Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6679
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. [quote name='lis'] Nie rozumiałam, czemu nikt z wrocławskich dogomaniaków nie został poproszony o odwiedziny w lecznicy, ale nie dociekałam powodów, tylko zaproponowałam pomoc. Wydawało mi się, że nie ma co sprzeczać się o to, co się dzieje z Kubą, trzeba po prostu do niego pójść. Faktycznie, tylko mi się tak wydawało... Naprawdę jest mi przykro.[/QUOTE] Próbowalismy. Do fundacji i do kliniki poszła propozycja żeby dogomaniaccy wolontariusze mogli pomóc przy Kubie, chociażby przy spacerach. Dostałam grzeczną acz stanowczą odpowiedź, że klinika ma swoich wolontariuszy i praktykantów, więc rąk do pomocy przy Kubie jest aż nadto... Rozumiałam blokadę informacji na początku leczenia Kuby - zainteresowanie psem było takie, że gdyby klinika chciała wszystkim zainteresowanym udzielać informacji, to pewnie na nic innego nie mieliby czasu. Teraz mi się rozjeżdżają informacje - ze strony fundacji info, że nie ma problemu ale trzeba się umówić, ze strony kliniki blokada. Potrafię sobie wyobrazić przypadek uzasadniający taką sytuację, ale wolałabym mieć to potwierdzone... Jak na razie na FB jest tylko dzisiejszy wpis p.Elżbiety, że ostatni raz Kubę widziała na własne oczy miesiąc temu i że od tego czasu podobno włos mu porósł bardzo bujnie. I że p.Elżbieta ma dostać nowe fotki, pewnie ktoś z kliniki ma je zrobić.
  2. Wiadomości z facebooka częściowo związane z Kubą: Urząd w Radkowie wszczął postępowanie o odbiór Leszka, 3go następcy Kubusia, który jest u dziada. Robią to na wniosek [COLOR=red][B]prokuratora[/B][/COLOR], który prowadzi postępowanie o znęcanie się nad 4 psami przez byłego właściciela Kuby. Prokurator uznał, że przedstawiony przez fundację materiał dowodzi znęcania, więc Leszka też należy zabrać dziadowi. To oznacza również, że do końca postępowania sądowego facetowi będzie odbierany z urzędu każdy pies jakiego weźmie. Chociaż tyle :) No i jest jeszcze obietnica, że do końca długiego weekendu będą nowe fotki Kuby wraz z opisem sytuacji... Mam nadzieję, że na obietnicy się nie skończy i Marta rzeczywiście informacje zamieści. Ja mam obiecanego maila z informacjami od p. Elżbiety - mam go dostać wkrótce, cokolwiek by to znaczyło. Jak tylko dotrze, to wszystkie informacje tu przekażę.
  3. Poza tym Agata tam była, widziała na własne oczy i macała Kamienia dokładnie, więc może przyjmijmy do wiadomości to co z Morią uzgodniła zamiast sączyć na wątku sygestie na podstawie zdjęć. Skoro Agata napisała, że u Morii zwierzaki są zadbane i sama to widziała, to nie widzę podstaw żeby jej opinie podważać nie mając własnych naocznych obserwacji. No chyba, że uważacie Agatę za osobę niewiarygodną.
  4. [quote name='małpa-fotever']Jestem zdecydowanie ZA. Wcześniejszy post Selengi o śrubach powiał grozą, ale mało kto to zauważył.[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem dlaczego powiało grozą. To że nie wszystkie implanty się przyjmują jest sprawą oczywistą, co wiem zresztą z osobistego doświadczenia. Od tego są lekarze żeby sobie z tym poradzili (czyli wyjęli śrubę, ewentualnie zastąpili ją inną formą stabilizacji jeśli jest taka potrzeba a nie zawsze jest) i dlatego właśnie Kuba pozostawał w klinice, żeby można było takie sytuacje wychwycić jak najwcześniej a nie wtedy dopiero, kiedy rozwinie się stan zapalny. Kubie zapewniono maksymalne bezpieczeństwo a sam zabieg usuwania śruby na prawdę nie jest operacją na otwartym sercu. [quote]Rozumiem tez, że Iwonka jutro już uda się do kliniki do Kubusia? Jeśli tak, to naszym wątkowym tokiem rozumowania, zapewne jest umowiona z doktorem i zapewne Kubuś tam będzie. Nie marzyłam nawet ,że to juz jutro a skoro tak, to bardzo się cieszę i czekam niecierpliwie tym razem na wieści. Będzie cudownie jak uda nam się wyjaśnić choć trochę wątpliwości.[/quote]Nie zauważyłam na wątku potwierdzenia, że Iwonka [B]JEST[/B] umówiona w klinice z lekarzem i Kubą, więc póki co jeszcze bym się nie cieszyła, że będą zdjęcia i najaktualniejsze wieści. W końcu jakby nie było to jest niedziela i na dodatek długi świąteczny weekend, jeśli Kuba nie jest w klinice na stałe albo nie musi być w niej codziennie, to raczej mało prawdopodobne wydaje mi się żeby do spotkania doszło. Chociaż nie ukrywam, że wolałabym się mylić :) Sprawdziłam datę zdjęć z facebooka, ale nie mam dobrych wiadomości - aparat nie miał zainicjowanego trybu daty i wszystkie zdjęcia mają datę 1.01.2010 czyli mniej więcej rok wcześniej niż Kuba został podpalony.
