-
Posts
227 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by pelaodrudego
-
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
pelaodrudego replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Tak, podtrzymuję, zajmę sie tymi bulkami. Poza tym deklaruję 4x10,- od listopada (ok. 15) na razie na rok. -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
pelaodrudego replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Przyszło mi jeszcze do głowy, że p. minister Ewa Kopacz w trosce o społeczeństwo i zdrowie pojęte w szerokim spektrum powinna (pobożne życzenia) byc zainteresowana bo przyszła do stolicy własnie z Szydłowca. Jeżeli nie będzie tymczasu dla małych bulków to ja mogę do siebie. Znajde im dobry dom w miare mozliwości razem. Suni nie moge, bo mam znajdę po przejściach z padaczką a dorosłego psa też nie za bardzo bo mój dostanie szału- obydwa huskie. -
Horror w szydlowcu! Prosze o wyczyszczenie watku.
pelaodrudego replied to Madallena's topic in Już w nowym domu
Może uda się załatwić jakąkolwiek pomoc ze strony urzędu. Dopiero dzisiaj znalazłam ten wątek-szok. Jak tylko będę miała jakies konkrety to napiszę. Ze swej strony postaram sie pomóc finansowo w miarę mozliwości. Swoją drogą rzeczywiście ogromnie dużo tych biedaków. Ja tez mieszkam w mieścinie i dookoła pełno wsi ale nie ma takiego problemu. Pani powiatowy inspektor musi ruszyć sie z posad, cierpią zwierzęta i moga stwarzac zagrożenie dla ludzi. Znam Szydłowiec i dokładnie nie kojarzę kiedy ale miał tytuł kulturalnej stolicy Mazowsza! Skandal -
Analizując wszystko myślę, że sunia chce się wykazać i jej zachowanie idzie raczej nie w kierunku dominacji ale chęci "panowania nad całością". W każdym razie odradzam krzyków, kar itp. Raczej pochwalić "dobry pies", odwrócić uwagę a przy zachowaniu, które am nie odpowiada parę razy powtóryć zdecydowanym g łosem "nie wolno". Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy i dotrzecie się w czasie.
-
Nie sądzę aby to powarkianie było oznaką agresji, raczej niepewności i asekuracji. Ten pomysl z przyduszaniem był delikatnie określając głupi i raczej popsuł bardziej wasze relacje niz wychował psa. Ja od ponad dwóch lat mam suczkę "z ulicy"- po przejściach i to powaznych: bita, głodzona, z padaczką. Co dziwne jest po sterylce i nie była zaniedbana, najprawdopodobniej więc wywieziona z domu. Ona też powarkuje : przy tarmoszeniu za tyłek, ogólnie przy zabawie, gdy cos się jej nie spodoba no i jak coś się jej zabiera. Nigdy jednak nie przyszło mi do głowy (nawet jak łapie za rękę) żeby chciała ugryżć. Taki ma już sposób bycia. Natomiast pies, którego kupiliśmy niecały rok przed pojewieniem sie suki i miał wtedy 5 m-cy nienawidzi jak się go czesze. Mam wtedy całe ręce poszczypane i warczy , szczerzy kły. Podejrzewam, że asza sunia chce troche dominować, "pilnuje" zakupów bo jest tam cos dobrego i kuchenki bo na niej gotuje sie żarło. To, że pilnuje córki to raczej objaw miłości do niej niż agresji do reszty domowników. Nie można jej tylko pozwolić żeby rządziła w domu ale nie takimi metodami jakie polecił znajomy. Ja w swoim życiu miałam kundelka, spaniela, owczarka i z przypadku jamnika-koszmar. Psa hasiora mam od maja 2006 a sunię od kwietnia 2007. Bardzo je pokochałam, zarówno za ich wrażliwość jak i pewna niezależność. Jedyną radę jaką mogę dać to nic na siłę. Zaakceptujcie jej osobowość i lepiej sięgnąć do fachowej literatury niż słuchać rad ludzi, którzy nie wiedzą nic o rasie. Jeszcze a propos tego przyduszania- nieważne ile razy to się odbyło. W taki sposób suka przywołuje do porządku małe szczeniaczki. Dorosły pies odbiera to w zupełnie inny sposób, traci zaufanie i może raczej wywołac agresję niz ją stłumić.
