-
Posts
6679 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Selenga
-
RAFIK - malutki niewidomy psiaczek JUŻ w DT, poszukuje domu na zawsze!
Selenga replied to Romka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Donata']Przelew dla Selengi juz zrobiłam na 19,- zl za allegro. [/QUOTE] [B]allegro gotowe:[/B] [B][URL]http://allegro.pl/show_item.php?item=1783934397[/URL][/B] -
Jedna kobieta i 150 psów, potrzebni wolontariusze.
Selenga replied to MaDi's topic in Już w nowym domu
[B][URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=1783933835"][B]http://allegro.pl/show_item.php?item=1783933835[/B][/URL][/B] -
[B][URL="http://allegro.pl/show_item.php?item=1783932827"][B]http://allegro.pl/show_item.php?item=1783932827[/B][/URL][/B]
-
Zacznę może od podziękowania Felce z Bagien. Za życzenia. To ciekawe doświadczenie spotkać kogoś, kto prawie nic o mnie nie wiedząc i nigdy ze mną w niczym nie współpracując, bezinteresownie na PW i na publicznym forum mnie opluje, rzuci podejrzenia i na koniec życzy mi wylewu... Eh, dobrze, że miałam mądrą babcię... Przyznaję również rację Irenie - tak, oczywiście masz rację - rzeczywiście pomagałam nabijać kabzę fundacji Mrunio. Nabijałam również kabzę: - Fundacji Bernardyn - Fundacji SOS Bokserom - Lubelskiej Straży Ochrony Zwierząt - Szczecineckiemu Stowarzyszeniu Przyjaciół Psa - Fundacji Jokot - Fundacji Serce Serc - Krakowskiemu Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami - Fundacji Zwierzaki w Potrzebie - Alarmowemu Funduszowi Nadziei na Życie - Fundacji Viva - OTOZ ANIMALS - Fundacji Azyl Nadziei Nabijałam kabzę również kilku osobom prywatnym, które opiekują się psami w potrzebie, a którym żadna fundacja nie udostępniła konta. Jak widzisz tych klik do których "należę" jest trochę - ciężko się z tego "kręgu" wyrwać, zwłaszcza jak się nie jest działaczem żadnej z nich :) Ja rozumiem, że dla ciebie to może być trudne do pojęcia, że ktoś może nie dzielić ludzi na "swoich" i wrogów, ale na prawdę tacy ludzie się zdarzają. A ponieważ hipokryzja może się przejawiać m.in. jako oficjalne głoszenie przestrzegania określonych zasad moralnych i jednoczesne ich "ciche" łamanie, gdy nikt tego nie widzi, mogę ci Ireno obiecać publicznie, że skoro tak bardzo cię brzydzi ten sposób pozyskiwania funduszy dla zwierzaków w potrzebie, to nigdy nie splamię nabijaniem kabzy żadnej akcji, której ty będziesz inicjatorką. Fundacji Zwierzę nie jest Rzeczą, z której konta korzystałaś czasem zbierając pieniądze dla swoich podopiecznych tak jak były zbierane dla Kuby, a której szefową jest Biafra, z największą przyjemnością zawsze pomogę. Nie obchodzi mnie to czy ty, Felka, Topi, kazik i inni tobie podobni mnie szanują czy nie, bo nie dla was jestem na tym forum, niczego wspólnie z wami nie robiłam i mam nadzieję, że nie będę - nie wy jesteście od oceniania tego co robię. Na pochwałach i podziękowaniach mi nie zależy. W zupełności mi wystarczy miłość trzech kalekich ogonów, które z dogo i z miau trafiły do mojego domu. Ponieważ jednak