Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Biedna Ecci. Bafuś życzy dobrej i dłuuuugiej nocy.
  2. Przepraszam, Olenko, ty tez jesteś u Bafika codziennie. Bardzo sie cieszymy. Zdaje sie, ze teraz ja zaczynam miec klopoty z kompem. Musze gada wylaczyc.
  3. KarOlu, Agata nie będzie robić mężowi żadnych prezentów. Chcecie stracić tymczas?
  4. Bafik smutny :-( bo pańcia go nie odwiedza. Może już go nie chce? :mad: Dobrze, że chociaż Mulinka o nim nie zapomina. Bafuś uwielbia spacerki. Bardzo mu się podoba śnieg - to takie coś, w czym można się wytarzać. Właścicielka Puni już wie?
  5. On, ten, leń znaczy, nawet nie musi wychodzić. Ty to chyba nie lubisz Bafusia, Pogódko (bo że mnie, to jasne jak słońce). Na taki mróz mam chłopaka wyganiać z ciepłego łóżeczka? A ciasto dopiero na Wielkanoc.
  6. Grzeczniusi. Właśnie sforka poszła na spacerek. Ja się dziś wymigałam. Zimno.
  7. Przed chwilą rozmawiałam z panią Danusią. O pokasływaniu nic nie wie. Jutro ma być u tej kuzynki i zapyta. Zapyta też o szczepienie przeciw wściekliźnie. Bo jeżeli chłopak ma na to papiery, to po co stresować? Potem skontaktuje się z tobą Mulinko. OK?
  8. Może przesadziłam z tą tragedią, ale przeraziłam się, że sunia tuż po sterylce ląduje na jakimś gruzowisku. Zimno dzisiaj i potwornie wieje. Trochę się uspokoiłam, ale tylko trochę. W przyszłości postaram się nie panikować. Byłam z Bafkiem u wetki, bo znów zaczął pokasływać. Oskrzela w porządku. Zaleciła rutinoscorbin i syrop z babki lancetowatej. Spróbuję, przecież nie zaszkodzi. Pytałam o kastrację i usunięcie narośli. U niej by to kosztowało jakieś 250 zł. U innego weta pewnie inaczej. Ale ona też uważa, że to powinno się odbyć już w prawdziwym domu pod okiem prawdziwej pańci. Obserwuję tę narośl i nie widzę zmian. Ale ja widzę Bafka 24 godziny na dobę (cała przyjemność po mojej stronie) i nie zauważę zmiany, jeśli rośnie powolutku. Skoczę do wetki za jakiś tydzień, to sprawdzi. Dziś celowo nie oglądała.
  9. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showth...=106862&page=4[/url]
  10. Ucałuję. Nawet się wytarzał w śniegu na tym skrawku balkonu. Ja też nie umiem zdjęć wstawiać. Na wątku łódzkim - tragedia. Młoda sunia znaleziona na gruzowisku, zabrana do lecznicy, wysterylizowana, ma wrócić tam, skąd ją zabrano. Załatwcie jej jej hotelik. Ja nie mam jak. Ale na początek daję stówę.
  11. Nie gniewamy się. Wiemy, wiemy - do tylu piesków trzeba zajrzeć, tyle psich serduszek podtrzymać na duchu. Dzieńdoberek wszystkim.
  12. Obserwatorze, pospiesz się, bo jeszcze 20 cm (tydzień treningu) i Nero ci odfrunie na zawsze.
  13. Bafusiu, nie kochają cię już. Nawet Ecci dziś nie ma. Dobrze, że chłopak śpi i tego nie widzi, bo by mu serce pękło. Bafuś spędza noce pod biurkiem w pontoniku wyściełanym podusią (bo Pan Tymczas kupił psinie za małe łóżeczko - fakt, nie możemy sobie poradzić z rozmiarem Bafka, to chyba jakieś XXS). Wystawiałam mu bardziej na zewnątrz, ale nie chciał. Czekam na zdjęcia Puni. Coś mi się zdaje, że jeśli to jamniczka szorstkowłosa, to dziś nie byłoby Bafusia pod biurkiem, tylko Puńka w łóżku mojego męża. Zawsze marzył o szorstkim jamniczku, a ja mu jakieś wyżły sprowadzałam. Mówię mu, że w łódzkim schronisku jest takie szorstki cudo do wzięcia, ale udaje, że nie słyszy. On zawsze był najpierw na nie, a potem się godził (a miał wyjście?) i kochał.