  5. [quote name='maupicha44']Tak, oczywicie, to prawda. Dlatego włąśnie nalezy się szacunek tym ludziom, dzięki którym Fundacja może istnieć i pomagać. Tu na wątku tego szacunku brak. Informacje są skąpe, wymuszone, zeby nie napisac wyciskane. Czeka się na nie miesiącami a ludzie którzy oczekują na informacje są niszczeni, obrażani i wyśmiewani nawet przez moderatorów. Ludzie nie wpłacali pieniędzy dla Fundacji a dla Kubusia. Dobrze, jeśli KUbuś skorzystał, a potem udalo się przy tej okazji pomoc innym psiakom. Ale kurcze, wypadaloby o tym napisac, ile Kubus zebrał, ile poszlo dla Kubusia, ile zostalo i na jakie psy poszlo. Wypadaloby z szacynku dla ludzi, którzy ta kasę wpłacali i zbierali.[B]Inne Fundacje tak robią[/B],ale nie Mrunio. Nie ma musu, więc tego nie zrobią i już.[/QUOTE] Możesz mi podać link albo jakieś inne źródło do takich informacji podawanych przez jakąkolwiek fundację???? Bo jako żywo jedyna o jakiej wiem, że to robi, to fundacja Owsiaka. [quote]A swoją drogą ciekawa jestem co to za procedury adopcyjne, któe trwają dwa miesiące juz prawie? Ja myslałam,że podpisujemy umowę adopcyjną i jest ok. Może coś więcej o tych procedurach?Czego dotyczą i dlaczego tak się ciągna dlugo?[/quote] Kolejny organ kontrolny jak widzę. Zapisz się do fundacji, to poznasz wszystkie procedury dokładnie i na dodatek będziesz musiała ich przestrzegać. Przy okazji będziesz mogła na własnej skórze sprawdzić jaką pracę trzeba wykonać i ile czasu poświęcić, żeby do darczyńców dotrzeć.
  6. [quote name='Asior']błagam Selengo, ja wiem, ze nie przyjmujesz do wiadomości "naszych" argumentów, ale na boga nie wmawiaj mi że coś twierdzę, jeśli to nie jest prawdą?? Nigdzie nie napisałam, że fundacja ratowała kubę myśląc o "dorobieniu" się na nim, napisałam że w rzeczywistości to nie fundacji należą się brawa i ochy, tylko ludziom którzy pomogli i lekarzom.[/QUOTE] Wybacz, ale nigdzie Ci niczego takiego nie zarzucałam :) Napisałaś wyraźnie i po polsku: "a ja się nie zgodzę... [B]NIE[/B] dzięki fundacji Mrunio Kuba wygląda tak jak wygląda, tylko [B]dzięki PIENIĄDZOM od darczyńców[/B], którzy wpłacali ile mogli, żeby ratować Kubusia..." Wszystkie podkreślenia Twoje. Pozwoliłam sobie zwrócić uwagę na to, że gdyby fundacja nie zdecydowała się na leczenie Kuby mimo wszystko, to żaden darczyńca nie miałby okazji wykazać się dobrym sercem. Więc moim zdaniem to dzięki fundacji Kuba uzyskał szansę na życie. Oczywiście, że nagłośnienie sprawy, wywiady, procedury sądowe należą do obowiązków fundacji, ale to jest praca do wykonania i nikt za nich tego nie zrobi. Jeśli uważasz, że ludziom którzy poświęcają swój czas, wkładają w ratowanie psa większy wysiłek niż wysłanie przelewu, nie należy się zwykłe "dziękuję", to Twoja sprawa. Podobnie jak Ty ja też mam prawo do swojego zdania i mam również prawo napisać dlaczego się z Twoja oceną nie zgadzam. [quote]a co do 120 tys OGÓLNEGO przychodu. No cóż... mała fundacja, nie mająca właściwie więcej niż dwa zwierzęta pod opieką ( co wynikało z ich strony), NAGLE zdobyła 120 tys zł .... litości!!!!! NA co??? Skąd taki przypływ kasy??? Szkoda, ze nie można na ich stronie wyczytać ile zdobyli w tamtym roku?? [/quote]Kilka postów wcześniej napisałam jak można bez trudu znaleźć urzędowe sprawozdania Fundacji Mrunio - wystarczy je przeczytać, jeśli nawet nie całe to te fragmenty, które dotyczą finansów. Wszsytkie sprawozdania od początku działaności do 2010 roku są dostępne. Jak się na prawdę chce wiedzieć, to można wszystko sprawdzić. [quote]A od kiedy to informacje na temat warunkow przebywania psa w nowym domu, są Selengo tajemnicą? Czy to tak wiele? Nie widzialam na tym forum takich watkow, gdzie podawano albo żadano danych osobowych domku, ale mejscowość albo okolica , jest zawsze i informacje nt warunkó również. Moze za malo watkow znam, to prawda. Tyle chyba nam, jako darczyncom sie nalezy, a to mielismy juz obiecane przed wakacjami o ile dobrze pamietam. To wg Ciebie jest dziwne? [/quote]Chyba za mało wątków znasz jednak, bo to nie prawda, że informacje o domkach są wszędzie podawane. Poza tym podawane są informacje dotyczące psów, które były pod opieką dogomaniaków, a Kuba takim psem nie jest. Organizacje zajmujące się pomaganiem zwierzakom na prawdę nie przejmują się zdaniem dogomaniaków na ten temat, czego przykładem może być chociażby Moon z Krakowa, wiele innych psiaków również, zwykle pojawia się informacja, że został wyadoptowany i tyle. Co do tego co się darczyńcom należy a co nie, to ja akurat mam zupełnie inne zdanie na ten temat niż Ty, ale to jest zupełnie inny temat. [quote]A jak myslisz funkcjonuja fundacje czy inne organizacje?Tylko moga funkcjonowac z roznej formy skladek ,zbiorek ulicznych ,puszek ustawionych w sklepach,bazarkow,spadkow o ile takowe sa,czy pieniedzy za adoptowane psy(ale nie u nas)Panstwo umywa rece i nie daje pieniadze.tak wiec Kochany Kubus byl ratowany przez wszystkich,a inicjatorem byla Fundacja Mrunio,bo gdyby nie wysilki tej organizacji i osob w niej skupionych piesek by umarl w cierpieniach.