-
Mądry pies! a jakie kary możnaby zaproponować dla dziecka, które drze się bez opamiętania przy zapuszczaniu kropli bo tego nie lubi, urządza awanturę przy czesaniu i myciu bo tego nie cierpi i kopie pana doktora bo mu się żle kojarzy? traktuj psa bardziej osobowo, jest jeszcze mały, małe dziecko tez drugie walnie łopatką, trzeba wychowywać, cierpliwie i spokojnie a nie karać. Ja swoim mówię "nie wolno", krople zapuszczam z zaskoczenia a przy czesaniu daję coś do gryzienia. Pies to nie robot- powodzenia.
-
Siemię dobre dla każdego psa, szczególnie z "bogatą okrywą włosową". Swego czasu miałam rodowodową spanielkę, po medalistach, dostaliśmy całą instrukcję "obsługi", było też żeby podawać siemię. Ja daję nie zawsze, jeżeli ucieram marchew lub inne warzywa to nie daję (trochę za dużo grzybów w barszcz, jeszcze odżywka) a tak to sypię łyżkę ziaren do miski i już. Dobrze na włos, skórę, trawienie. Kupuję w aptece, niedrogo.
-
Też mam podobny problem. Mój Egon ma 3 i pół roku, klatka ładnie rozwinięta, sierść w porządku ale drobnej kości, nic tłuszczyku i dupka jak u zajączka. Znajoma poleciła mi intestinal-RC, przez cały zeszły sezon letni jadł i nie powiem, troszkę się poprawił. Zimą gotuję im (mam jeszcze przygarniętą sunię) ale tez wybrzydza. Jak już drugi dzień to samo to w ząbki kłuje Upodobał sobie to, co dla niego niezdrowe: smażona wątróbka, kurczaczek (smażony), zapiekanki i pizzę. Daję im słoninkę świeżą, masło (samo lub z pokrojonym chlebkiem), kalafiora(teraz sezon) polanego masłem no i do gotowanego olej. Problem mam jesccze większy bo Zula(suka) musi mieć soś do przegryzienia przez cały dzień, bo była głodzona (kopana też i ma padaczkę) i jest nerwowa, że zbraknie jej jedzenia. A z niejadkiem powinnam zastosować żelazną dyscyplinę: zero miski, wystawiona na czas jedzenia, jak nie zje, to miska zabierana. Zauważyłam jednak, że (paradoksalnie - wbrew przepisom żywieniowym), że jak postawię miskę a on się kręci w kółko, odchodzi, wącha i nie jest zdecydowany, jak dam mu np. dropsa czekoladowego (obydwa b.lubią) to nabiera chęci do jedzenia. Trudno trafić u niejadków. Właściciel ojca Egona twierdzi, że tamten był chudzina do ok.4 lat aż wstyd mu było z nim wychodzić, żeby ludzie nie pomyśleli, że zagłodzony. Teraz kawał dziada bo mieszkamy w tej samej miejscowości i go widuję, pochłania wszystko.
-
Cudaczny,przesympatyczny Husky, Kieł MA DOM!
pelaodrudego replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Szkoda, że właściciel nie szuka, taki piękny (nazwijcie go Jantar bo bursztynkowaty jest (?)). Jeżeli nie ma pośpiechu to pewnie, że lepiej poczekać, zasługuje na najlepsze. Ja proponowałam adopcję ale było zamieszanie: pierwszy piesek poszedł zkonieczności do kogoś innego, więc myślałam o Bursztynku i w tym samym czasie znalazł się drugi, trzeba było ratować bo już byli chętni z pseudohodowli. Piesek już w nowym domku, zaadoptował się. Ja do bursztynka mam sentyment , to chyba jakiś stryjeczno-cioteczny mojego Egona. Ta sama sylwetka, drobny (ok.20kg), też samoobsługowy, artysta-udawacz. Może "wpadną mi w oko" dobrzy ludzie. Bardzo bym chciała, żeby mu się udało. -
Cudaczny,przesympatyczny Husky, Kieł MA DOM!
