Kiedyś pewnie też bym sie bała, wiec po części rozumiem, ale teraz jak już mam swoje lata, nawet prośby najbliższej rodziny bym nie podpadała jakiemuś tam kuzynowi by po mnie spłynęły. Pewnie kontakt by się skończył, ale wyrzuty sumienia miałabym większe jakbym nie pomogła, bo jak nie ja to kto...