los bywa złośliwy, wszystkim którzy tyle wysiłku włożyli w sugerowanie, że Fundacja Mrunio zasługuje co najwyżej na złożenie skargi w prokuraturze, z całego serca życzę, żeby nigdy nie znaleźli się w sytuacji kiedy to na ich apel o pomoc dla psa, odpowie pozytywnie tylko Fundacja Mrunio. [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/koniec.jpg[/IMG] Wszystkim dla których ważny był tylko Kuba, bardzo serdecznie dziękuję :) Dziękuję - fancie33 za założenie wątku, - mysza 1 za opatrunki żelowe dla Kuby, - memory za udostępnienie konta paypal, cierpliwość i rzetelne rozliczenia, - Marcie za wieści z Fundacji, - anonimowej (tutaj) dogomance za piękne bransoletki przeznaczone na aukcje dla Kuby, - wszystkim, którzy wpłacili choć grosik badź wysłali najmniejszy nawet prezent dla Kuby, szczególnie tym, którzy zapomnieli zaznaczyć, że są z dogomanii i niczego w zamian się nie domagali - wasza bezinteresowność zasługuje na szacunek. Zebranych pieniędzy jest więcej niż potrzebował Kuba, ale niestety innych zwierzaków w potrzebie nie brakuje i w obliczu potrzeb ta kwota wcale taka wielka nie jest. - wszystkim, którzy zbierali podpisy pod projektem ustawy - przypadek Kuby pomógł w budowaniu świadomiości społecznej i może wreszcie coś zacznie się zmieniać. Cieszę się, że - Kuba nie cierpi i nie będzie już miał więcej operacji, - jest bezpieczny, szczęśliwy i pod dobrą opieką, - już nikt go nie skrzywdzi, - jego dawny właściciel nie zapewni "komfortu" kolejnym psom, - jego oprawcy staną przed sądem i odpowiedzą za kubusiowe cierpienie, - sprawdziło się to co napisałam w pierwszym banerku: "Na pohybel sk... synom!" Kuba żyje! [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek7.jpg[/IMG] [SIZE=1] [/SIZE][SIZE=1]Po cichutku cieszę się również, że to już koniec koszmaru jakim był ten wątek[/SIZE] :)
-
[quote name='Kapsel']No właśnie z allegro nie wszystkie wykupione cegiełki niestety przyszły na konto... niektórzy kupuja a nie wpłacają niestety. Nie wiedziałam o tym ale tak np. było z Kiniem, tez nie wszyscy zapłacili niestety :-([/QUOTE] Kapsel, coś się nie zgadza :) Na aukcji poszło 200 cegiełek czyli wszystkie.To daje kwotę 1000 zł, opłaty allegro wyniosły 60,15 zł czyli dla Cezara zostaje 939,85 zł. Na moje konto zapłacono za 106 cegiełek i po odliczeniu opłat allegro i opłaty za 2 fotki (wpłacone dodatkowe 3 zł do fundacji, a nie do mnie), przelałam na konto Fundacji 465,85 zł jako jedną wpłatę. Ale część osób wpłacała pieniądze bezpośrednio na konto Fundacji, nie na moje konto - powinny wpłynąć wpłaty za 96 cegiełek i tu już nie ma żadnych odliczeń, czyli powinno być jeszcze 470 zł. Zdarza się, że nie wszyscy wpłacają, ale to są zwykle pojedyncze cegiełki, może być nie zapłacone za 10-15 cegiełek, ale nie za 94. Mogło się zdarzyć, że ktoś nie napisał w tytule przelewu, że to dla Cezara i wpłata z allegro, ale mogę zrobić listę nazwisk osób, które powinny wpłacić pieniądze bezpośrednio na konto fundacji do sprawdzenia czy wpłynęły. Tylko komu mam tę listę wysłać?
