Jump to content
Dogomania

pelaodrudego

Members
  • Posts

    227
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pelaodrudego

  1. Ktos ma moze informacje na temat szczepień Victora bo w książeczce nie ma wpisów
  2. Moja wina z tymczasem dla Tytusa i nikogo więcej. Za szybko to poszło, nie sprawdziłam. Mały kojec, teren nieoghrodzony, to wiedzialam ale facet miał wygrodzic wybieg. Nie mam sily polemizowac, że wysłałam Tytusa w miejsce gorsze niż schron. Ciekawe tylko co stałoby si,e do tej pory z Victorem. Tkwiłby w schronie albo już nie byłoby go. nieważne
  3. Nie ma za co...robimy wszystko aby pies żyl godnie...smutne tylko, ze inni od dłuższego czasu nie postarali się o to...samo patrzenie i biadolenie nie polepszy jego losu
  4. Pies nie jest agresywny. Na temat stanu zdrowia nic jeszcze nie wiemy. Gdybac nie ma co, trzeba czekac na diagnozę. Mnie osobiście imię Wiktor podoba się ale dla niego pisane przez V i c, czyli Victor, żeby miało jakiś sens. Jestem w trakcie ustalania transportu ale to jeszcze nic pewnego, więc proszę rozglądajcie się jeszcze.
  5. na fb napisałam "na huskiego z Wrześni"... i nie wiem kurde co na dzień dzsiejszy mogę zrobić...udostępniajcie please, mam kocioł we łbie
  6. Może zrobić apel na fb? dodać film? co Wy na to, ręce opadaja, schron trzyma chłopaka po takim wypadku bez pomocy, kużwa i on tam wyje na okrągło!!! co za ludzie
  7. Mam juz instrukcję dojazdu: Latwy dojazd A4 z Katowic. Zjazd za bramkami przed Krakowem na Rzeszów,potem zjazd na Oświecim,za 5 kilometrow jest Skawina - skret w lewo drogowskaz Radziszow,i za 4 km kolo kosciola jest moj dom. Naprzeciw poczty. Co napisał wczesniej po obejrzeniu filmu nie będę cytować bo nieparlamentarne. W każdym razie jakby co to dzwonię kiedy psiak się zjawi.
  8. Tak, to starszy psiak ma chore oczka, jak nasz Yuki, trzeba to leczyć bo będzie gorzej...kurcze, taki fajny tylko jest w okropnym stresie. Na tymczas żeby mial tylko jakieś żarło i uprząż bo prawdę mówiąc nie wiem czy znajomy jakąś ma. Może znajdziecie jakiś transport przy okazji, caromina się zaoferowała, fajnie byłoby , odżylby troszkę przed drogą.
  9. Dzieczyny! to jest Radziszów, nie narzucam się w kazdym razie, husiorów w potrzebie jest pod sufit
  10. Tymczas na stówę, miał iść huszczak od nas ale znalazl dom, dodatkowo w Krakowie mamy posilki jakby trzeba było jakiejś pomocy. Piszę serio. Facet ma posesję ogrodzoną, dużą, mial dwa psy ze schronu , jest ok! Ach! Ty też z Krakau, no to super !
  11. Matko jedyna nie mogę się otrząsnąć, deprecha u niego murowana, jakby co to piszcie na pw lub : [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL]
  12. Dziewczyny! jeżeli zorganizujecie transport to mam tymczas od zaraz i weżmiemy go pod opiekę, strasznee...aż mnie ciary przeszły jak się biedak męczy, muszę tylko wiedzieć na bank czy pies jest zdrowy...transport niestety daleko: 10 km od Krakowa
  13. Hej ! mam zgloszenie poprzez znajomego o chęci przygarnięcia owczarka. Facet to sąsiad, ma sukę (ale nie owczarka) więc prosil o psa, mniej więcej do 3 lat. Jest na poziomie,chce dać dom bezdomniakowi, male dziecko w domu ale widzę, ze Ambroży ok w stos do dzieci, kotow nawet. Niestety mieszka pod Krakowem aż! (dokladnie w odległości 10 km), nie mialby możliwości odebrania piesa. Jeżeli bylabyś zainteresowana to mam wszystkie namiary łącznie z telefonem. Pozdrawiam-Ewa
  14. Napisałam do znajomej z Tarnowa, rozejrzy się, pomagala już z huszczakami.
  15. Możesz cos napisac na temat jego leczenia? pytam bo nie mam informacji na bieżąco i straszne jesy dla mnie takie zaniedbanie. Siedzi mi w głowie ten maluszek, jak można doprowadzić do takiego stanu ???!!!
  16. Do schronu zostal oddany szczeniak w typie wyżła. Ma 5 m-cy i zaawansowaną krzywicę. Fundacja SOS pokryje koszty leczenia. Malutki bardzo cierpi, wyje z bólu. W tej chwili jest w domu zastępczym ale na cito szukamy tymczasu ! [URL="http://img402.imageshack.us/i/50500x640.jpg/"][IMG]http://img402.imageshack.us/img402/3725/50500x640.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img220.imageshack.us/i/af500x640.jpg/"][IMG]http://img220.imageshack.us/img220/4223/af500x640.jpg[/IMG][/URL][URL="http://img17.imageshack.us/i/0c500x640.jpg/"][IMG]http://img17.imageshack.us/img17/9611/0c500x640.jpg[/IMG][/URL]
