-
Posts
15248 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by LadyS
-
Czasem zastanawiam się, jakim trzeba być kretynem, żeby wyrzucać na trawnik w centrum miasta pół chleba - pokrojonego w kromki...
-
No właśnie chudy jest dość, TŻ właśnie go nakarmił z hasłem na ustach "Zobacz, jaki ten pies jest chudy, trzeba go trochę odkarmić" - już się tego boję :evil_lol:
-
Dupel już po ścięciu, przydało mu się - w pewnych miejscach miał czerwoną, podrażnioną skórę, a sama sierść (z patykami, kamykami) ważyła pół kilo! No i dupelek pokazał, jaki jest chudy... [url]https://picasaweb.google.com/105531313515779013645/DupelPoScieciu?authkey=Gv1sRgCIvCjJaYhPnHLA#[/url]
-
Dziewczyny, zgłosiła się do mnie pani chętna na moją sunię, która już w domu. Poszukuje szczeniaka (moja miała 2 miesiące), suczki, małej (6-7 kg w wieku dorosłym), ma już swoje psa, jest w Warszawy. Nie sprawdzona oczywiście, ale bardzo miła, choć to jeszcze nic nie znaczy :lol: Macie coś takiego do adopcji? Komu moge przekazać telefon i maila pani?
-
[quote name='evel']Na którą do fryzjera? ;)[/QUOTE] Na 15.30 ;)
-
MaDi, jak finanse? Tyle osób krzyczało, żeby suczkę wyciągać, a z tego co pamiętam, to było mało wpłat - poprawiło się?
-
Wiecie co, ja nie wiem naprawdę, czym Wy się kierujecie w swoich tekstach, że psy mają się tak źle, jak są "przerzucane jak worek kartofli", jeśli wolicie takie sformułowanie. Autystyczka, która była u mnie owszem, zaufała mi, ale to nie o to chodzi, żeby pies ufał mi jako DT, tylko żeby ufał ludziom, skoro ma iść do DS i nie chce go sobie zostawiać. Dopiero kontakt z jak największą liczbą ludzi sprawił, że pies się otworzył, wiec nigdy nie zrozumiem, dlaczego Yoko miałaby cierpieć i jaki byłby to krok w tył w sprawie adopcji, tym bardziej, że ją widziałam i zachowywała się o niebo lepiej od mojej tymczaski.
-
Zaraz, zaraz - to, co kto bierze na DT, to jest jego prywatna sprawa, podobnie jak jego prywatny dom i wydane pieniądze. Ja biorę na DT wyłącznie malutkie, adopcyjne szczeniaki, bo na takie mam zgodę - Morel trafił w drodze wyjątku, na prośbę piranhii, która jest moją przyjaciółką i którą bardzo cenię, bo wiem, ze pies będzie miał u niej dobrze. Także nie ma mowy, żebym wzięła jakiegoś psa, który ma np. 8 lat, jak mi proponowano - ja prezentuję nieco inną szkołę adopcyjną, zajmuję się głównie młodymi psami, żeby działać przyszłościowo - wolę na miejsce jednego starszego wyciągnąć za te same pieniądze i w tym samym czasie 3 młodsze - i mam do tego prawo. No, ale ja jestem "beszczelna" i bez zasad, udzieliło mi się od Siostry ;) Po tylu różnych przypadkach szczeniąt i nieco starszych psów u mnie w DT mogę powiedzieć, że kontakt z dużą ilością ludzi, różnymi sytuacjami i warunkami to najlepsze, co może im się trafić przed pójściem do DS - ale kto ciekawy wie, inni nie muszą. ;)
-
Zuzu, Raven, Hunter i koty plus inne potwory. Zapraszamy
LadyS replied to evel's topic in Foto Blogi
[quote name='evel']Zu od wczoraj poluje na słonia :cool3: Obiekt pożądania mieszka sobie obecnie na stole w salonie. Chyba film musiałabym nakręcić, żeby Wam zaprezentować, co ta małpa wyprawia, żeby się dostać do upragnionej zdobyczy :evil_lol: A na spacerach znowu spotykamy tuptające jeże. Jest lepiej niż w zeszłym jeżowym sezonie, pies jest zainteresowany, ale bez szaleństwa ;) A jak u Was? ;)[/QUOTE] Na TEGO słonia, co jej Morel był ukradł? -
[quote name='Bambo93'][IMG]http://www.dogomania.pl/galeria/p/60202/[/IMG]Mój pies od jakiegoś czasu zaczął tracić sierść.Nasiliło to się po przechorowaniu przez niego babeszjozy.Lekarz weterynarz stwierdził , że to świerzbowiec.Pies dostał zastrzyki i coś do smarowania ale nie ma żadnego efektu a nawet mam wrażenie że choroba postępuje.Pies ogólnie czuje się się dobrze,ma apetyt ,jest bardzo ruchliwy ,niestety pod spodem jest już prawie całkowicie wyłysiały.Poradźcie mi co ma robić bo już naprawdę nie wiem jak mu pomóc;( Zdjęcie jego dodałem w galerii [url]http://www.dogomania.pl/galeria/p/60202/[/url].[IMG]http://www.dogomania.pl/galeria/p/60202/[/IMG][/QUOTE] A na jakiej podstawie weterynarz stweirdził, że to świerzbowiec? Na oko, czy robił jakieś badania?
