Dzwonilam do pani, zreszta pani czeka na moje telefony i powiedziala, ze moge dzwonic, bo ona chetnie o Rudej opowie;). No wiec, Ruda przesadzila:shake:! Uwaza ze lozko jest tylko jej:evil_lol:. Pani mowi, ze jej nie żałuje ale chciala Ruda polozyc na jej poslaniu, a wtedy Ruda spojrzala na pania i wskoczyla na lozko ponownie:evil_lol:. I rozpycha sie, tak ze pani lezy na brzegu:eviltong:. A to jest naprawde duze lozko. Ale pani mi powiedziala, ze dzis sie nie wyspala bo lozko cale chodzilo bo Ruda tak sie drapala, w koncu pani zdjela jej obroze i mowi ze widac roznice. Jutro idzie z nia na kropelki na kleszcze, zwazyc i ogolnie chyba na szczepienia na nosowke itp. Poza tym jak pani tylko zaczyna sie ubierac to Ruda juz jest przy drzwiach, wtedy jak pani wezmie ja na rece i zaniesie na lozko, to Ruda sie rozklada i spi. A jak chce kupke to drapie w drzwi.
Dziwczyny a co z umowa adopcyjna, bo pani sie pytala. I chciala zwrocic za podroz, ale tam jest naprawde bardzo skromnie wiec nic nie odpowiedzialam:oops:.