  17. kurcze, a nie chcą dwóch? mogłyby sobie zyc razem bidoty...będe pytac , gdzie tylko można ale sama wiesz, nic nie mogę obiecać a może próbowac tymczas?
  18. wizyta będzie na pewno, jednak dzisiaj jest 30 grudnia i jutro sylwester, niefortunny czas, postaram sie przyspieszyć na ile tylko będzie to możliwe! nie podejrzewam aby ktoś chcial zwrotu jakichs kosztow, jeżeli to ewent. paliwo - sprawa do omowienia. ja już wcvzoraj to uzgadnialam ale odwołałam bo podobno radovan2 sama zaoferowała pomoic, po co? żeby komus ubliżać?! takie zachowanie to skandal! mam wielu znajomych, ktorzy od lat niosa pomoc psom, poświęcając im czas, pieniądze, podporządkowując swoje życie osobiste. Zawiść i rzucanie klod pod nogi jest nie do uwierzenia i to w wykonaniu kogo? milosnikow zwierząt?
  19. Wizyta zostanie załatwiona z innej strony, temat już zostal nadany i nie ma problemu. Jesteśmy dla sh "konkurencja" nie wiem jak to rozumieć? kradniemy psy czy może ich zdaniem nie "jesteśmy godne" albo nie mamy odpowiedniej wiedzy i przygotowania? w każdym razie dla nas nie jest ważne kto wyszukal, kto zglosił, itp bzdury. Naszym priorytetem jest zapewnić dom i bezpieczeństwo. Sami wiemy jaka jest sytuacja w schronach . Mialam nadzieje, ze na sh cokolwiek uległo zmianie na in plus. Niestety, dobre zamiary to tylko pozory i podstęp do ataku. Nie chcemy żadnych kontaktow z sh, nie wchodzimy im w drogę , nie zyczymy sobie aby nas obrażano bezpodstawnie.
  20. Dziewczyny! bardzo Wam współczuję. Ja mam sunię z padaczka- znajdę ( jest na avacie) ma ok 5 lat lub troche ponad. Trudno stwierdzić jaka jest u niej przyczyna tej choroby ale najprawdopodobniej , tak przypuszczam, z powodu złego traktowania: była glodzona (do tej pory najpierw zakopuje), kopana(na początku uciekała przy najmniejszym ruchu nogą teraz pomrukuje i nie chce byc dotykana) lub też jakiegos wypadku bo panicznie boi sie duzych samochodów. Ataki ma srednio raz na miesiąc. Zauważyłam, że częściej w okresie wiosennym i jesiennym, np. co 3 tyg a póżniej od miesiąca do prawie dwoch przerwy. Do tej pory nie dawałam jej żadnych prochów ale muszę chyba poddać ją gruntownemu przebadaniu bo ostatnio ataki nazywane przeze mnie ciężkie, czyli od 1 do 2 godzin, z parokrotnymi nawrotami zdarzają sie coraz częściej. Ja staram sie utrzymywać ją w pozycji siedzącej, trzymam kończyny żeby nie przewróciła się jak ma skurcz. Wiem, ze dopuki ma podwinięty ogon i nie zacznie sie lizać to atak jeszcze nie ustąpił. Dla kogoś kto kocha swojego psa nigdy nie bedzie to "normalne" i za każdym razem stanowi przeżycie. Co do kastracji: u zdrowych osobników z zasady pies po zabiegu łagodnieje, ma mniejsze sklonności do ucieczek. Jeżeli jednak jest padaczka to niezbędne są wszelakie badania a przede wszystkim wskazania dobrego neurologa. Często zabieg może byc zagrożeniem dla życia.
  21. Kto móglby jak najszybciej popytać o małego: sunia została wydana z podejrzeniem nosowki. Mieli byc dzisiaj u weta ale nie mogę dodzwonić się , brak zasięgu chyba przez śnieżycę. Czy ktoś wie kiedy dokladnie trafila do schronu ta chora sunia?
  22. Kto może to wrzuca, niech się zepna w schronie, najważniejsza przecież diagnoza! Dobra wiadomość: suńka ruda-7 miesięczna wczoraj pojechala do domku!!! jest podejrzenie nosowki, póżno przyjechali, więc dzisiaj będa u weta. jeżeli zajrza di mnie to pstrykne foto i wstawię! ten drugi , czrny, to ponoc piesek-z jednego miotu. Aaaaale sie cieszę !!!
  23. [quote name='idusiek']a oc ? też by chciała?:)[/QUOTE]Pewnie tak! a ona bida ciagle cierpi na koci katar. Już tyle antybiotykow dostała, całą zimę nie puszczalam z domu i co lepiej to znowu gorzej. Ona przyszla do mnie w tragicznym stanie, poza tym jest bardzo drobna a na dodatek po dwoch m-cach od pojawienia sie u mnie poszla w długą (nigdy nie mialam kota i nie znalam objawów "pociągu" do natury). Okazało sie , ze miala pierwsza rujke no i wrocila kotna. Nie mogla urodzić, nalegalam, zeby ciąć. Miala dwa kociaki, jeden uduszony, drugi ledwo zywy, wysięki do macicy, zrobina kastracja. Także to tez na zdrowie jej nie wyszło. Wstyd przyznać ale do tej pory (jest ponad rok u mnie) nie mam odwagi jej szczepić, ciągle walcze z tym choróbskiem.
  24. O matko! dobrze, ze moja kotka (Lucka) tego nie widzi !!!!
×
×
  • Create New...