Ludzie są wygodni, wiedzą że jak kogoś poinformują że pies czy kot potrzebuje pomocy czują że coś zrobili ale niech kto inny łapie, opiekuje się i płaci, tak to juz jest. Szkoda mi tych zwierzaków o których teraz napisałaś, te kocie szkielety:(. Może na szybko zrobie teraz jakis cegiełkowy bazarek
Nadal trochę się boi, już na dworze (ogrodzie) nie chowa się gdzie popadnie ze strachu, tylko nawet reaguje na wołanie, ze dwa razy wskoczył się na kolana, noi ustawia inne psiaki, na razie mniejsze, ale nie ma bójek, po prostu pokazuje że on rządzi
jakbyś podała numer telefonu można by podać jej przypadek i kontakt na psich grupach na facebooku w ramach ostrzeżenia, a najlepiej znaleźć i sprawdzić warunki tamtych psów