-
[quote name='danka4u1']Pukiel sierści i tete a łeb :evil_lol::evil_lol: to jest to, o czym marzę nie skrycie i nieskromnie :evil_lol:---- mniej o tym wklejaniu zdjęć na wątek, zwłaszcza że robisz giganty i łeb mi pęka - nic nie zostanie na to ewentualne spotkanie trzeciego stopnia z Rudą i Wami-:evil_lol: od informatyczno- komputerowych łamigłówek przy wstawianiu, a jak ogólnie wiadomo zawód mam raczej humanistyczny... Chyba, ze opanowałaś tę sztukę tajemną..???[/QUOTE] Klops, to wyślij zdjęcia do mnie - dla mnie to pestka, informatyczna jestem :)
-
dziewczyny, jeśli trzeba, to mogę wznowić allegro cegiełkowe - czemu nie krzyczycie?
-
[quote name='abra43']:(Co do Ciuchci to serce się kroi jak można być tak podłym człowiekiem [B]żeby kiedys też tak jezdził na wózku[/B][/QUOTE] Święte słowa abra, święte słowa...
-
[quote name='Klops']Masz Ci los... jakby trochę mniej obrażone...czego trzeba, aby Panie udobruchać? kilka zdjęć Tappiesmadl pomoże choć jakby troszkę:>?[/QUOTE] Troszeczkę :)
-
[quote name='Marycha35']Selengo na poprawę humoru: [URL]http://www.tvnwarszawa.pl/informacje,news,-quot-zwierzeta-prosza-o-glos-na-tak-quot-,264175.html[/URL] [URL]http://fakty.interia.pl/polska/news/beda-wyzsze-kary-za-znecanie-sie-nad-zwierzetami,1683081[/URL][/QUOTE] Wiem :) Już podałam te informacje na stronie Koalicji dla Zwierząt :)
-
[quote name='mari23'] " z dogomanią nie chce mieć nic wspólnego".... a zebrane przez dogomanię pieniądze? nie śmierdzą, tak? czy to może jest właśnie to "nic" ?[/QUOTE] Problem w tym, że nie wiadomo czy i ile pieniędzy na dogomanii zostało zebranych - w przelewach nie było danych, które pozwoliłyby dogomaniackie wpłaty zlokalizować. To, że nie było takich danych zostało tu potwierdzone przez osoby, które zapomniały wpisać choćby nick z dogomanii. Z allegro zostało zebrane ponad 20 tys. Z innych źródeł było kilkakrotnie więcej. Ale tylko na dogomanii jest krzyk i żądanie "szacunku dla darczyńców" - na dogomanii na której WOLONTARIUSZE pomagają psom z własnej i nieprzymuszonej woli i gdzie dobro psa liczy się ponoć ponad wszystko. Jak widać nie dla wszystkich, niektórzy żądają dla siebie prawa do ingerowania w działanie fundacji i jeśli tego nie dostaną, to są gotowi opluć każdego. [quote]na niektóre wątki moich "dogo-tymczasów" już nikt nie zagląda, a jeśli, to nic nie pisze, ale ja wciąż, pomimo[B] bezpłatnego[/B] ich tymczasowania piszę tam, jak pieski się miewają i zdjęcia też wrzucam..... [U][B]ze zwykłego szacunku do ludzi, do dogomaniaków [/B][/U]( choć już nie uważam, że to forum-ideał)[/quote]I oczywiście to NIE SĄ psy które trafiły do Ciebie z dogomanii, to NIE SĄ dogomaniackie psy - powierzyła je Twojej opiece jakaś fundacja, ale ty dzielnie piszesz o tych fundacyjnych psach na dogomanii Chwała Ci za to :)
-
[quote name='Agata Balu']UBAWIŁAŚ MNIE Selenga !!!! Muszę spróbowac napisac podobnie jak epe. Może mnie sie też dostanie????[/QUOTE] Dlaczego dostanie??? Napisałam szczerą prawdę. Co prawda rzeczywiście nie wiem w jakim wieku jest epe, ale jeszcze 10 lat temu też miałam taką energię i też nie było dla mnie rzeczy niemożliwych. Teraz już tak nie mam, jak się ma skoki ciśnienia do 230/180 to się człowiek zaczyna zastanawiać czy warto ryzykować wylew. I wierz mi - nie ma w tym nic śmiesznego.
-
[quote name='epe']Myślisz,że mi się uda? Ja zawsze próbuję, abym potem nie miała sobie nic do zarzucenia,że nie zrobiłam wszystkiego, co można było:razz: Przecież Fundacja nie gryzie:evil_lol:[/QUOTE] No to szczerze życzę powodzenia :D Jak byłam w Twoim wieku to też tak miałam, ale teraz już zdrowie nie to - jak się zdenerwuję, to mi ciśnienie niebezpiecznie skacze :)
-
No dobrze ale KOGO o to prosisz w tym miejscu??? P. dr Niedzielską która psa adoptowała? Nie ma jej na dogomanii P. Elżbietę Śmigielski z Mrunio, która psa "oddała do DS"? Nie ma jej na dogomanii i nie chce mieć z dogomanią nic wspólnego Mnie? Ja jestem obcym człowiekiem, który psa na oczy nie widział i ani z fundacją ani z p. dr Niedzielska nie ma nic wspólnego - NIE PODEJMUJĘ SIĘ. Oczywiście, że wszyscy chcielibyśmy jeszcze przez długie lata wiedzieć co u Kuby słychać. Jeśli podejmiesz się zdobywać te informacje na pewno wszyscy będziemy ci bardzo, bardzo wdzięczni.
-
[quote name='epe'] Dlaczego wątek ma być zamykany?:crazyeye: Przecież powinny być jakieś wieści od czasu do czasu,jak tam nasz Kubuś się czuje i sprawuje? Czy to raczej nie wchodzi w grę? Rozumiem,ze domek czasu mieć nie będzie, ale jest taki zwyczaj,że osoby,które dały psa do DS, czasem piszą na wątku co słychać, a nawet fotki z DS wstawiają:razz:[/QUOTE] epe, napisałaś, że osoby, które [B]dały psa do DS[/B] czasem piszą na wątku co słychać masz rację - pod jednym warunkiem, że te osoby są na dogomanii. Kuba [B]NIE JEST[/B] dogomaniackim psem, to nie jest nasz Kubuś - to jest Kubuś, któremu w miarę swoich możliwości pomogliśmy, ale opiekę nad nim sprawuje niezależna organizacja, która dokładnie tak samo jak Emir, Ostatnia Szansa czy kilkadziesiąt innych zajmuje się opieką nad zwierzakami i robi to po swojemu nie zwracając uwagi na zdanie dogomaniaków. Żadna osoba z dogomaniii [B]NIE BYŁA i NIE JEST[/B] zaangażowana w opiekę nad tym psem, nawet masuimi, która podjęła współpracę z Fundacją po zadymach na tym wątku, Żadna osoba z dogomanii nie uczestniczyła w przekazaniu psa do DS, nikt nikogo z nas o zdanie na ten temat nie pytał i nawet informację o adopcji trudno było zdobyć. Kto Twoim zdaniem ma zdobywać informacje z DS Kuby skoro stroną wyadoptowującą jest Fundacja Mrunio, a fundacja nie chce mieć nic wspólnego z dogomanią? [B]Podejmiesz się tego?[/B] Ja się nie podejmę, bo nie wiem dlaczego ktoś miałby mi udzielać informacji na temat swojego psa, skoro ja nie jestem wogóle stroną w tej sprawie. Na dodatek p. dr Niedzielska zabroniła udzielania informacji innym osobom z kliniki. Ma prawo - to jej pies. Czy nam się to podoba czy nie, przyszłość Kuby jest sprawą między Fundacją Mrunio a p.dr Niedzielską. Obie strony mogą się tą adopcją chwalić gdzie chcą, mogą się nią nie chwalić wogóle, to jest ich wybór i nikomu nic do tego - żyjemy w wolnym kraju a[B] dogomania NIE JEST żadnym organem kontrolnym dla kogokolwiek[/B]. [quote][SIZE=3][B]a serca tam jakoś nie widzę - tylko czyste wyrachowanie.[/B][/SIZE][/quote][SIZE=3]Nie no pewnie, jakie serce? Dla psa którego się ratowało przez pół roku spod łopaty i to praktycznie za frajer? wyrachowanie w czystej postaci... Myślę, że moja babcia jednak miała rację - każdy sądzi według siebie... [/SIZE]
-
[quote name='małpa-fotever']Selengo, ja wierzę Iwonie, że skoro napisała nam, iż personel medyczny powiedzial, ze Kuba aktualnie jest w klinice, to tak było. [/QUOTE] Ależ ja też jak najbardziej wierzę Iwonie :) [B]Powiedziano jej[/B], że Kuba jest w klinice. Ale Kubusia nie widziała :) Mógł tam rzeczywiście być i spać sobie smacznie albo ogryzać kostkę. Ale mogła by to być też wersja oficjalna, podawana niezależnie od tego gdzie fizycznie Kuba się znajduje. Tego niestety już sprawdzić się nie da. Dla mnie i tak najważniejsze jest żeby Kuba był bezpieczny i szczęśliwy.
-
[quote name='małpa-fotever']Selengo, a dlaczego pracownicy kliniki mieliby kłamać Iwonę? Mnie to nawet przez myśl nie przeszło. Przepraszam. Czy przypadkeim teraz to Ty czegoś nie insynuujesz i nie podsycasz zamieszania?[/QUOTE] Ja tylko i wyłącznie stwierdzam fakt. Niczego nie insynuuję. Zwłaszcza, że nie znam powodów wprowadzenia blokady informacji. [quote]Jeśli chodzi o obietnice pani Eluni, to cóz. Obietnice [B]mamy[/B] od ponad dwóch miesięcy o ile dobrze liczę. Najpierw pani Elunia nie miała czasu, potem się przeprowadzała, potem ...no wiadomo-ciągle coś było potem. [/quote] Dogomanii p. Elżbieta niczego nie obiecywała :) [QUOTE]Dopiero jak się zaczął porządny nacisk, tu ukłony w stronę TOPI, Iwony oraz kilku innych dziewczyn, coś się ruszyło. No i po tym coś, mamy finał. [/quote] Nacisk był znacznie wcześniej niż Topi się uaktywniła. Na facebooku i w mailach wysyłanych bezpośrednio od allegrowiczów. Ja również wysyłałam, ale aż taka zarozumiała nie jestem żeby sobie przypisywać jakiekolwiek w tej sprawie zasługi. [quote]Mail od fundacji o godz 0.58 a informacja od Irenaki ze o 11.04 pani doktor nie była zdecydowana, to znów drobna rozbieżnośc, tylko nie do końca wiem w którą stronę. I oby okazała się w stronę Kubusia i na jego korzyść. Może Irenaka nam więcej napisze. Na razie całkiem spokojna nie jestem, bo tu już było tak wiele rozbieżności, że trudno się odzwyczaić.[/quote]Kubuś towarzyszy p. doktor już co najmniej od 2 miesięcy, więc nie wiem skąd się wziął problem o 11:04... [quote]Co do zamknięcia wątku, jak najbardziej popieram, ale zdecydowanie proszę o zmianę tutyłu przed zamknięciem. Moze te obiecane zdjęcia z adopcji i zapowiedziane filmiki uda nam się zobaczyć na FB. Mam tam niebawem miec konto;)[/quote]To jeszcze może podam adres na You Tube gdzie na pewno filmik zostanie umieszczony: [URL]http://www.youtube.com/user/FundacjaMrunio#p/a/u/2/uaIzEDa_rfk[/URL] Na razie można tam teżz zobaczyć innego podopiecznego fundacji, Jaszka, a z czasem pewnie i inne zwierzaki się pojawią...
-
Niechciany, niekochany, niczyj FALKO MA WRESZCIE CUDOWNY DOM!!!