pelaodrudego replied to Zbójini's topic in Już w nowym domu
Jeżeli domek nie wypali to baaardzo proszę o sprawdzenie domku-mazowieckie (nazwisko i adres podam na pw). Ci ludzie czekają na pieska, są zdecydowani 100% na huszczaka, czeka dziecko (5 lat), warunki dobre, ludzie znają wymagania rasy. Mieli obiecanego huskiego ale niestety poszedł gdzie indziej, teraz ma być drugi ale też nie wiadomo bo cisza (ankieta poszła ok. tygodnia temu). Podobno nie ma kto sprawdzić war. Ja ze swej strony polecam tych ludzi, b. w porządku. Ja mam dwa huszczaki- jeden zakupiony, drugi przybłąkał się i został. To suka, po strylce, z przeszłością- kopana, głodzona, z padaczką. Przekochana. Szkoda byłoby zmarnować takiego dobrego domku. A delikwent rzucił mi się "po oczach" bo identico mój Egon tylko bardziej brązowy. Już pisałam na "zaprzęgowych" żeby i mnie ktoś sprawdził jeżeli takie są problemy w mazowieckim. Tu w okolicy dużo ludzi ma domy wolnostojące i możnaby znależć miejsca dla huszczaków a tyle ich czeka. Jeżeli tak trudno o adopcję to wielu się zniechęci a ja usilnie namawiam ludzi, żeby adoptowali a nie kupowali na giełdach czy w pseudohodowlach. Niestety nie jestem wiarygodna i moja opinia bez znaczenia. Ja im zaoferowałam pomoc bo nie mają dostępu do kompa. Trudno, jeżeli nic nie wyjdzie to będziemy szukać w schronach ale ja już nie będę angażować się w takie sprawy. Mam swoje dwa psy do pieki i kotkę przybłąkaną po sterylce. To wszystko idzie za opoenie, wymaga czasu, telefonów itp. Będę dalej pomagać potrzebującym w okolicy. Trochę wylałam żale-sorry. Czekam na info na pw. -
Młode małżeństwo z dzieckiem , bardzochcieliby huszczaka. Mają już pieska kundelka, warunki dobre, posesja z podwórkiem, już parę razy rozmawialismy- ja mam dwa huszczaki (jeden przybłąkany) prosili o pomoc w znalezieniu pieska do adopcji. Dzisiaj przeczytałam o suni, ponieważ nie są jeszcze "w temacie" , nie wiedzą jak się skontaktować, obejrzeli zdjęcia i proszą o kontakt. Nr tel 516327494.
-
Jak przekonać rodziców, by zgodzili się na adopcje psa ze schroniska?
pelaodrudego replied to Alba1986's topic in Organizacje
chyba sobie zafunduję podpis "romantyczny ktoś, idealizujący świat, wnerwiający ludzi" i śmiem twierdzić, że moje psy są wyjątkowe, najpiękniejsze, najmądrzejsze i wdzięczne za pełną michę, łakocie, są moimi przyjaciółmi, no i kończę bo znowu ktoś się zdenerwuje -
Jak przekonać rodziców, by zgodzili się na adopcje psa ze schroniska?
pelaodrudego replied to Alba1986's topic in Organizacje
Właściwie dyskusja wydaje się bez sensu, tylko jedno zdanie. Biorąc psa z ulicy, od kogoś, ze schronu a nawet jako małego szczuna bierzesz go z wszelakim dobrodziejstwem charakteru a te dorosłe - przejść dobrych i złych. Każda rasa ma też swoje przywary, które nie bardzo zachwycają ludzi - moje kopią dziury ale wolę mieć dwa cudowne psy niż wymuskany trawnik. Zacznij traktować psa jak osobę z wadami i zaletami, problemami, z którymi pies po przejściach często sam sobie nie radzi. Jeżeli zaznał wiele krzywdy i teraz widzi "wyciągniętą dłoń" to raz będzie się łasił a raz może warknąć albo nawet chcieć ugryżć. "Wychowywanie" w Twoim wydaniu czy może szczekać na samochód czy nie to są śmieszne duperele. Ja nie twierdzę, że nie kochasz swojego piesa, tylko może jest on takim "oszołomem"(sama napisałaś, żeby nie było,że złośliwie) który lubi "ten sport" tj. obszczekiwanie pojazdów wszelakich. Uciszanie na zasadzie bądż grzeczny bo co ludzie powiedzą jest bez sensu. Trochę mi przykro, że uważasz, że moja sunia z padaczką "trafiła mi się" bezproblemowa. Musiałam dużo cierpliwości i uwagi poświęcić, żeby nie musiała brać tabletek ale udało się. Teraz ataki trwają ok. pół godz. a nie półtorej i w miarę rzadko, co m-c do dwóch. Zrobił się elaborat,trudno. Pozdrawiam -
Jak przekonać rodziców, by zgodzili się na adopcje psa ze schroniska?