[/quote]Widocznie niektóre organizacje nie muszą wkładać wysiłku w zdobywanie pieniędzy. Są też takie, które ratują tylko te psy, na które im pieniędzy wystarcza, jak sie robi krucho z kasą to odmawiają pomocy. [quote]Oby tylko ten pseudopiekun nie wzial do tego spalonego kojca na lancuch nastepnegpo biedaka.Wlasciwie to koszty leczenia psa powinny byc nalozone na bylego opiekuna i winowajce co podpalil Kubusia.Powinnien nawet w ratach placic do konca swego zycia za cierpienie psa.[/quote]Wziął. Właśnie się rozpoczęło postępowanie z urzędu o odebranie mu kolejnego psa... I nie monitoruje faceta i z sądami się nie szarpie żadna inna fundacja np. z Krakowa, tylko Mrunio, z Poznania. [quote]Fundacje to organizacje ,a nie osoby prywate musza sie zawsze rozliczyc ze swoich finasow przed adekwatnym urzedem. [/quote]A co nas obchodzą jakieś państwowe urzędy??? Od rozliczania jest dogomania i koniec dyskusji. [B]Do sporej ilości postów się nie ustosunkuję, bo ich nie widzę[/B] :) [quote]Tak myślę, Selengo, może warto już zmienić tytuł wątku?[/quote]Próbowałam :) Ale niestety taka możliwość jest przypisana tylko do oryginalnego autora wątku, a ja nim nie jestem. Poproszę moderatora o zmianę tytułu.
  7. [quote name='Klaudus__'][I]Zapraszam na wątek nowy domek Samiego z obszerną relacją jak się nasz chłopaczek miewa (chociaż ja mam wieści na bieżąco :P ) ;]][/I][/I][/QUOTE] a link ciotka podasz????
  8. [quote name='masuimi33']dobrze Selengo poprawię się, obiecuję, może faktycznie mnie poniosło, gdyż nie widzę entuzjazmu tych trzech pań z fotek KUby, jak widać dla nich tylko po to są fotki, żeby knuć kolejną intrygę niestety, jak widać;( szkoda. Cieszę się jednak, że niektórych foty bardzo ucieszyły;) i też chyba wcisnę te IGNORE ;) spokojnej nocy[/QUOTE] Na prawdę spodziewałaś się entuzjazmu???? Przecież dopóki fotek nie było można było zarzucać nie wiadomo co Fundacji i nie tylko. Fotki są, Kuba wygląda pięknie, więc możliwości się ograniczyły - niepowetowana strata... Zastanawiałam się czy zostawić Topi przyjemność podania tu "sensacyjnej" wiadomości, ale chyba jednak taka dobra nie będę :) Jak wynika z maila, którego otrzymałam od p.Elżbiety do wiadomości, [B]Kuba już jest adoptowany i tylko czasem jest w klinice[/B]. Dlatego jeśli ktos chce Kubę w klinice zobaczyć, to powinien się umówić wcześniej bo zwyczajnie może go tam nie być. Oczywiście zaraz zacznie się tu wrzask i żądanie żeby podać informację komu Kuba został wyadoptowany, najlepiej z podaniem danych osobowych, kontaktów, warunków itp. No bo przeciez dogomania ma uprawnienia większe niż nawet NIK i WSZYSCY muszą się tu spowiadać, zwłaszcza jeśli otrzymali od pełnego poświęcenia darczyńcy dogomaniackiego odjęte sobie i dzieciom od ust 5, 10 czy 150 zł... Bo przecież WYŁĄCZNIE dogomaniacy wiedzą jaki dom jest odpowiedni dla każdego psa.
  9. masuimi - nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z tego, że twoje posty są dokładnie w tym samym stylu jaki krytykujesz więc jeśli masz zamiar kogoś na tym wątku krytykować, to zechciej łaskawie zacząć od siebie
  10. [quote name='Asior']a ja się nie zgodzę... [B]NIE[/B] dzięki fundacji Mrunio Kuba wygląda tak jak wygląda, tylko [B]dzięki PIENIĄDZOM od darczyńców[/B], którzy wpłacali ile mogli, żeby ratować Kubusia... Jakakolwiek fundacja, nawet taka z za przeproszeniem koziej wólki, jeśli dostała by 120 tys zł by tego dokonała...... No i oczywiście nie rozumiem czemu odbiera się większość zasług lekarzom, bo to TAK NAPRAWDE ONI sprawili, że Kuba wygląda tak jak wygląda... Lekarze, dzięki pieniądzom darczyńców, fundacja nie musiała wyłożyć ani grosika.... ;)[/QUOTE] Na pierwszy rzut oka masz rację. Tylko że: 1. kiedy fundacja odbierała psa od faceta [B]NIE MIAŁA[/B] takich pieniędzy i [B]NIE MOGŁA WIEDZIEĆ[/B], że je zdobędzie 2. stan Kuby był taki, że weterynarze sugerowali uśpienie psa, również ze względu na przewidywane koszty leczenia - fundacja nie wyraziła na to zgody i podjęła ryzyko leczenia nie mając pewności ani co do rezultatu (stan psa) ani co do wypłacalności, decyzja została podjęta [B]ZANIM[/B] ktokolwiek wogóle dowiedział się o sprawie i [B]ZANIM[/B] ktokolwiek zaczął organizować pomoc dla Kuby 3. fundacja poświęciła masę czasu na spotkania z mediami, odpowiadanie na maile, telefony i na 100 innych czysto organizacyjnych rzeczy, bez których pomocy finansowej by nie było - fakt, to są statutowe obowiązki fundacji, ale udawanie że tego nie było jest nieuczciwością wobec ludzi, którzy tym się zajmowali Nikt nie odbiera zasług lekarzom, bo to oni uratowali życie Kubie i podjęli się tego [B]NIE WIEDZĄC[/B] czy fundacja będzie w stanie pokryć koszty leczenia, poza tym leczyli psa po kosztach rezygnując z własnego dochodu. Nikt nie umniejsza też roli darczyńców, [B]ale twierdzenie, że to NIE dzięki fundacji Kuba tak wygląda, jest zwyczajnym świństwem. [/B]
  11. Na aukcji wystawionych było [B]200 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]200 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]106 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło [B]538 zł[/B] z tego odliczam [B]12 zł[/B] za zdjęcia w formie papierowej (4 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]40 zł[/B] [B]538 - 12 - 20,15 - 40 = [SIZE=4][COLOR=red]465,85 zł[/COLOR][/SIZE] [/B] Taką kwotę przelałam dzisiaj na konto Fundacji [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/cezar/przelew_cezar.pdf[/URL] Wpłaty za pozostałe cegiełki powinny wpłynąć bezpośrednio na konto Fundacji.
  12. Na aukcji wystawionych było 200 cegiełek Zadeklarowano kupienie 84 cegiełek Realnie zapłacono za 86 cegiełek Na moje konto wpłynęło 444 zł w tym 12 zł za zdjęcia w formie papierowej (4 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji ja pokrywam prowizja allegro 16,80 zł 444 - 12 - 16,80 = 415,20 Taką kwotę przelałam dzisiaj na konto. Mam prośbę o potwierdzenie jak wpłata dojdzie i o piękne zdjęcia Brunka do cegiełek :)
  13. Na aukcji wystawionych było [B]500 cegiełek[/B] Zadeklarowano kupienie [B]244 cegiełek[/B] Na moje konto zapłacono za [B]157 cegiełek[/B] Na moje konto wpłynęło[B] 839 zł [/B](więcej niż wynika z ilości cegiełek, ale kilka osób sprytnie omija płacenie prowizji, stąd ta różnica) w tym [B]9 zł [/B]za zdjęcia w formie papierowej (3 x 3 zł dopłaty na zdjęcia i znaczki) koszt wystawienia aukcji [B]20,15 zł[/B] prowizja allegro [B]51,20 zł[/B] [B]839 - 9 - 20,15 - 51,20 = [SIZE=4][COLOR=red]758,65 zł[/COLOR][/SIZE][/B][SIZE=4][COLOR=red] [/COLOR][/SIZE] Taką kwotę przelałam dzisiaj na koto Stowarzyszenia: [URL]http://dogo.egonet.pl/allegro/malgosia/przelew_malgosia.pdf[/URL] Wpłaty za pozostałe cegiełki powinny wpłynąć bezpośrednio na konto Stowarzyszenia
  14. [quote name='Marycha35']Eeee, no coś Ty, zaraz się zacznie..chłop żywemu nie przepuści!!!! ;);) [B]Tylko obserwuj, albo i nie, szkoda czasu:)[/B][/QUOTE] Polecam funkcję "ignoruj" - mocno ułatwia życie :) [quote name='maupicha44']Mnie też najbardziej podoba się irokez i nie powiem, że wiadomości mnie nie cieszą, nawet bardzo i do tego dziwią. Nagle i na FB i mail do Topi od pani Eluni. Cud jakiś nastał, czy co? Szkoda, że Selenga nie dostała maila i obiecanych zdjęć, na które czeka juz tak dlugo, aby rozesłać je darczyncom a allegro.[B] A moze jednak juz dostala i coś tez wklei?[/B] [/QUOTE] Jakby dostała to by wkleiła. Chciałam tu podać kiedy te zdjęcia były robione, ale skleroza skończona nie pamiętam jak się to sprawdza :evil_lol: Jak sobie przypomnę, to uzupełnię tę informację.
