Jestem po rozmowie z Hałabajówką i Lilutosi, ustaliłyśmy, że Maks pojedzie do Lilu jak na 100% będzie u niej miejsce w domu, prosiłam ją też by się zastanowiła raz jeszcze nad tym wszystkim, bo to specyficzny pies, boję się, jak on będzie się zachowywał u nowej osoby, z nowymi psami, w domu, a nie w kojcu i wolnej przestrzeni.
Jedyne co jeszcze można zrobić to ogłaszać go jako typowo psa stróżującego - taki tytuł pisać w ogłoszeniu i tak się nastawić co do niego.
Bardzo przepraszam za zamieszanie, chciałyśmy dobrze dla psa, ale jest to bardziej ciężki przypadek niż inne psiaki.
Co do deklaracji, nie mogę na siłę trzymać osób które coś zadeklarowały na zmianę miejsca, ale chętnie się przypomnę jak dostanę sygnał, że miejsce jest wolne.
Osoby, które od początku wpłacają też proszę o opinię, czy nadal chcą go wpomagać, wiem, że Maks jest trudnym przypadkiem.
Zaraz dzwonię do jubu i go poinformuje, że transport jest odwołany.