pelaodrudego replied to Alba1986's topic in Organizacje
fuksowata ! ja bym na Twoim miejscu porządnie się zastanowiła co Ty wypisujesz!!! wiesz co, niektóre psy tak mają, że szczekają inne wyją no ale ten drugi "wątek" o krótkiej pamięci to już szczyt :shake: żal mi Twojego psa - albo to przyjaciel albo skretyniały futrzak Alba 1986 - ja mam sukę hasiora od 2 lat, przyszła dosłownie z ulicy, wg weta miała ok. 2 lat, była kopana (na początku uciekała przy gwałtownym ruchu nogą, jeszcze teraz czasami się zrywa albo mruczy z niezadowolenia), głodzona (do tej pory zakopuje na póżniej), jest po sterylce, ma padaczkę. Jest wesoła, przekochana, bardzo mądra , świetnie się zgadza z hasiorem, którego już miałam - zanim się ona zjawiła. Prawda, że w ciągu pierwszego tygodnia dwa razy narobiła w kuchni i myśleliśmy, że ktoś ją wygonił bo brudziła. Ale to był stres i pewnie skutek jedzenia jakichś świństw bo nigdy więcej się nie powtórzyło. Miałam już parę piesków ale ona jest wyjątkowa-mądra, przytulaśna,może leżeć 8 godzin byle mieć mnie w zasięgu wzroku. Przez pierwsze pół roku co chwilę przybiegała z podwórka sprawdzić czy jestem. Cóż Ci mogę doradzić, jeżeli uważasz, że trafiłaś na t e g o psa to się nie zastanawiaj. Nikt Ci nie da gwarancji, że młodszy czy szczeniaczek od sprawdzonych rodziców będzie miał lepszy charakter, będzie bardziej oddany i grzeczniejszy. Psa trzeba kochać i już. Pozdrawiam. -
EFRA-husky, nie wiem jakiej rasy masz psa. Mogę ze swojego doświadczenia (i psa - husky) wyrazić opinię, że WitaVet to dobre tabletki ale leczenie trochę potrwa jeżeli niedobórmikroelementów jest znaczny. Kłopoty z sierścią u haszczaka to niedobór cynku ! huskie mają upośledzone wchłanianie cynku , nawet mały niedobór przy zmianie pokrywy to horror. Jeżeli już dojdzie do braku cynku (u mnie to było na skutek niewiedzy-podawałam odżywkę bez cynku) to szybko uzupełnić można cynkiem z apteki, taniutki a skuteczny. Jeżeli Cię to interesuje to napisz-podam jaka dawka i inne objawy.
-
Nie wiem o jakie robale dokładnie chodzi. Z takimi pytaniami najlepiej bezpośrednio (`naocznie`) do weta. Jeżeli chcesz informacji ogólnych na ten temat i inne polecam krakvet[FONT=Arial] [B],[/B] [/FONT][FONT=Verdana]wejdż na forum , m.in. jest dział choroby i leczenie , różne tematy, odpowiada lek.wet. Jarosław Orzeł. [/FONT]
-
Psy z dziurami w głowach.Pawłowo k/Ciechanowa
pelaodrudego replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Zwróciliście uwagę, że od pewnego momentu to co opisała Agnieszka i jej dalsze posty jest poddawane w wątpliwość , są sugestie, że przesadza? Przecież opisała stan jaki zastała i poparła to zdjęciami. Najpierw oburzenie i szok a potem cacy? Nikt nie ma pretensji do plamki ale mycha przyznaje, że wet - rakarz, pracownicy piją a kierownik ma wszystko w głebokim poważaniu. To, że jego nie ma w weekend to nie znaczy, że w porządku aby pracownicy spędzali czas przy kieliszku a psy były głodne, gryzły się i łaziły po kupach. Ktoś mu każe tam `kierownikować`? Jak się nie podoba, niech zda sprzęt i wynocha. Miasto nic nie może? Istnieje jeszcze inspekcja sanitarna, weterynaryjna i pracy. Czy to sukces, że jest oględny ład od 7 do 15, od pn