  15. Kopiuję z facebooka: [I]O! znowu coś dobrego mi przysłali![/I]- czyli Kuba rozpakowuje paczkę [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek1.jpg[/IMG] Jakiś czas temu odkrył przyjemność zabawy. A zabawek ma całą górę i to z całego świata. Tu czeka aż mu ktoś rzuci pluszaczka. [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek2.jpg[/IMG] Lewy bok - bardziej spalony, wygojony całkowicie, ale bez sierści jeszcze [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek3.jpg[/IMG] Prawy bok - całkowicie zarośnięty [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek4.jpg[/IMG] I portrecik :) [IMG]http://dogo.egonet.pl/fotki/kuba/kubulek5.jpg[/IMG] Moim zdaniem jak na psa skandalicznie zaniedbanego, pozostawionego na pastwę losu przez fundację, która wyłudziła pieniądze od darczyńców, to Kuba wygląda rewelacyjnie. A irokez na głowie mnie zupełnie rozwalił :)
  16. [quote name='lis']A czy Kubuś nie jest przypadkiem w klinice przy ul.Grunwaldzkiej? - pytanie od Iwony ;)[/QUOTE] Nie mam zupełnie rozeznania jeśli chodzi o kliniki we Wrocławiu. Jedyne co wiem na ten temat, to fakt, że we wszystkich audycjach telewizyjnych i radiowych na temat Kuby w sprawie jego zdrowia wypowiadała się p. dr Agnieszka Niedzielska - nie mam pojęcia w której klinice ona jest lekarzem. Ale próbując to ustalić przypadkiem trafiłam na informację dlaczego przedłużał się pobyt Kuby w klinice - trzeba było usunąć jedną ze śrub ustalających kości stawu łokciowego, gdyż nie przyjęła się. Niestety dalszych szczegółów brak. [quote]co to za znaczki ... te pierwsze... na niebiesko... ????[/quote][IMG]http://dogo.egonet.pl/allegro/kuba/strzalka.jpg[/IMG]
  17. [quote name='Topi']Selenga, zamiast pisać te epistoły przeczytaj swój pierwszy post na tym wątku. Może wreszcie zrozumiesz o co nam (jak to ktoś napisał "oponentom") chodzi.[/QUOTE] Drobne sprostowanie - pierwszy post nie ja pisałam :) Wątek założyła fanta33, ja go przejęłam kilka miesięcy później i dlatego modzi przypisali do mnie ten post. Fakt, nie zmieniłam go. Powinnam zrobić wyciąg z tych kilku miesięcy i wymienić tekst fanty33. Ale doba ma tylko 24 godziny i przyznaję szczerze, że szkoda mi było czasu na czytanie kilkuset postów i wyciąganie z nich najistotniejszych informacji. Linku zmienić nie mogłam z tego prostego powodu, że go tam nie ma :) Nie ma go również w drugim poście. Linki do stron fundacji umieszczone są w poście trzecim i dotyczyły konkretnych informacji na blogu. Tego, że zniknęły nie zauważyłam, chociaż nietrudno się tego było domyślić skoro fundacja zmieniła całą stronę. Nie obiecuję, że je natychmiast zaktualizuję bo na prawdę nie wyrabiam się z zadaniami zawodowymi i nie jestem w stanie każdej nocy poświęcać na udowadnianie malkontentom z tego wątku, że nie jestem wielbłądem. [quote] [B]Nigdzie nie napisałam[/B] ( i powtarzam to jeszcze raz - Tobie UBOCZE też), że Fundacja Mrunio jest [U]nieuczciwa[/U]. PRZYJMIJCIE TO WRESZCIE DO WIADOMOŚCI. Napisałam, że nie [B]jest godna zaufania. BO NIE JEST.[/B] Uważam tak ponieważ z obecnych losów Kubusia uczyniła tajemnicę. I nie zaprzeczaj - bo [U]nigdzie[/U] nie ma o psiaku aktualnych informacji. Są wątki, wąteczki, wydarzenia i inne duperele na które twórcy mają czas a na to żeby dać krótką (UBOCZE - teraz twoje ulubione określenie) MERYTORYCZNĄ informację nie mają czasu. Mętne to wszystko i odnoszę wrażenie, że ten bałagan jest celowy. ********************************************************** Zadała bym pytanie: [B]Czy Kubuś jeszcze żyje ?,[/B] ale wiem Selenga co mi odpiszesz. Znam już Twój styl.[/quote]Skoro znasz mój styl, to Cię nie zdziwi kolejny cytat z siebie samej: "moja babcia powtarzała, ze każdy sądzi według siebie..." Nie pytałam p.Elżbiety czy Kuba żyje, bo jakoś mi do głowy nie przyszło, że mógłby nie żyć, ale przy okazji zapytam - schorzenia Kuby były natury ortopedycznej co prawda, ale rzeczywiście zawału serca nikt z góry wykluczyć nie może. Prywatnie wydaje mi się, że byłoby to wydarzeniem medialnym i taka informacja zapewne pojawiłaby się na facebooku, ale sprawdzić nie zawadzi - w końcu jak się ma do czynienia z fundacją, która nie jest godna zaufania, to najlepiej samemu pojechać do Wrocławia i sprawdzić czy Kuba wogóle był w tej lecznicy. [quote]Może dowiem się tego w Fundacji jeżeli ktoś tam w końcu odbierze telefon.[/quote]Podawany publicznie telefon jest telefonem komórkowym i p.Elżbieta ma go cały czas przy sobie. Pewnie jak wszyscy nie zawsze może go odebrać, ale za którymś razem na pewno Ci się uda. Można tez wysłać maila - adres podawałam kilka postów wcześniej. ______________________________ [quote] Witam :smile: Mam na imię Iwona, mieszkam we Wrocławiu. Jeśli jest taka potrzeba, mogę wybrać się do kliniki, wypytać o Kubusia, pstryknąć zdjęcia... Proszę mi tylko podać nazwisko osoby, która zajmuje się pieskiem. Pozdrawiam[/quote]o ile mi wiadomo, to Kubą zajmowała się p. dr Niedzielska - w każdym razie ona wypowiadała się w mediach na temat jego leczenia.
