Dzisiaj Betka doskonale pamiętała, gdzie została zakopana myszka, znalazła szczątki (pewnie jakiś koteczek namierzył) i bardzo nie chciała się z nimi rozstać!
Może coś przegapiłam, ale skąd ta nieufność do weta? Poza tym, o ile pamiętam, wątek zaczął się od zbierania kasy na operację. Większość cioteczek była za. Oświećcie mnie, bo się pogubiłam.
Olenko, a czy mimo to pojedziesz do Maksa w czwartek? Mam mieszane uczucia. Nie, żebym podejrzliwa była, ale w końcu należy mu się mizianko od ciotek. ;)
Deklaracje deklaracjami, ale są już wpłaty. Trzeba gdzieś prowadzić tę księgowość. Chyba najlepiej w pierwszym poście.
Marcelku, mizianko od ciotki. [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/16/16_2_26.gif[/IMG] Będzie dobrze.