Wśród 600 schroniskowych psów, przerażony, dominowany przez inne psy, czeka Cacek.
Nieśmiało wychyla się z budy, prosi o dom.
Do schroniska trafił po utracie swojego opiekuna.
Już tyle czeka, a nikt go nie widzi :(.
Tam nie ma szans na dom, nie ma szans na nic.
Nikt się nim nie interesuje, nikt mu nie pomoże.
A ja nie umiem mu pomóc :(.
Mogę tylko założyć ten wątek, i prosić chociaż o chwilkę uwagi dla Cacka ...
Mam takie informacje o piesku.
Trafił do schroniska po stracie opiekunki w maju 2007r. , miał wtedy 4 lata, czyli jest tam już ponad 3 lata :(.
I nic, żadnej szansy na dom :(.
Mix pudelka, średni, drobny, czarno-szary.
To łagodny kochany psiak.
Jest bardzo zdominowany w kojcu :(.
Na widok osoby, która go raz odwiedziła gdy zobaczył, że go woła to dosłownie oszalał ze szczęścia, lizał ją po twarzy.
On prosi : bądź moim człowiekiem !!!
Bardzo pilnie potrzebuje domku. Albo chociaż DT.
Nie zostawiajmy go tak samemu sobie :(.
Prosze, pomóżcie mu znaleźć dom :modla:.