Ona sobie nie zdaje sprawy, że ma taki potwornie silny "uścisk". I nie szuka zaczepki. Coś między panienkami zaiskrzy i gotowe. A po całym zdarzeniu jest bardzo speszona, chodzi za Liwką i chce jej wylizywać rany. I po 10 minutach jest znów gotowa do zabawy. Nie chowa urazy zbyt długo. :evil_lol: Betka nie jest agresywna, to największa przymilucha jaką znam (jak ona zachęca Mixera do zabawy! on na nią ryczy, warczy, szczerzy kły, a ona dupką kręci zalotnie i wkłąda mu głowę do rozdziawionej paszczy; i stawia na swoim - po chwili Mixer robi wszystko, co Betka mu każe). Po prostu coś się dzieje między dziewczynami i z Betki wychodzi terrierka. Może jej się wydaje, że Liwka jest jenotem? :cool3:
Liwka ma ogłoszenia (są na pierwszej stronie). Ale pewnie zawsze można zrobić więcej. :lol: