Tak to ta pani
Niestety nie wiem co z tego będzie. Napisałam pani informację o wizycie przedadopcyjnej, napisałam czemu musi być, że chodzi o to by zobaczyć gdzie psiak trafi, żeby porozmawiać itd. Podałam numer do Anecik, bo myślę że lepiej zadzwonić. Ale pani się chyba tej wizyty przestraszyła, mam wrażenie, że to starsza pani.... odpisała, że obawia się wizyty obcych bo nie wie z kim pisze itd. i że numer zapisała. No zobaczymy, jeśli nie zadzwoni , to znaczy ze nie chce wizyty. Myślę że nie ma niczego do ukrycia, ale no nie wydamy psiaka bez takiej wizyty:(. Pani pisała, że ma już dwa psiaki i chyba kota, bo pytała, jak Blekuś do kotów - ale nie wiemy ile jest tych zwierząt, czy da sobie radę np na spacerach z kolejnym psem, czy ją stać na trzeciego psa itd., no musimy sprawdzić warunki:(