Jump to content
Dogomania

Selenga

Members
  • Posts

    6680
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Selenga

  1. Koala, do domku...
  2. podnosimy panienki... może choc DT się znajdzie...
  3. [quote name='luka1']i malutka i leciutka. Jest wiele telefonów w sprawie małej leciutkiej suczki, ale to dzwonią przeważnie ludzie z Warszawy. Do Łodzi daleko.[/quote] Jeśli domek w Warszawie będzie na prawdę i odpowiedzialny to ja pomogę w transporcie. Jak będzie trzeba to sama po nią pojadę. Byleby trafiła do dobrego domku.
  4. Albo Lusię - maleństwo w budzie na łańcuchu... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=105504[/URL]
  5. ktoś nas w końcu zauważy :) tyle dzisiaj dobrychj wieści to może jutro na was kolej?
  6. śnisz mi się w nocy Kapselku...
  7. wcale się wam nie dziwię
  8. Dorota ją dzisiaj wypatrzyła. Trzeba się umówić w lecznicy, zorganizować transport... To kilka dni potrwa, ale nie po to ją znalazła żeby teraz zostawić bez pomocy :)
  9. Na razie rzuciłam okiem i wygląda na to, że ta firma zajmuje się finansowaniem umieszczania biednych psiaków u dobrych ludzi a te co bardziej poszkodowane zostają "w firmie" czyli u właścicielki. Z tego co zdążyłam przejrzeć to ostatnio został tak właśnie psiak Wacuś, który w wyniku wypadku samochodowego (nie wiadomo czy wyrzucony z samochodu, czy potrącony) stracił oko i miał uszkodzony kregosłup więc ma nie całkiem sprawną tylnią część ciała. Firma finansowała operacje i leczenia a teraz jest u właścielki (chyba bo napisali, że został w firmie, stanowiska nie podali więc chyba raczej trafił do domu). Zdrowe psy idą do dalszej adopcji. Więcej poczytam i napisze jak będę miała chwilę luzu
  10. [quote name='Seaside']Kurcze blade - ja nic nie rozumiem po niemiecku :oops: Moze się znajdzie jakaś dobra dusza która chociaż małe wycinki przytoczy?? :cool3: Takie co to psiaków dotyczą ;) Bo ja tylko obrazki oglądam, rozumiem "hunde" i "Polen" :diabloti:[/quote] przetłumaczę, ale dajcie mi trochę czasu bo mnie i tak klienci zabiją
  11. zapomnieli wszyscy o Zgredziu :( co u niego słychać?
  12. i co raz bardziej przytulaśny :)
  13. no dziewczyny, nie spadamy
  14. mam ochotę otworzyć szampana, ale może jeszcze poczekajmy... przynajmniej na diagnozę w sprawie oczek
  15. najgorsze jest to, że o tym że dana lecznica jest zła, dowiadujemy się PO fakcie, albo w najlepszym razie w trakcie... Czasem o tym do jakiej lecznicy się trafi decyduje przypadek - kiedy mój jamniczek został zaatakowany przez sznaucera i z jelitami na wierzchu uciekał do lasu, nie było czasu na wybieranie lecznicy, była niedziela, a pies w takim stanie, że nie wiadomo było czy dotrzemy do najbliższej. I przypadek sprawił, że trafiliśmy do maleńkiej lecznicy na uboczu i fantastycznego lekarza, który uratował maluchowi życie. Czy uratowanoby go w dużej lecznicy nie wiem, szczęśliwie nie musiałam tego sprawdzać...