  18. [quote name='Topi']UBOCZE, masuimi33, Selenga, czy Wy o tę drogę prawną upominacie się w porozumieniu z Fundacją ? Co powie Prezes Fundacji jak się dowie jaki pasztet szykują dla Niego zaprzyjaźnione (Wasze) "osoby postronne" ? Czy Pani Elżbieta wie jak działacie za jej plecami ? Nie dziwię się małolatom, ale Tobie Selenga się dziwię. *********************************************************[/QUOTE] Nie znam się na procedurach prawnych ale z tego co mi wiadomo, to w przypadku kiedy obywatel stwierdza, że został oszukany, to składa powiadomienie do prokuratury i przedstawia dowody jakie ma na poparcie swojej krzywdy. Prokuratura to sprawdza i decyduje czy podejmie sprawę czy nie ma podstaw do jej wszczęcia. Nie znam przypadku, w którym człowiek oszukany pyta oszusta o zgodę na złożenie doniesienia do prokuratury, no ale ja z oszustami jak dotąd nie miałam do czynienia. Jeśli uważasz, że fundacja oszukuje darczyńców i czujesz się oszukana, to droga prawna jest chyba oczywista i zgoda fundacji nie jest Ci do niczego potrzebna. Z mojego punktu widzenia są takie możliwości: - fundacja nikogo nie oszukuje, robi swoje uczciwie i w związku z tym w sądzie się obroni a osoby pomawiające ją poniosą zasłużoną karę -> wynik końcowy pozytywny - fundacja rzeczywiście oszukuje, zostanie to udowodnione przed sądem i fundacja poniesie zasłużoną karę -> wynik końcowy pozytywny - fundacja robi swoje i nie ma żadnych dowodów na jej nieuczciwość, doniesienia złożyć nie można bo się nie wygra, a straszenie na forum jest obliczone na dyskredytację fundacji, co jest zwyczajnym nieuczciwym pomówieniem i też zasługuje na napiętnowanie, przynajmniej na forum -> wynik końcowy pozytywny I czemu tu się właściwie dziwić?
  19. [quote name='UBOCZE'] Przecież epistoły pisane na dogo sprawy nie załatwią.[/QUOTE] Oczywiście, że nie załatwią, ale jaka satysfakcja, że się komuś tutaj dokopało, że się przywaliło, że się jest czujnym i się "wywęszyło" kolejny "przekręt". Takie nasze polskie piekiełko. Droga prawna ma tę podstawową wadę, że się może okazać, że się nie miało racji i wtedy nie dość, że głupio to jeszcze słono kosztuje. Bezpieczniej na forum wylewać swoje frustracje. Szczerze zazdroszczę ilości wolnego czasu, bo ja przy pracy zawodowej, obowiązkach domowych i bardzo ograniczonej pomocy na dogo i miau, mam go tylko w nocy, kosztem snu...
  20. To na prawdę zdumiewające jakimi masochistami są niektórzy ludzie - wątek podobno jest beznadziejny, jest farsą i wogóle szczyt obciachu, ale mimo to osoby, które tak uważają regularnie tu wchodzą, czytają, wylewają swoje żale, snują swoje sugestie, grożą (sorry, informują). No szczerze podziwiam, na prawdę trzeba mieć dużo samozaparcia żeby się tak umartwiać na beznadziejnym wątku. Kilka dni byłam mocno zajęta i tu nie zaglądałam a tu proszę - wątek Kuby zmienił się nie do poznania - z wątku psa zrobił się wątkiem na którym już wogóle o psa nie chodzi tylko o udowodnienie, że żaden prowadzący wątek, żaden życzliwy czytacz, nawet żaden moderator komuś tam nie podskoczy, bo jego musi być na wierzchu. No bo przecież to nie jest forum, na którym pomaga się psom i innym zwierzakom. Fakt, wyraźnie widać, że się niektórym fora pomyliły - sądząc po postach to chciały trafić na forum do wylewania żalów, snucia insynuacji i sugestii opartych na tym co jedna pani drugiej pani w ramach siania sensacji opowiedziała. A podobno niektórzy tak bardzo chcą pomagać zwierzakom, tak strasznie im zależy na tym pomaganiu. Tak strasznie im na tym zależy, że nie pamiętają imion psów, którym pomagają, ale ten watek znają na pamięć i choćby się paliło i waliło wejdą tu żeby obrażać mnie, fundację, fantę, masuimi, Martę i na dokładkę moderatora. [B]Co tam pomaganie jakimś psom - trzeba udowodnić, że się "im" dowali. No więc się nie dowali. I satysfakcji z doprowadzenia do zamknięcia wątku też nie będzie. [/B] Kilka moich odpowiedzi na kilka wcześniejszych postów: [LIST=1] [*] Wszystkim, którzy uważają, że wątek jest prowadzony nieprawidłowo sugerowałabym kontakt z moderatorem. Sprawa tego wątku była zgłaszana jako naruszenie regulaminu, zwracaliśmy się do moderatorów z prośbą o wykładnię regulaminu i ocenę wątku, a ponieważ to moderatorzy stoją na straży regulaminu i mimo wszystko wątku nie zamknęli "z urzędu", to znaczy, że tego typu wątki maja prawo na forum występować i inne zdanie malkontentów jest tylko wyrazem ich prywatnych poglądów [*]Wszystkim, którzy oceniają działalność Fundacji Mrunio na podstawie swoich teorii spiskowych bazujących na skąpej ilości informacji dotyczących Kuby, sugerowałabym wpisanie w wyszukiwarkę Google frazy : "sprawozdania z działalności fundacji mrunio". Bez problemu znajdą odpowiednie dokumenty, z rozliczeniem finansów włącznie. Lojalnie uprzedzam - jest