Dziś odebrałam rzeczy na bazarek :crazyeye:, chyba będzie trzeba podzielić na trzy razy, tyle tego - bardzo dziękuje!
Dziękuje Kubusiowi za dobre serduszko dla Tinki :loveu:.
tinka trenuje na smyczy, idzie dobrze, ale trzeba robić przerwy bo sie stresuje.
Noi najważniejsze, jutro mam pierwszą wizytę w sprawie domu - uczucia mam mieszane i obawy, ale idę i tak, trzeba dać szanse, nie wiem co zrobię jak dom nie okaze sie dobry dla Tiny a ludzie cudowni i trzeba będzie im powiedzieć, że niestety nie - okropne:(