  16. Mam pierwsze informacje od Doroty. Są baaardzo pozytywne. Gizmo pojedzie do pani, która jest psią maniaczką, m.in.ufundowała sporą ilość psich bud dla schroniska w Piotrkowie (właśnie przyjechały) i będzie przy nich instalowała następnym razem specjalne miski dla psów, takie co by ich psiaki nie przewracały. U tej pani jest sporo zwierzaków bo teren jest duży. Oprócz Gizma jedzie jeszcze do tej pani suczka z Piotrkowa. Fuko jedzie do innej rodziny, ale też do dużej posiadłości, z kucykami i innymi psiakami. Ta pani, która bierze do siebie Gizmo adoptuje TYLKO I WYŁĄCZNIE psy stare i chore, takie których nikt nie chce. A teraz najważniejsze: [B]Gizmo ma umówioną wizytę u jednego z najlepszych w Europie psich okulistów bo jest pewna nadzieja, że na jedno oczko będzie troszkę widział. [/B] Jedno ma całkiem wydłubane, ale drugiego trochę zostało i jest nadzieja, że się da doprowadzić do takiegos stanu, żeby choć troszkę świata widział. Dorota dostała adres strony tej pani która bierze Gizma (pani tam pokazuje m.in. galerię swoich zwierzaków), jej adres e-mail i ponieważ pani będzie nadal pomagać schronisku w Piotrkowie, więc będzie stały kontakt z nią i będą wiadomości o Gizmusiu. Jak Dorota dotrze do kompa to pewnie poda nam ten link. Na razie jest ciągle w schronisku bo trwają ustalenia co do dalszej pomocy dla Piotrkowa. Przy okazji dowiedziała się, że jest szansa na nowy teren już w tym roku, no i że lokalna telewizja zainteresowała się problemami schroniska. Coś mi się wydaje, że Gizmuś, Fuko i inne piotrkowskie biedactwa pokazywane na dogomanii przyczynili się trochę do tego zainteresowania :)
  17. [quote name='Alpina']Słyszałam o siemieniu że jest dobre na sierść ale o biegunkach to nie wiedziałam. Człowiek uczy się całe życie... Dobrze takie rzeczy wiedzieć - dzięki... [/quote] Masz rację, człowiek sie uczy całe życie - ja nie wiedziałam, ze na sierść też :lol:
  18. jak będą nowe fotki to zrobimy dziewczynom ogłoszenia, może znajdą szybko domek, może w którymś DT sie nieco rozluźni... chociaż w to raczej wątpię, tyle jest tych bid do zabrania ze schronisk i od złych ludzi...
  19. Niestety jeszcze nic. Ludzie są odpowiedzialni więc wolę poczekać i mieć pewność, niż wmówić im sunię a potem się martwić, że chcą się jej jak najszybciej pozbyć. To starsi, rozsądni ludzie. Dlatego sama im zasugerowałam żeby się dobrze zastanowili czy dadzą radę zaopiekować się młodym psiakiem.
  20. Dorota pojechała na 10:00 do schroniska, będzie przy wysyłaniu Gizmo za granicę, obejrzy umowę, dopilnuje wszystkiego. Ma dzwonić jak tylko Gizmo pojedzie.
  21. dziewczyny na początek :)
  22. podbijamy dziewczyny na początek, trzeba im znaleźć coś szybciutko
  23. dopiero teraz obejrzałam o matko jaki on szczęśliwy! poryczałam się...
  24. [quote name='elik']Kochane Cioteczki, tej staruszce z pewnością trzeba pomóc. Ona ma wrażliwe serce dla zwierzątek, nie można jej tak zostawić. Może udałoby się zorganizować chociaż [B]od czasu do czasu[/B] jakąś zrzutkę na karmę, czy coś w tym rodzaju. Ilekroć będzie coś takiego organizowane ja się dołączę.[/quote] Całkowicie się zgadzam, że trzeba pomóc chociaż podejrzewam, że nie tylko przy opiece nad psami ta pomoc może być potrzebna, może tą panią powinna się zainteresować opieka społeczna? Skoro ona sama żyje w skrajnej biedzie to chyba od tego trzeba zacząć. A jeśli dodatkowo pomoc miałaby dotyczyć opieki nad psami, to akurat w tym przypadku nie może to być od czasu do czasu, to musi być stała pomoc, bo przecież ta kobieta sama nic nie ma i nie może zostać bez pomocy nawet na chwilę. Musi być ktoś na miejscu kto będzie z ta panią na codzień współpracował i na bieżąco będzie wiedział czego potrzeba. A swoją drogą to może ta opieka nad psiakami to jedyny sens życia dla tej kobiety?
×
×
  • Create New...