Dzwoniłam do właścicielki Bafusia. Pani jest załamana, ponieważ wylatuje za granice - zrozumiałam, że na stałe i musi oddać Bafusia i swoją suczke. Powiedziała, że po świętach dostanie telefon kiedy leci, to może być na początku kwietnia, w maju, w połowie kwietnia. Ecci - powiedziałam, że jesteś zdecydowana i Pani bardzo sie ucieszyła, ale i tak rozpacza, co z drugim psem, którego ma od małego. Może ktoś by wziął szorstkowłosą 4 - letnią jamniczkę? Nie wiem co w takim razie zrobić, jeśli okaże się, że to początek kwietnia, a Ty możesz go wziąść w połowie. Pogadam w domu, i może w razie czego wezme go na 2 tygodnie, ale to będzie podróż z Łodzi do Warszawy, a potem do Wrocławia.