-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
Moim zdaniem hotele zdecydowanie odpadają. Jeśli już jest takie parcie na męczenie tego psa dalszą socjalizacją, to tylko w DT z ogrodem, z innymi, pozytywnie nastawionymi psami.
-
A moim zdaniem niektórych psów po prostu się nie uratuje w naszym zrozumieniu - a oswajanie na siłę jest po prostu krzywdą dla zwierzęcia. I wielkie serce tutaj nic nie pomoże - ten pies jest praktycznie dziki, wychowany tak od wczesnego szczenięctwa, nie jest to młodziak, a do tego jest chora - obecnie człowiek kojarzy się jej jedynie z krzywdą i będzie tak kojarzył nadal jeszcze przez długi czas, bo suka ciągle potrzebuje zabiegów.
-
[quote name='sacred PIRANHA']no ja jestem bardzo wdzięczna za to wkręcenie, bo to "mój" dupelek;-) a najlepsze jest to jak Żunia działa, siedzimy z ladySwallow na gg, ona do mnie żebym zapytała Żuni o transport bo ona poprzedniego dnia coś mówiła, że coś ma na tej trasie...no to pisze smsa, napisałam, minęło może 3 minuty (max!) dzwoni Żunia: "masz transport w czwartek" hihi kocham takie akcje:-) ja już od rana jak na szpilkach, zawsze mam stresa jak "nasze" psy gdzieś jadą, już się nie mogę doczekać jak go ladySwallow zobaczy hihihii:-) na weekendzie powystawiam troche bazarkow na niego i na nasza reszte:-)[/QUOTE] Dupel dziś wieczorem przyjeżdża, założę mu wątek, jak będzie u mnie, a pierwsze, co zrobię, to zakatuję go kąpielą, bo przecież my to mamy pańskie noski, nie?
-
Raaja, w typie husky juz w domu stałym! Dziękujemy!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
[quote name='sacred PIRANHA']Raaja dogaduje sie z psami i jest super do ludzi, nie ma z nią problemów:-) jest taka superowa,że być może niedługo zmieni hotelik na bezpłatne domowe dt;-) a to kudłate to malamut;-) nie wiem ladySwallow to to co z nią przyjechało? czy to coś innego?[/QUOTE] Nie, to co innego ;) tamto ma już domek. -
[quote name='tripti']ja nie wiem, wiem, że AniaRe szczególnie lubi pudelki, miała na dt tego pudelka z pseudo, lokalizacja też dogodna (kilkanaście km). U furciaczek nie ma miejsca i niewiadomo kiedy będzie, tam jeszcze czeka w kolejce Piegusia. Teraz nie ma chyba nawet znaczenia jaki to dt, oba są w podobnej cenie, a bardziej chodzi o deklaracje, których nie można zebrać jak i tu jak i u innych psów. Był wątek o tym schronisku, tyle osób tam wypowiadało się a nawet nikt z pw nie zajrzał.[/QUOTE] Myślę, że ze względu na to, jaki to pies, jest znaczenie, do jakiego DT trafi. Wolę wydać psa z łatką agresora do osoby, która ma opanowaną teorię i praktykę dot. agresji u psów i pracowała z takimi psami niż do innego DT tylko dlatego, że jest tam miejsce - a potem znów będzie pies zabrany.
-
Przeczytałam sobie wątek... Piszecie o hoteliku u AniaRe (nie znam zupełnie) - czy AniaRe ma jakieś wykształcenie pod kątem behawiorystki? Bo DT (niedługo hotel), gdzie chce dać Fida piranha, jest prowadzony przez behawiorystę i dlatego piranhii tak zalezy, zeby właśnie pies z łatką agresora tam poszedł. Niestety, Fido to kolejne potwierdzenie faktu, że adopcje na szybko ze schroniska, bez sprawdzenia charakteru psa to czasem największa krzywda, jaką można mu wyrządzić.
-
Bielutki szczeniaczek - przepiękna, kochana DOTKA już w domu stałym!
