Jestem umówiona z Tinką na sobotę!
Dzwoniłam do pani, to nie może się nachwalić. Mąż zakochany, dzwoni z pracy zapytać co Tinka robi, jak się czuje - pani mówi, że chyba zgłupiał, że jej tak nigdy nie traktował;),Tinka ma nawet 3 poduszki, w tym jedna pod głowę, żeby jej było wygodnie;). Jest rozrabiaką, noi strasznym pieszczochem - ręka przy niej moze zdrętwieć, bo jak sie ją przestanie głaskać to wali łapą;). Pani idzie kupić jej rozciaganą smycz bo jest żywsza niż mopsik.