do piątku? Bylibyście bardziej zbulwersowani, gdyby okazało się, że np. w pogotowiu opiek. nie ma nadzoru na takiej zasadzie, dzieciaki chodzą głodne, leją się i chodzą z krwawiącymi ranami do poniedziałku? Może ktoś zakwestionuje to porównanie ale mam na myśli olewanie swoich obowiązków- o wykazaniu inwencji nie wspomnę. Ktoś, kto chce psiaka do adopcji a pracuje cały tydzień, kiedy jedzie po niego? w sobotę lub niedzielę. Zastaje syf i zamulonego faceta, który `tylko tu sprząta`, nie udzieli informacji i nie zależy mu. Chodzi o to, żeby nie dawać s p o ł e c z n e g o p r z y z w o l e n i a na taki proceder. I trzeba robić szum a nie machać ręką, że nie jest tak żle. Jednak to `niepotrzebne zamieszanie` dało coś dobrego. -
Psy z dziurami w głowach.Pawłowo k/Ciechanowa
pelaodrudego replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Evra, co ty pierdzielisz!!! To samo do pani pedagog-gratulacje! i Weroni. Byłyśmy chyba na innych filmach. Jeżeli normatywem ma być brud, smród i ubóstwo , przyzwolenie na lenistwo, zaniedbywanie obowiązków, znieczulica i marnotrawienie pieniędzy podatników no to kultywujcie sobie te bezcenne wartości. Są jednak tacy którym się chce! bo wy taplacie się w tym swoim bagienku i wszystko jest cacy. Znam jednak i takie normatywy, że ludzie są odpowiedzialni= kierownik na miejscu długo po godzinach pracy, wet-codziennie, pracownicy zaagażowani, wolontariusze i behawiorysta w razie konieczności. Podopieczni po ciężkich przejściach pod specjalną opieką , specjalistyczną w razie potrzeby. To nie jest żaden problem finansowy dla miejskiej instytucji trochę farby, desek, podściólki czy poidła i miski do karmy a nie zardzewiałe blachy pamiętające PGR. Tylko jest jeden problem - t r z e b a c h c i e ć!!! I nie zakładajcie kóła pań Dulskich bo mnie szlag trafia. Agnieszka sorry ale nie mogłam siedzieć cicho, Ja jestem też na str.6 i chętnie pomogę mam jeszcze jeden pomysł na terapię wstrząsową dla UM Ciechanów. Jeżeli wyciągniecie tego onka to tymczas ma załatwiony. Pozdrawiam. -
rozpędziłam się i urwało początek, miało być, że mój pies miał właśnie identyczne objawy, takie ...itd
-
tak się rozpędziłam, że urwało początek - takie, czyli objawy niedoboru, jakie opisał (a) NigdyNigdy są alarmem o niedoborze cynku
-
takie jak napisał(a) NN. Niestety zostałam wprowadzona w błąd, że to nic takiego i w dalszym etapie zaczęło się drapanie i gryzienie po klatce a w rezultacie mój bidak wyglądał jak niedoskubany indyk. Cały ten proces trwa dosyć długo ale i `odkręcanie` też jest długotrwałe. Aby wykluczyć lub potwierdzić, radzę kupić w aptece cynk (Zincas - 5.5 mg jonów ok. 5zł) i podawać u młodego i mniejszego psa 1/2 tabletki na dobę, u dorosłego i dużego 1 (ja podawałam pół ale mój Egon pomimo, że dorosły jest drobnej budowy i szczupły). No i obserwować. Optymalną dla haszczaków (i niedrogą) przy jedzeniu `domowym` jest odż. CanVit, ja daję niebieski. Bardzo dobre są tabletki WitaVet ale niestety drogie . W każdym razie trzeba pilnować tego cynku bo haskie mają zaburzone jego wchłanianie no i nie dawać lichej (albo nie wiadomo jakiej z Biedronki itp) karmy bo często cierpią na zaburzenia jelitowe i alergie pokarmowe.
