Skopiowałam z wątku Ineczki post sylwiaso na temat Miecia, jeszcze jak jechał do lekarza:
"Kochane cioteczki nasz Mieciunio był wczoraj bardzo dzielny jechał do P.doktor spokojnie siedział przy mnie w aucie,które ledwo ruszyło!!wszedł bez problemu do budynku,popatrzył na P.doktor tak jak by chciał powiedzieć.. badaj mnie,ja już ledwo żyję..aż mnie za gardło ściska jak o tym piszę!!P.doktor go osłuchała i powiedziała,że serduszko mu bije nie równo i musiał zostać,wczoraj miał badania czyli pełną biochemię i morfologię ja zaraz po 8.00 będę dzwoniła do lecznicy i zobaczymy jakie będą wyniki i poproszę o USG jamy brzusznej.Mieciu trzymaj się biedulko,jesteśmy z Tobą!!!!"
Prosimy o dobre myśli dla psiaczka!
I bardzo dziękuję że jesteście z Mieciem :loveu:.