Czyli wszystko dobrze :).
Co za ulga.
Ale nie zawadzi wpaść jeszcze do Pana skoro zapraszał na kawę.
No i ta kastracja byłaby bardzo wskazana, bo po co mają się rodzić niepotrzebne yorkowate szczeniaczki.
Oby wszystko już było dla Mariolki - Fifka bardzo dobrze :).
Transport z pati jest dość drogi. Psiak ode mnie z Krakowa do Starogardu (ok. Malborka) jechał za 540zł. Ale jak nie ma innego wyjścia. A z fb nie ma kogoś kto by pomógł ?
To nie jest kółko wzajemnej adoracji.
Chociaż jak w każdej dużej grupie ludzi są grupki które bardziej się lubią czy mają swoich fanów.
Przynajmniej ja staram się jeśli pomagam psu to żeby to była dobra pomoc.
Myślałam że takie większe parówki (serdelki) to mają gorzej że schodami czy czymś podobnym ale widać to zupełnie nie jest problem.
Buziaki w parówkowy nochal :loveu:.
Właściwie mi chodziło o te pieski które już u Was w schronisku długo są, takie bardziej zapomniane, czy nieznane, schowane w budzie, smutne, zrezygnowane.
Z fb dowiedziałam się o wątku a wcześniej molestowałam o tego psiaka bo widziałam go na kudłaczach na dogomanii.
Jak dobrze że ma wątek.
Kochany bidulek.