Selenga replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Taki dropiaty psiak to chyba mógłby się nazywać Drops :) Ola - tak jak obiecałam, allegro mu wystawię jak będą zdjęcia i cokolwiek więcej o jego zachowaniu. Mam kupę fantów na bazarek, wiec jak mi nakopiesz, to może się zmobilizuję i wystawię... Postaram się też coś wyskrobać i dołożę się do hoteliku chociaż trochę. -
[quote name='małpa-fotever']Selengo, naprawdę szanuje Cię i to, co robisz, ale wybacz, na tym watku pokazałas mistrzostwo w przyslowiowym owijaniu w bawełnę i zamydlaniu. Zwlaszcza ten ostatni post. Niby fajnie, ale;)Z punktu widzenia Kuby, z naszego punktu widzenia, z punktu widzenia fundacji itp. Przeciez tu Kuba nie zaglda ani fundacja. My tu na wątku chcielismy konkretów, niczego więcej. A kręcenie, wyciskanie wprost faktów z życia Kuby, rzeczywiście wygląda dziwnie, zeby nie napisac, podejrzanie.[/quote] Wiesz, ja tak mam z natury, że ZAWSZE zastanawiam się jak dana sytuacja może wyglądać oczami innych zainteresowanych, nie tylko moimi. To się chyba empatia nazywa. I dotyczy to w takim samym stopniu ludzi jak i zwierząt, nie tylko Kuby. Tak mi się w życiu składało, że najczęściej widziałam jak ludzie organizują życie innym (ludziom i zwierzętom) według swojego własnego prywatnego widzimisię - najczęściej niewiele to miało wspólnego z tym czego realnie potrzebowało stworzenie, któremu to życie organizowano. Dorośli mieli szanse się bronić i zwykle to robili, ale dzieci i zwierzaki ZAWSZE były skazane na to co dla nich wymyślono i nikt nie zwracał uwagi na ich zdanie. Może dlatego potrafię sobie wyobrazić przerażenie i zagubienie zwierzaka wyrwanego ze znanego i przyjaznego środowiska i przeniesionego w nowe dla niego otoczenie, które jego gorliwym opiekunom wydało się najlepsze z możliwych i do którego zwierzak MUSI się przyzwyczaić. Szczęśliwie Kubusia ta sytuacja ominęła i to co Ty myślisz na temat tego czy klinika jest miejscem mniej lub bardziej cudownym dla niego nie ma najmniejszego znaczenia :) [quote]Pewnie dlatego w długi wekend Kubus nie został zabrany do SWOJEGO DOMU, a został w najcudowniejszym miejscu na świecie. No i ta blokada informacji naprawdę była konieczna;) Gdyby w klinice powiedziano prawdę,o której pół forum trąbiło od dawna za kulisami, to by się stało coś strasznego.[/quote] Nie zapominaj, że informacja o tym, że Kuba w niedzielę był w klinice oparta jest wyłącznie na tym co pracownicy kliniki POWIEDZIELI Iwonie, Iwona Kuby na własne oczy nie widziała, a powiedzieć jej mogli wszystko. [quote]Czytając jednak Twój post bardzo się ucieszylam mimo wszystko i poczulam ulgę choć też uuśmiechnęlam się do siebie pod nosem, ze trzeba bylo takich posunięc i takiego poruszenia, zeby wydobyc to, co powinnismy wiedziec dawno.[/quote] Znowu przypisujesz dogomanii znacznie większe znaczenie niż ona ma w realu. Informacje były obiecane na facebooku znacznie wcześniej niż się na dogo zaczęła kolejna zadyma. I jak znam p. Elżbietę to nie zadyma na dogomanii spowodowała ich podanie, gdyby to tylko o dogomanię chodziło, to raczej skutek byłby dokładnie odwrotny. [quote]Mnie zaniepokoil jednak późniejszy post Irenaki. Irenako, czy mozesz wyjaśnic, co oznaczały Twoje słowa, ze o godz 11.04 p. doktor nie była jeszcze zdecydowana na adopcje? O co chodzi? Informacja od Selengi była z godz 13 z minutami. Przez 2 miesiace p. doktor się zastanawiala aby w ciagu 2 godz zdecydowac się definitywnie? To brzmi trochę niepokojąco. Bo w takim razie to nie procedury adopcyjne ale brak 100% decyzji DS powodowal to opóźnienie.