Ja myślę, że trzeba spróbować z ogłoszeniami jeszcze raz.
I może by go gdzieś do gazety jakiejś warszawskiej dać. Tylko, że trzeba by na to jakieś pieniążki zebrać pewnie.
Ale było trochę osób i na tym wątku z początku, i patrzyłam jeszcze na stary wątek, też tam było trochę, nawet się coś zaczynało zbierać na jakiś hotelik dla Gracjanka, ale nie wypaliło. Szkoda, że się nie udało.
Może teraz uda się jakoś pomóc psiakowi.