-
Pudel w wielkim mieście dobrze, myślałam, ze skoro był wystraszony dotąd, to nie będzie go ciągnąć do wychodzenia na ulicę i zostanie na podwórku, ale gdzie tam - pierwsze, gdzie chce iść, to na chodnik przy głównej ulicy :lol: Zaczął nawet czesciej podnosić łapkę, głównie przy sikaniu na drzewo, bo na trawkę to nie :evil_lol:
-
[quote name='matrioszka2']To , żeby "bilans był na zero " ... trafiłam na wątek cudnego kudłaczyka, młodego, morelowego ... Lady - cudeńko- trzymam kciuki. Zapraszam razem z LadySwalow: [url]http://www.dogomania.pl/threads/206837-Morelowy-pudel-mini-w-DT-czyli-Morel-szuka-domu!-10-miesi%C4%99czny-pudelek-pod-opiek%C4%85-GA[/url][/QUOTE] No niestety obawiam się, ze dzięki atmosferze na dogo tego wątku niedługo będzie ;) W sensie, wątku Morela ;)
-
O jak fajnie, że cioteczki podnoszą wątek Morelowi :loveu: A sam zainteresowany sobie smacznie śpi ;) Czeka nas jeszcze jeden spacer, mam nadzieję, ze choć przestanie padać.
-
A w ogóle to dlaczego nikt nie podziwiał zdjęć ze spaceru?
-
[quote name='sacred PIRANHA']kondycja że ho ho:-P[/QUOTE] E tam, ja już na nogach, makaron zrobiłam, a Morel śpi i nawet łba nie podnosi ;) On prawie mięśni nie ma, łapki jak u kurczaczka.
-
Spoko Asior, może jakoś u mnie przeżyje ;) Własnie wróciliśmy ze spaceru, bawiliśmy się w nawalanki na podwórku i nie mamy oboje siły :lol:
-
[quote name='Asior']spoko, spoko, pewnie znowu moja wina, że sieję zamęt ;) Już mi to naprawdę zaczyna wszystko wisieć.. wszystkie te zarzuty, czy pytania jak twierdzisz...[/QUOTE] Wystarczy od początku pisać wszystko jasno. Pomijając ten temat, dupel właśnie zapadł w sen, przewracając się z boku na bok ;) Zobaczymy, czy będzie chciał pomagać w robieniu makaronu ;)
-
[quote name='Asior']no ja już skończyłam wczoraj, jednak Żunia znów zaczęła zarzuty...[/QUOTE] A ja przeczytałam, ze to są pytania, nie zarzuty. No cóż, widać czytać też już nie umiem.
-
[quote name='Asior']lady, wszystko co złe związane z uratowaniem tego pudla jest do mnie.. nie robię z siebie ofiary, nie znasz zupełnie mojej sytuacji, więc nie wiesz jak było mi ciężko znaleźć mu miejsce i pilotować to w miarę. Naprawdę żałuję że zdecydowałam sie na to, ze mały pojechał do lublina..chciałam dobrze, miałam pełne zaufanie do Piranhi , myślałam, że dogomaniaczka zrozumie sytuację... rzeczywiście lepiej jak by był poczekał u Nanhoo w krakowie na adopcje, tak jak ugadał się DT z Nanhoo...na miejscu wysłała bym ich do weta, zaszczepiła, wykastrowała, a tak, .. no cóż.. wszystko nie tak.... Żunia, podaj mi nr do tej Pani co wiozła Igorka, (miałam gdzieś w esie)przeproszę ją, wezmę wszystko na siebie, powiem, że wzięłam na siebie więcej niż mogłam zdziałać...[/QUOTE] Zawsze mnie zastanawiałam, jak to jest, ze ludzie, którzy nie czują się za coś odpowiedzialni, jednak biorą na siebie odpowiedzialność. Czy to działa na zasadzie "uderz w stół?". Mnie cieszy, ze ten pies tutaj przyjechał po tym, jak przeczytałam posta Nanhoo, której w życiu nie widziałam na dogo, nie miałam z nią styczności ani nic - a ona wywaliła z takimi tekstami na dzień dobry. Swoją drogą, pies na imię Igor nie reaguje wcale ani nie reagował od początku, podobnie jak nie boi się wszystkiego - moze to inny pies przyjechał, nie wiem. Całe szczęście, tutaj jest bezpieczny, ma się dobrze - o to nam wszystkim chodziło, więc może skończmy te dywagacje albo przenieśmy je na PW.
-
Asior, weź nie rób z siebie ofiary, ja też byłam chora, jak pies do mnie przyjechał, na antybiotyku i środkach przeciwgorączkowych. Skoro nie Ty wiozłaś, to po co się odnosisz?
-
Dziewczyny, czy macie kogoś z miejscowości Brzostek albo kogoś, kto może tam podjechać na wizytę przedadopcyjną?