[/quote] Mnie nie zaniepokoił, skoro od dawna się o tej adopcji mówiło. Mail z fundacji został wysłany o godz. 0:58, ja go odebrałam nieco przed 13:00. Podrzucanie kolejnych insynuacji jakoś mnie na tym wątku nie zaskoczyło również. Przecież nikt chyba nie ma już wątpliwości, że nie o Kubę w tym wszystkim chodziło. Tylko nie bardzo wiem kto tym razem ma być obiektem ataku? Klinika? Pani doktor Niedzielska? Czy dalej się będzie wmawiało coś fundacji? A może mnie chcecie tym razem dokopać? To uprzedzam, że ten watek będzie czynny tylko dzisiaj. Zgodnie z tym co pisałam wcześniej, po adopcji Kubusia wątek zostanie zamknięty.
-
[quote name='AlfaLS'] Tylko po co ta tajemnica??????? Ta szopka z jazdami do domu, [B]ze sprawdzaniem tegoż domu[/B] - czy naprawdę nie można było ludzi od razu potraktować poważnie??? Komu to było potrzebne????[/QUOTE] Dlaczego p. doktor nie chciała żeby ta informacja została podana wcześniej tego nie wiem. Ale o sprawdzaniu domu nie było mowy, przynajmniej ze strony fundacji, bo szerze mówiąc nie było potrzeby sprawdzania - nikt nie miał wątpliwości, że takie rozwiązanie jest najlepsze, zwłaszcza z punktu widzenia Kuby, który chyba by się zapłakał gdyby go rozłączono z p. doktor :) Może trochę trwały procedury, bo i nawał zajęć po obu stronach jest ogromny i wzajemne zaufanie powodowało, że nie spieszono się z tym jakoś specjalnie. Ale o tym, że Kuba jeździ do nowego domu wiadomo od czerwca. Niewątpliwie z naszego punktu widzenia to trochę dziwnie wyglądało, ale z punktu widzenia Kuby to wygląda zupełnie inaczej - dla niego "dom" to klinika, spędził tam najcudowniejsze miesiące swojego życia (chociaż i najboleśniejsze też), tam jest jego ukochana p.doktor (wiadomo, że nie pracuje 8 godzin na dobę), tam cały czas są ludzie których zna, którym ufa i którzy też go kochają. Wyobraźcie sobie teraz co czułby pies, który pojechałby do domu, w którym zostałby sam a jego ukochana pani zniknęłaby na kilka godzin bo poszłaby do pracy. Dlatego Kubuś towarzyszy swojej pani w pracy :) Gdyby jego pani pracowała np. w pracowni architektonicznej wszyscy uznaliby, że to super rozwiązanie. Ale skoro jego pani pracuje w klinice weterynaryjnej, to od razu zaczęły się tu podejrzenia, że z psem dzieje się coś złego, że wręcz nie żyje, a fundacja to ukrywa i żadne zapewnienia, że Kuba jest bezpieczny do nikogo nie docierały. Nie wiem dlaczego pierwszym odruchem wielu osób jest podejrzewanie innych o najgorsze i potem trzeba takim ludziom udowadniać, że się nie jest sadystą, złodziejem czy innym negatywnym bohaterem. Myślę, że tak postrzegany świat musi być bardzo smutny, ale to nie mój problem :) Przeczytałam Twój post Ireno i myślę, że gdyby Kuba miał być żywą reklamą kliniki, to nikt by nie wprowadzał blokady informacyjnej a wręcz przeciwnie - Kuba witałby wszystkich wchodzących jako pierwszy. Znowu cień