dużo czytania. Jeśli komuś NA PRAWDĘ zależy żeby dotrzeć do stron, na których fundacja publikuje bieżące informacje o swojej działalności, może również użyć Googla - link do fundacji na facebooku, you tube czy do strony fundacji tam znajdzie, sprawdziłam. [*]O tym, że masuimi jest związana z Fundacją Mrunio nie wiedziałam. Byłoby mi miło gdyby masuimi podała informację od kiedy pracuje w fundacji, bo może się okazać, że ja robiłam z siebie idiotkę pisząc prawie od początku na wątku, że przedstawiciela fundacji na dogo nie ma. [*][B]masuimi[/B] - reklamowanie strony fundacji na FB nie ma specjalnie sensu, bo gdyby tam pojawiały się regularne informacje to pojawiałyby się tutaj również. Twierdzenie, że Marta tam podaje bieżące informacje jest mocno naciągane bo ostatnia wiadomość na temat jego stanu na jego wydarzeniu pojawiła się 2.06, a na stronie fundacji 4.07, przy czym obie informacje sprowadzają się do tego, że Kuba czuje się dobrze i tyle. Wczoraj p.Elżbieta (nie Marta) dodała taki wpis: "[I]Kochani, przepraszam bardzo mocno za brak wiadomości o Kubusiu. Jestem zawalona interwencjami. Sprawy karne wymagają niestety wiele godzin pracy dziennie. Tu muszę przyznać, że w ogóle bym nie dała rady gdybym nie cenna pomoc prawna ..... Ciągną się sprawy: podpalenia Kuby, znęcania się dziada od Kuby nad kolejnymi 4 psami, procedury administracyjne odbioru Chestera są nadal w toku; prowadzę też sprawę przeciwko decyzji burmistrza Wrześni aby nie doszło do wywozu 100 psów do Białogardu; prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie wyrzuconej na mróz suczki, itp.[/I][I] no a do tego okres wakacyjny wykruszył mi wielu pomocników. Przygotowuję nowy materiał na temat Jonka. Zaczęłam już nowy odcinek historii Kubusia od czasu operacji na łokieć. W przygotowaniu jest też ostatnia część trylogii filmowej o Kubusiu. Proszę jeszcze o trochę cierpliwości. Pozdrawiam serdecznie[/I]" [*][B]irenaka[/B] - a) to nie jest wątek psów z Kamieńca Ząbkowickiego; b) Kamieniec nie leży na terenie woj. mazowieckiego, więc masuimi ma prawo nie znać odpowiedzi na twoje pytanie skoro do jej obowiązków należy zajmowanie się sprawami z naszego województwa czy regionu a tutejsze problemy też każdą ilość czasu są w stanie zaabsorbować - o czym zresztą doskonale wiesz, ale chyba nie o odpowiedź od masuimi Ci chodziło; c) odpowiedź na swoje pytanie znasz chyba lepiej niż ktokolwiek z obecnych na wątku, bo to przecież krakowski KTOZ na mocy przegłosowanej uchwały zarządu przejął od Fundacji Mrunio te psy po tym jak już udało się je sądownie wyrwać spod władzy wójta z Ząbkowic. Wcześniej zresztą KTOZ a dokładniej p. Dorota Dąbrowska służyła pomocą prawną w sprawie, znalazł też dla psów miejsce w pobliżu Krakowa i proponował bezpośrednio wójtowi przejęcie psów i umieszczenie ich u siebie - było to uzgodnione z wszystkimi organizacjami uczestniczącymi w tej akcji, nawet samochód z Krakowa był na miejscu w dniu w którym miało nastąpić przejęcie psów. Ale wójt wolał inne rozwiązanie, znalazł jakiś kruczek prawny, psów nie oddał i wysłał je do Białogardu. Trochę bliższych szczegółów na temat jest np. [URL]http://emir.eev.pl/printview.php?t=1086&start=0&sid=812d003765e2ab7ce3ca7f1da042d70b[/URL] a "ciekawe" informacje o schronisku w Białogardzie są też tu [URL]http://forum.gazetalubuska.pl/tragedia-psow-w-bialogardzie-t72595/[/URL] i tu [URL]http://forum.gk24.pl/i-ta-osoba-stara-sie-o-mandat-radnego-t46018/page__st__680[/URL] . Pewnie jest ich więcej, ale nie mam siły już grzebać w sieci. Przebieg sprawy jest udokumentowany, również w formie protokółów z posiedzeń zarządu KTOZ. [/LIST] A dla przypomnienia czemu ten wątek powinien być poświęcony - fotka Kubusia i moja uwaga, że gdyby nie Fundacja Mrunio, to nikt by nie miał okazji wykazania się swoją ogromną chęcią pomocy w sprawie tego psa, a dzięki Fundacji możemy być dumni, że jest kilka włosków na tym pysiu, które dzięki nam odrosły. [IMG]http://www.facebook.com/photo.php?op=1&view=global&subj=123956921006996&pid=278221&id=100001721559669&oid=123956921006996[/IMG] [IMG]http://dogo.egonet.pl/allegro/kuba/skladanka.jpg[/IMG]