  14. Mulinko, to szczekanie nie jest dużym problemem. Niech sobie trochę poszczeka. A co ma robić? Miauczeć? On przy zakładaniu obroży wydaje takie dziwne dźwięki. Dosyć głośne, ale szczekaniem trudno je nazwać. To raczej połączenie rzężenia ze skowytem. Zaraz po wyjściu na klatkę przestaje. Dobry piesek. A te dzisiejsze płacze po moim wyjściu to pierwszy raz się zdarzyły. Wcześniej psy zostawały same i był spokój. Fakt, psina coraz bardziej we mnie zakochana. Chodzi za mną krok w krok i patrzy jak w obrazek. Nie wie, biedactwo, że wredna pani odda go niedługo w obce;)ręce. Wolałabym, żeby mnie choć trochę mniej lubił. Ja staram się nie zakochiwać. Przychodzi mi to z trudem, bo maluch jest urokliwy. Ale postanowiłam być rozsądna. Zresztą teraz muszę częściej okazywać miłość Mixerowi, cierpi facet okrutnie.
  15. Nie kochają już Bafusia. A tylk miał fanek!
  16. Już zaczynam tęsknić, Olenko. Nie wiem, czy DT to dobry pomysł. Człowiek pokocha, pies pokocha, a potem żegnaj. Dziś musiałam wyjść. Został z córką i Mixerem. Podobno zrobił straszną awanturę. W ogóle coraz częściej go słychać. Te poranne igraszki to chwilowy kaprys - Mixer wciąż go nie lubi.
  17. Czyżby nastąpił przełom w stosunkach Bafik-Mixer. Bafek postanowił wziąć sprawy w swoje łapki i zaraz po spacerku zaczął tak pięknie przymilać się do Mixera, zaczepiać, zachęcać do zabawy. Mixer zgłupiał i dał się w to wciągnąć. Gdybyście mogły to zobaczyć! Jak powtórzą, to zrobię fotki. Tak bym chciała, żeby zakopali topór wojenny. Może w którymś z bafusiowych dołków?
  18. Nie zakopuje, ale sika do dołka. Pod domem mam już kilka coraz głębszych dołków, bo Bafek za każdym razem rozgrzebuje te same. Komiczny jest. Najważniejsze, że pychol coraz bardziej roześmiany. Chodzi za mną krok w krok. Razem z Mixerem. Rywalizują o moje względy. Chwilami mam ich obu dosyć. Mixer w głębokim stresie.
  19. Nie przejmuj się, ja nie wiem, gdzie jest Księży Młyn. Żeby tylko. Radiostacja do drugi koniec Narutowicza., na wysokości Lumumbowa. Park 3-go Maja, Radio Łódź, Wydział Stomatologii, Fizyki, itd. Kojarzysz teraz?
  20. Mulinko, wysłałm dziś Ecci 3 fotki ze spacerków. Może wstawi albo ci prześle. Radiostacja to nie jest maleńki park przy dworcu. Poza tym znam rozkład spacerów okolicznych psów i wiem, kiedy najlepiej wychodzić, których unikać, a z którymi można się pobawić. Sprawę operacji zostawiam wam. Mamy czas, bo przed świętami nie dam rady. Wy to bierzecie na siebie. Nie znam żadnego z tych lekarzy. Był kiedyś w Pabianicach doktor Barczyński. To dopiero był wet! Może jeszcze żyje. Ja mogę wspomóc finansowo i zaopiekować sięBafkiem po. Mnie się wydaje, że to powinno odbyć się we Wrocławiu, u Ecci. Kastracja nie zając, narośl przez miesiąc chyba aż tak nie urośnie. Z drugiej strony, Ecci miałaby już gotowego psa, a złe wspomnienia po operacji zostałyby u mnie. Trzeba to przemyśleć.
×
×
  • Create New...