Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Tak się cieszę, sunieczko! :Cool!::bigcool::Cool!::bigcool::Cool!:
  2. Śpij, maleńki i o ciepłym domku śnij.
  3. I na nocny. A potem mizianko i spanko do rana!
  4. To domki powinny marzyć, żeby móc spędzić święta z prawdziwą księżniczką!
  5. To ja z wami się zabiorę.
  6. Wybiegany jesteś, pieseczku, więc mizianko i lulu.
  7. No, teraz to już na pewno pobiegniesz do domku.
  8. Nawet w nocy nie przestajemy się pokazywać!
  9. Za późno na spacerek? A co tam, biegniemy!
  10. Spacerek, mizianko, buziak i do łóżeczka.
  11. :painting: :painting: :painting: :painting: :painting:
  12. No to czekamy. Na skórę świetna jest karma Bento Kronen Salmon&Rice. Albo przynajmniej dwie łyżki oleju z pestek winogron do każdego posiłku.
  13. Niech zdarzy się cud i jutro znajdzie się domek dla Liwki! :-(
  14. Ona sobie nie zdaje sprawy, że ma taki potwornie silny "uścisk". I nie szuka zaczepki. Coś między panienkami zaiskrzy i gotowe. A po całym zdarzeniu jest bardzo speszona, chodzi za Liwką i chce jej wylizywać rany. I po 10 minutach jest znów gotowa do zabawy. Nie chowa urazy zbyt długo. :evil_lol: Betka nie jest agresywna, to największa przymilucha jaką znam (jak ona zachęca Mixera do zabawy! on na nią ryczy, warczy, szczerzy kły, a ona dupką kręci zalotnie i wkłąda mu głowę do rozdziawionej paszczy; i stawia na swoim - po chwili Mixer robi wszystko, co Betka mu każe). Po prostu coś się dzieje między dziewczynami i z Betki wychodzi terrierka. Może jej się wydaje, że Liwka jest jenotem? :cool3: Liwka ma ogłoszenia (są na pierwszej stronie). Ale pewnie zawsze można zrobić więcej. :lol:
  15. Znam ja te jego śpiewy podróżne! Całą drogę do leśniczówki tak nam zawodził! Na temat guza nic więcej nie wiem. Nie pamiętam. Nie martw się na zapas (łatwo powiedzieć, więc mówię). Zobaczymy, co wet powie. Słodko się śpi z Bafkiem, prawda? Biedaczek, pewnie tęskni za Kan. A małe niech się przyzwyczaja do piesków! Bo i tak będzie musiało. Mełe też pogłaszcz ode mnie. :loveu:
  16. Mija czwarty miesiąc. Ale dzisiaj postawiłam sprawę jasno - Liwka nie może u mnie zostać. Przedwczoraj tak się ścięły z Betką, że Liwka ledwo przeżyła. Betka złapała ją za gardło (a szczęki to ona ma jak krokodyl) i o mały włos nie zadusiła. W ostatniej chwili udało mi się ją odciągnąć (za uszy). Już nie wytrzymuję nerwowo (dwa garnki zimnej wody nie podziałały). Większość dnia jestem w domu sama, nie dałabym rady ich rozdzielić. I pewnie na moich oczach Liwka zostałaby oduszona albo wykrwawiłaby się na śmierć. Wątpliwa przyjemność. Biedny Bafuś. Bunia uprzedzała, że to świństwo może się odnowić. Tylko po co tak szybko? Wymiziaj go ode mnie. To był idealny tymczasik! :loveu:
  17. Dziewczyny, trzeba szybko znaleźć dla Liwki jakiś dom, hotelik czy inne lokum - ona nie może u mnie zostać. Jeśli będzie trzeba pokryję koszty. Przykro mi. Nie przypuszczałam, że do tego dojdzie. Przedwczoraj naprawdę było tragicznie. Betka rzuciła się Liwce do gardła i o mały włos jej nie zadusiła. W ostatniej chwili, cudem jakimś, udało mi się ją oderwać od małej. Następnym razem może tego nie przeżyć. Poza tym ja wysiadam nerwowo (reszta rodziny też) - nie chcę być świadkiem morderstwa. Ludzie, ona jest taka maleńka - niewiele miejsca zajmuje. A pokochać ją wcale nie jest trudno. Uwierzcie.
  18. Pewnie, że nie jest - Kanapka była jedna, jedyna, niepowtarzalna! :loveu: Ale jak Liwka się zestarzeje, posiwieje, jak ją trochę podtuczysz... :evil_lol:
  19. I co, i co? Dojechała?
×
×
  • Create New...