[SIZE=3][B]Pani dzwoniła, że Tinka jest cudowna i już się przełamała! Wskakuje na kolana, domaga się pieszczot, wchodzi po schodach już ładnie, na spacerku nie ciągnie, chodzi daleko, oczywiście na smyczy, ale bez paniki. Przyszła bratanica to się cieszyła z niej jakby już ją znała. Teraz jak pani dzwoniła, to chodzili sobie razem z mopsem po mieszkaniu. No mnie kamień spadł z serca... ufff.[/B][/SIZE]