Wiem mysza, też marzę o domu dla niego, chyba naprawde bardziej niz dla innych psiakow, bo on przez ten wozek ma chyba z nich wszystkich najmniejsze szanse:(.
A Lucuś dzis siedzial bez pieluchy, ladnie sie załatwił na spacerku, założyłam mu ja jak wychodziłam, bo wole żeby nie rzucał sie w oczy, tez od razu podloge umylam na korytarzu, zeby juz nie bylo widac ze tam jest, no bo on malo lubiany niestety jest:(.