LadyS replied to LadyS's topic in Już w nowym domu
Mała na święta była w Rykach, pewnie wszystko okej - gdyby coś, to p. Ewa by dzwoniła. A i ja nie chcę być nachalna z moimi telefonami. -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
LadyS replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Kamera jest dookolna na Czerniakowskiej na skrzyżowaniu z Gagarina, niestety nie znam dokładnego adresu - tu na mapce: [url]http://www.miplo.pl/point.php?&p=yCP1Xsu2[/url] Na Czerniakowskiej 18 jest sklep z monitoringiem itd. - tutaj też może być kamera: [url]http://www.miplo.pl/point.php?&p=yCP1Xsu2[/url] -
[quote name='ULKA12']Tchawice mam a pasztet kupię jutro. Lady jakiej długości ma być ta tchawica, bo ja mam taką w całości, mogę uciąć tyle ile potrzeba.[/QUOTE] Dla ok. 2,5 kg psiaka to jest ok. 5 cm, więc pewnie dla Polly ok. 10.
-
[quote name='ULKA12']Gdy Polly zostaje sama to dostaje takie gryzaki, najbardziej lubi penisa wołowego wędzonego:diabloti: to jej nie przeszkadza skodurować. Feromony jeszcze są ale to chyba nic nie daje. Co do szkoleniowca to nie wiem w jaki sposób mógłby pomóc. Pewnie poleci zakupić klatkę.[/QUOTE] Tak, ale jest różnica między zwykłym gryzakiem a czymś, co w środku ma trudne do wyjęcia smaczki - wiem, sprawdzałam na własnych psach i moja przyjaciółka sprawdzała na swoim. Odizolowanie jej w klatce do dobry pomysł, moim zdaniem - równie dobrze sprawdziłby się pomysł zamykania jej np. w kuchni, łazience czy przedpokoju, gdzie może mniej zniszczyć.
-
[quote name='MaDi']Ponieważ stan Mei znacznie się pogorszył, postanowiliśmy dzisiaj ponownie pobrać zeskrobinę i co??? Gratis....nużyca:( Jestem załamana, lekarz zamówił cała masę leków, preparatów i szampon:shake:[/QUOTE] Czyli miałaś rację, ze jednak znów zaczęła łysieć...
-
[quote name='taks']owszem jak ktos jest pojętny to mozna zaryzykować podwanie podskórne przez własciciela i to pod warunkiem że lek nie wywołuje np. reakcji anaflilaktycznej Troche inna bajka jak to zastrzyk domięsniowy i antybiotyk - a jak zostanie podany do naczynia albo/i nastąpi wstrząs to kto będzie winien? Oczywiście wet prawda? A zastanowił się ktos ile kosztuje sam lek? I czy takie ryzykowanie "chałupnictwem" az tak znacznie obnizy koszty[/QUOTE] Nie przesadzałabym, jako bezpłatny DT sama bym zbankrutowała na jazdach do weta taksówkami, żeby tylko podać zastrzyk za 5 zł - a taksa kilka razy drożej. Dla mnie to jest trochę wyolbrzymione - reakcja anafilaktyczna wystąpiłaby przy pierwszym podaniu leku - wiem, bo jestem alergikiem reagującym na wiele leków - a więc jest wykluczona w momencie, gdy wet daje zastrzyk choćby po to, zeby pokazać nam, jak to się robi. I cały czas mówię o podawaniu podskórnym.
-
[quote name='taks']No tylko, że z tego co opisujesz to są jednak jakieś komplikacje skoro suczka nie czuje sie dobrze i wet wprowadził tyle antybiotyku. Niestety nie wszystko da sie przewidziec z góry więc zawsze trzeba sie liczyc z tym że koszty moga byc wieksze niz zakładane. A pomysł Evel abys to Ty dawała antybiotyk w iniekcji ( i decydowała czy go kontynuować , oceniała stan rany itd ) uważam za mało udany;)[/QUOTE] No ale co jest dziwnego w tym, że jeśli jest długie leczenie iniekcyjne, w ramach zastrzyków podskórnych, to po przeszkoleniu wet daje zastrzyki do podawania w domu? Wydaje mi się, że to rozwiązanie tańsze i mniej stresujące dla zwierzaka, oczywiście w połączeniu z kontaktem z wetem i kontrolą - ale jeżdżenie na sam zastrzyk to głupota. Myśmy, gdy przygarnęliśmy kota do domu rodziców, sami dawali jej zastrzyki, jeżdżąc co parę dni na kontrolę...
