To nie to ze pani byla zaskoczona, tylko to starsza osoba i o takich wizytach kiedys mowy nie bylo, a moze byc tak dobrze sie okaze ze i siebie bym tak oddala pod opieke;).
Dzwoniłam do Pani, umówiłam się z nią na sobote, pani byla troche zaskoczona ze takie wizyty sie odbywaja, ale moze to znak, ze ma dobry dom. Mowila o milosci do zwierzat i w ogole brzmiala przekonujaco. Sobota o 15 to chwila prawdy;).
E tam, też szefowie serca maja;), jak zobacza zapytam czy dolozy sie do transportu;), ja mam w porzadku szefa wiec chyba zart by zrozumial;), a jak nie to kiepsko...
Mam jakiegos pecha z tymi telefonami, pani nie odbierala, dzis bede dzwonic, moze akurat w pracy byla. Jak bedzie mogla to w sobote bym ja odwiedzila tak ok 13.