  21. [quote name='Topi'][FONT=Tahoma]Selenga,[/FONT] [FONT=Tahoma]nie rozumiem ...[/FONT] [FONT=Tahoma]"jak się mieszka w Poznaniu a pies jest we Wrocławiu" - co chciałaś przez to powiedzieć ?[/FONT][/QUOTE] Chciałam przez to powiedzieć, że aktualnie siedziba Fundacji jest w Poznaniu, gdzie zresztą przeprowadziła się założycielka i prezes Fundacji - jak znam życie osoba, która całą (no może prawie całą) robotę ciągnie. [quote][FONT=Tahoma]To znaczy, że Fundacja nie sprawuje już opieki nad Kubusiem ? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:[/FONT] [FONT=Tahoma]A jak jednak sprawuje to w jaki sposób ? [/FONT][/quote]A co ma piernik do wiatraka???? Od początku przecież Kuba znajdował się w klinice we Wrocławiu, a Fundacja formalnie i fizycznie w zupełnie innym mieście - najpierw w Kłodzku (ok. 100 km w jedna stronę), a teraz w Poznaniu. Opiekę sprawuje pokrywając wszystkie koszty związane z utrzymaniem i leczeniem Kuby. Jest poza tym prawnym właścicielem psa i odpowiada za znalezienie mu dobrego domu. Jak niby inaczej miałaby wyglądać opieka nad ciężko poparzonym psem wymagającym szpitalnego leczenia??? Mieli go u siebie w domu leczyć??? [quote][FONT=Tahoma]Ten wątek jest żenujący i Ty Selenga zamknij go wreszcie [/FONT] [FONT=Tahoma]bo zaczynamy się tu wszyscy kompromitowć tymi dyskusjami [/FONT][/quote]Nikt Cię przecież nie zmusza do czytania tego wątku czy wypowiadania się na nim. Nie podoba Ci się ten wątek, to po prostu go nie odwiedzaj, w czym problem? [quote] [FONT=Tahoma](nie tylko na temat w jakiej części ciała ma nas Fundacja).[/FONT][/quote]A my to jesteśmy jakiś wielki pępek świata, że wszyscy MUSZĄ robić to co my chcemy??? Mogę Ci wymienić jeszcze kilkadziesiąt innych propsich fundacji, które równo olewają dogomanię i robią swoje. [quote][FONT=Tahoma]Jedno jest pewne.[/FONT] [FONT=Tahoma]To nie jest FUNDACJA GODNA ZAUFANIA.[/FONT] [FONT=Tahoma]********************************[/FONT][/quote]To Twoja ocena. Na czym ją opierasz - nie wiem i nie obchodzi mnie to. Ja mam swoje zdanie na ten temat i tego będę się trzymać. Ale na pewno nie będę zmuszała wszystkich na około, żeby podzielali moje zdanie. A gwoli przypomnienia - Fundacja ma status Organizacji Pożytku Publicznego. Status ten jest nadawany urzędowo przez odpowiednie ministerstwo i żeby go otrzymać, Fundacja musi udokumentować swoją działalność, a ministerstwo musi podane informacje zweryfikować - [B]ministerstwo[/B] a nie dogomaniacy. [quote] [FONT=Tahoma]Jeszcze jedno,[/FONT] [FONT=Tahoma]jeżeli nie będzie wiarygodnych i aktualnych informacji (ze zdjęciami)[/FONT] [FONT=Tahoma]o stanie Kuby [/FONT] [B][FONT=Tahoma]na TYM wątku [/FONT][/B][B][FONT=Tahoma][B](jeżeli będzie istniał)[/B][/FONT][/B][B][FONT=Tahoma]lub na stronie Fundacji [/FONT][/B] [FONT=Tahoma]to ja w przyszłym tygodniu wieszam na szybie swojego samochodu[/FONT] [FONT=Tahoma]informację o całej historii ratowania psiaka ze szczególnym uwzględnieniem [/FONT] [FONT=Tahoma]faktu, że obecnie jego los jest nieznany.[/FONT] [/quote]To jak ozdobisz swój samochód to jest Twoja prywatna sprawa. A stawiane tu ultimatum niestety trafia w pustkę - Fundacja na dogomanii się nie udziela, a ja nie mam nic wspólnego z Fundacją. [quote] [FONT=Tahoma]Zapewniam, że podam tylko fakty i umiem to zrobić tak żeby Fundacja [/FONT] [FONT=Tahoma]nie mogła mi nic zarzucić.[/FONT] [/quote]Na pewno uczciwiej byłoby skierować takie oświadczenie do Fundacji, bo tutaj nie ma osób, które mogłyby się "wystraszyć" Twoją akcją, jako, że z Fundacją nie są związane. Telefon i mail do Fundacji są podane na stronie internetowej [URL]http://fundacjamrunio.org/index.php/pl/kontakt-contact[/URL], dużymi literami.
  22. Z allegro poza pieniędzmi przychodzą też życzenia dla Cezarka: "Trzymamy kciuki za Cezara ! Asia, Andrzej i nasz boksioł Camaro" "Cezarku, będzie dobrze" "Trzymam kciuki" "Musi być dobrze" "Kochani, dacie radę"
  23. [quote name='luka1']no akurat w tym momencie wystąpię jako obrońca bakusiowej. Co prawda pisać zaczęła dopiero nie dawno ale sponsorowała kilka psiaków anonimowo. Czasem nie trzeba klepać w klawiaturę by pomagać.[/QUOTE] W żaden sposób nie neguję tego, że bakusiowa pomaga psiakom :) Daleka jestem też od tego żeby namawiać do klepania w klawiaturę, bo na prawde niewiele jest rzeczy na dogo, które by mnie bardziej wkurzały niż bezmyślne klepanie. Mam też pełną świadomość, że realna pomoc na wszystkich wątkach jest fizycznie niemożliwa. Ale na prawdę mnie osobiście razi jak ktoś obserwuje konkretny wątek czytając go tylko, nie udzielając się na nim (na prawdę na wszystkich się nie da) i potem z nagła pisze posta z jakąś krytyką czy z "dobrymi" radami. I z całym, największym szacunkiem dla bakusiowej - tak jej wpis odebrałam. Mam nadzieję, że wizyta Agaty u Morii i Kamysia w końcu rozwieje wszelkie podejrzenia.
  24. [quote name='keakea']... zrobienie zdjęcia komórką trwa sekundę. Wrzucenie go w sieć minutę.[/QUOTE] taaaa.... zwłaszcza jak się mieszka w Poznaniu a pies jest we Wrocławiu......
  25. [quote name='bakusiowa']Czytam ten wątek gdzieś od roku. Nie wiadomo czy się śmiać czy też płakać. [/QUOTE] A ja nie mogę w żaden sposób pojąć jak to możliwe, że ktoś czyta wątek np. rok i do tego czytania się ogranicza, a potem z nagła wyskakuje z pouczeniami.... Mam nadzieję, że to mnie nigdy nie przestanie dziwić, chociaż to co raz częściej spotykana na dogo postawa...
×
×
  • Create New...