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
LadyS replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
Jak do tego doszło, że jeszcze raz zapytam? Jest możliwość, że suka zawiesi się gdzieś na smyczy, jeśli się wyrwała Magdzie z ręki? -
[quote name='sonia71']lady ale to nie zastąpi jej posiłku ? czy to tylko taki mamlacz -muszę podpatrzeć gdzieś .[/QUOTE] To jest gryzak - może z powodzeniem zastępować kong.
-
Zamiast konga, można kupić suszoną tchawicę i napchać ją mieszanką pasztetu dla psów, puszki, smakołyków i masła.
-
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
LadyS replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[quote name='Andzike']Wczoraj ok. 16.00 w rejonach Kopca PW (ul. Czerniakowska/Bartycka/Pod Kopcem) uciekła Yoko:-(:-(:-( Wystraszyła się przechodzącego obok mężczyznym, pobiegła w stronę kopca,trop urywa się w okolicach Czerniakowskiej. Madallena od wczoraj przeczesuje i oplakatowuje okolicę, ale póki co bezskutecznie. Powiadomcie kogo możecie z Warszawy!!!![/QUOTE] No ale jak to, wyrwała się, czy po prostu nie była na smyczy - choć w to drugie wątpie, bo Magda raczej nie popełniłaby takiego durnego błędu... Warto to też napisać - czy była na szelkach, na obroży, czy jest ze smyczą? -
[quote name='Żunia']Lady. Dzięki za wspaniałą zabawę podczas przyjęcia Urodzinowego. I jeszcze raz: 100 lat.[/QUOTE] Również dzięki, bawiłyśmy się we trzy z piranhą i psiakami świetnie :) Fajna ta Raaja 2 i 3.
-
[quote name='Dacote']ladySwallow, mogę wrzucić zdjęcie z MP na swoją stronkę? Chodzi mi o tę fotkę: [url]https://lh4.googleusercontent.com/__PzL0RsYOIA/TasO9AAIPTI/AAAAAAAAENI/pFxIEKXgHwU/s512/P4170388.JPG[/url] Jak ją podpisać?[/QUOTE] Jasne, podpisz imieniem i nazwiskiem tak, jak jest na zdjęciu.
-
*Cane Corso* szczeniorka znalazla swoje miejsce na ziemi :)
LadyS replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Będziemy zbierać na wór karmy. -
2 miesiace!albo mnie ktos wezmie albo smietnik!
LadyS replied to ChromosomekX's topic in Już w nowym domu
[quote name='Agnieszka_K']moze nie ma powodów do paniki ale przed chwilą byla kupa - rzadkawa i jasna...;/ wiem, że po odrobaczaniu może być biegunka, ale czy dopiero na trzeci dzień? Rano była wielka twarda i ciemna, a teraz tak... je normalnie - royala, pije wodę mineralna, bawi się i jest bardzo wesoła więc mam nadzieję, że nic się nie dzieje... dałam jej dzisiaj też scanomune (na odpornośc) do jedzonka-nawet wysypałam jej z osłonki. w razie co raniutko do weta pojedziemy jeśli nie bedzie normalnej kupki :([/QUOTE] Jeśli mogę poradzić i nie zostanie to znów wzięte za głupotę, to podaj jej do jedzenia trochę siemienia lnianego - kilkanaście postów wyżej podawałam przepis - dobrze wpływa na układ pokarmowy. To nie jest biegunka - to jest zwykła kupa, tylko rzadka, takie małe powinno robić 3-4 kupy na dobę, więc dopiero jeśli bedzie robiła ok. 6-7 czy więcej, będzie powód do strachu. Szczenięta szybko się odwadniają, jednak jeśli mała ma dobry humor, nie robi kup często i pije wodę, to nie ma się czym przejmować - mogła równie dobrze coś zjeść, a Ty tego nie zauważyłaś. Czy w kupie były robaki? Jeśli nie, obserwuj ją dobrze, a za 7-14 dni powtórz odrobaczanie środkiem o możliwie najszerszym spectrum działania, a bezpiecznym dla szczeniąt. No i generalnie lepiej, żeby suka piła wodę źródlaną, niż mineralną, jeśli masz wybór - część składników z mineralnej może niektórym psom odkładać się w nerkach.