rzucony ot tak sobie, niby bez podtekstów... Czy w niedzielę pani doktor pojechała do domu czy gdzie indziej tez nie możemy wiedzieć, bo nawet personelowi p. doktor nie musi się spowiadać dokąd idzie. Jak rozumiem to rozmawiałaś dzisiaj o 11:04 z p. doktor skoro piszesz, że nie była na Kubę zdecydowana? Tylko że Kuba jeździ do domu p. doktor od kilku miesięcy... Odnośnie postu Topi cytowanego przez Irenę - kto wybrnął to wybrną i czy sytuacja była trudna to nie mnie oceniać - nie ja się psem zajmuję i nie ja decyduję, ja jestem od przekazywania wiadomości. Nie sadzę też żeby media miały tu jakikolwiek wpływ - ostatnio zwiekszył się nacisk na p.Elżbietę bo zarówno na facebooku jak i w indywidualnych mailach ludzie pytali o Kubę, więc w końcu trzeba było informacje podać do wiadomości. Miało to być bardziej "medialnie" zrobione, ze stosownym filmikiem, ze zdjęciami odpowiednimi i wogóle z większą pompą pewnie ale przygotowanie takich fajerwerków zajmuje sporo czasu, niestety rozbudzona ciekawość czekać nie lubi a o nowym domu Kuby wiadomo od czerwca :)
-
Dostałam od p. Elżbiety komunikat o sytuacji Kuby. I cieszę się, że dobrze się domyślałam :) Mówiło się już o tym dość dawno, ale dopóki nie zostało to oficjalnie potwierdzone, nie pisałam o tym na wątku (chociaż kilka osób na PW dostało tę informację jako niepotwierdzoną). [SIZE=4][COLOR=red][B]Kubuś został adoptowany przez p. dr Niedzielską[/B][/COLOR][/SIZE] Oboje bardzo się do siebie przywiązali a Kuba wręcz uwielbia Panią doktor i zarówno ze względu na kubusiową miłość jak i ze względu na to, że Pani doktor zna Kubusia ze wszystkimi jego problemami jak nikt inny, takie rozwiązanie wydaje się być najlepsze z możliwych. Myślę, że teraz nikogo nie będzie dziwiła ani częsta obecność Kuby w lecznicy (jeździ z p.doktor do pracy, czasem zostaje pod opieką zaprzyjaźnionego personelu jeśli p.doktor gdzieś wyjeżdża) ani to, że z p.doktor trzeba się umawiać żeby zobaczyć Kubę, ani też to, że p. doktor może wprowadzić blokadę informacyjną - to jej pies. [B]Oficjalny komunikat brzmi tak:[/B] "[I]Czuje się świetnie. Bawi się zabawkami i jest bardzo wesoły. [/I][I]Żadnych operacji już nie planujemy. Miednica zrosła się a dysplazja nie dokucza mu więc nie ma sensu więcej męczyć go operacjami. [/I] [I]Po wyjęciu jednej z trzech śrub z łokcia wszystko się pięknie zagoiło i łokieć jest sprawny. [/I] [I]Piesek porósł nowym futerkiem. Jest ono lśniące i zdrowe. [/I] [I]Z wyjątkiem głowy - na głowie ma kilka gołych placków.[/I] [I]Jest nadal i pewnie już pozostanie na diecie Intestinal Royal Canin, no cóż jego układ trawienny ucierpiał od temperatury w czasie podpalenia ..... [/I] [I]Kubuś jest już w nowym domu, jest adoptowany. Ponieważ został ze swoją panią doktor, często odwiedza klinikę. [/I] [I]Na tym kończy się historia Kubusia. Koniec historii jest wspaniały i możemy sobie pogratulować wspólnie osiągniętego sukcesu[/I]". [B]I jeszcze najnowsze, wczorajsze zdjęcia Kubusia:[/B] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek6.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek8.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek9.jpg[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek7.jpg[/IMG]