-
Psy z dziurami w głowach.Pawłowo k/Ciechanowa
pelaodrudego replied to Agnieszka P's topic in Już w nowym domu
Czy ktoś z dogomaniaków jest z Ciechanowa? niech się odezwie, trzeba obgadać najpierw strategię działania. Trzeba zrobić wywiad do kogo najlepiej uderzyć, może w radzie miasta jest chociaz jeden człowiek, który przejmuje się losem zwierząt. Bardzo pomocne byłoby zaświadczenie o stanie zdrowia i kondycji zabranego psiaka (z datą i godz.) . Jeżeli zdecydujecie się na wspólnego maila to ja się podpisuję. Z tego co przeczytałam i obejrzałam to prasa swoją drogą ale to się kwalifikuje na informację do prokuratury o znęcaniu i marnotrawieniu środków społecznych. Zle się stało z tym falstartem ale jest dokumentacja, świadek naoczny i zwierzę. Jeżeli będzie trzeba mogę pomóc w zredagowaniu pisma w oparciu o notatkę, zdjęcia i przepisy prawne. Trzeba ruszyć z posad tych `odpowiedzialnych` na stanowiskach, bo nic im się nie chce. Mazowieckie to jakaś czarna dziura bezsilności i znieczulicy. Tylko w kościołach pełno (wiem, bo mieszkam tuż obok). W każdym razie uważam, że obojętnie na kogo adresować tą sprawę, to trzeba dać do wiadomości wszystkim instytucjom, które powinny być zainteresowane z racji przepisów. To jest okrucieństwo, znęcanie się i zaniedbanie za społeczne pieniądze - wszystko ścigane z urzędu !!! Pozdrawiam -
Matka ma też swoje potrzeby : fryzjer, kosmetyczka, jeżeli zostawia małego to ma już do Was wieeelkie zaufanie. Musi się nacieszyć, że ma teraz strawę, spokój i ciepłą budę. Sąsiadami nie ma co się przejmować. Zawsze znajdzie się taki co musi pogadać. Z reguły sam ma `za paznokciami` aż po łokcie. A jemu zwrócić uwagę to udaje, że nie wie o co chodzi. Na temat nocnego szczekania coś wiem, przez prawie 2 lata walczyłam z sąsiadem, którego pies zaczynał o g.22 lub24 a kończył ok. 5-6. Też nie wiadomo dlaczego i po co. Skończyło się w sądzie bo nie spaliśmy po parę nocy z rzędu. Ale to nic. Ważne, że fajne z Was człowieki! Jest tylko jedna przykra sprawa. Ze względu na bliskość lasu takie sytuacje mogą się powtarzać a nasilenie przypada na okres wakacyjny. Jednak tych niefajnych, w naszym katolickim kraju jest mnóstwo. Ja sama mam taką bidulę jak Benia. Pozdrawiam serdecznie.
-
Zgadzam się z quazirem !!! podatki i czipy lub tatuaż po to, żeby potencjalny nabywca był świadom, że w każdej chwili może być odszukany i nie będzie mógł się wyprzeć, ze jest właścicielem psa. Poza tym dopóki nie będzie policji dla zwierząt i ostrych kar za zaniedbanie, katowanie i porzucenie to niestety wielu ludzi będzie traktowało zwierzęta przedmiotowo i nieodpowiedzialnie. Przejrzałam od poczatku ten wątek i otwierdzam, że dla niektórych `ludzi` nie jest ważne ile zapłacili za psa, czy ma metrykę czy nie. Po prostu wyrzucają jak zurzyte buty na śmietnik albo mebel bo stary i zagraca mieszkanie. Dogomaniacy! powinniśmy dyskutować o tym jak polepszać los psiaków bo przecież uważamy ich za przyjaciół i zasługują na to. Ci, którzy kupują psa- bo rasowy, bo w modzie i w dobrym tonie, ma się ten lans z pieseczkiem, zaspokajają swoje próżne ego. Ma rację Justyna, że i rodowodowe chorują, mają też rację inni, że metryka w dużym stopniu daje gwarancję zdrowia i dobrego rozwoju. Chyba jednak powinniśmy się skupić aby nie miały miejsca takie hurtownie jak w Rumii, sprzedaż na giełdach i bazarach. Osobiście jestem również przeciwniczką ogłoszeń na Allegro, tam też szerzy się sprzedaż z importu. Proszę Was skończcie ten wątek bo nic konstruktywnego nie wynika z takich słownych przepychanek. Jeżeli ktoś orientujący się w sprawie zgłosi paniusię z Rumii do skarbówki (czytałam taką wypowiedż) to chwała mu za to. Inaczej interes będzie się kręcił jak świeże lody. To tyle, pozdrawiam.