Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    27040
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Tak to bardzo przykry widok Elu :(. Gucio przyjechał do mnie na dt ale po miesiącu okazało się że pasujemy do siebie i już został u mnie chociaż wczesniej nie zamierzałam adoptować drugiego pieska bo przecież w domu była Tofinka. A Gucio zawsze był przyjacielski, radosny, grzeczny, towarzyski i bardzo się do mnie przywiązał. Myślałam że ma przed sobą wiele pięknych dobrych lat a tymczasem w maju zupełnie z niczego przyszedł pierwszy atak. Gucio był akurat na łóżku obok mnie, najpierw myślałam że się bawi , wygłupia dopiero za chwilę uświadomiłam sobie że coś złego się z nim dzieje :(. I tak odtąd cały czas walczymy o jego zdrowie i komfort życia. Tak na ZEA, proszę z dopiskiem: na badania chorego Gucia Serdecznie Wam dziękuję za przybycie i pomoc dla Gucia .
  2. Bardzo Wam dziękuję że jesteście i za wsparcie dla mojego biednego Gucia
  3. Tym razem to inny bazarek i moja prośba do Was o inną pomoc - bo proszę tym razem o wsparcie w walce z chorobą mojego adopciaka Gucia który najpierw był u mnie na dt a potem został już na stałe. Myślałam że będziemy razem żyli długo i szczęśliwie ale przerwała to choroba - padaczka: potrafi mieć 10 ataków na dobę, dostał Luminal i Pexion , wydawało się, że jego stan się ustabilizował, w końcu wiele ludzi i zwierzaków żyje z tą chorobą, ale od piątku po Świętach walczymy o niego bo znowu dostał serie ataków a po leku który miał podawany tylko tymczasowo odcięło go na kilka dni , był jak roślinka:(. Teraz bardzo powoli wraca do siebie chociaż mimo że minął tydzień nadal nie kontaktuje, jest zdezorientowany , łapinki są słabe, plączą się, dużo piszczy , chodzi bez celu i kryje się w zakamarkach, sika gdzie popadnie. Każda taka seria ataków to zagrożenie uszkodzenia mózgu , bardzo się o niego martwię. Jesteśmy u weta w Tarnowie gdzie mieszkam od jakiegoś czasu prawie codziennie ale to taka doraźna pomoc. Neurolog u którego byliśmy na konsultacji w wakacje w Krakowie , lecznica Proton, obawia się że coś może rosnąć w głowie . Potrzebna jest pilnie kontrola neurologiczna i rezonans a być może nawet badanie płynu rdzeniowo mózgowego. Niestety nie stać mnie na takie koszty. Nigdy nie myślałam że będę potrzebować pomocy dla mojego własnego psiaka, ale Gucio jej potrzebuje a ja sama nie dam rady mu pomóc :(. Gdyby ktoś zechciał nam pomóc , wpłacić jakąś cegiełkę .. Jeśli ktoś chciałby pomóc GUCIOWI to proszę o wpłaty na konto Zamojska Fundacja dla Zwierząt i Środowiska ZEA Konto: 97 2030 0045 1110 0000 0200 1700 koniecznie z dopiskiem: na badania chorego Gucia Dziękuję
  4. Gucio powoli zaczął chodzić, choć łapki słabe i splątane. Niestety wciąż zdezorientowany i w swoim świecie. Dużo piszczy :(. Cieszyłam się że fizycznie lepiej ale telefoniczna rozmowa z neurologiem u którego byliśmy na konsultacji w Krakowie w wakacje bardzo mnie zasmuciła, pani doktor jest zaniepokojona że po atakach Gucio tak długo i powoli dochodzi do siebie, i że zażyty lek tak go odciął . Nie wiadomo jak będzie teraz bo tydzień po ataku Gucio wciąż nie wrócił do stanu wcześniejszego, nie wiadomo czy nie ma jakiś uszkodzeń bo każdy wielokrotny atak to takie zagrożenie :(. Neurolog obawia się też że może w głowie coś rośnie :(. Potrzebna pilna konsultacja i rezonans a być może i badanie płynu rdzeniowi mózgowego.
  5. Wieści z ds Łatka: zawsze ma ochotę coś zjeść Jest już bardziej wesoły i zaczepny. Szybko się uczy co wolno i czego nie wolno. Bawi się najlepiej piłeczką ze smaczkami
  6. U Gucia coś się powolutku zmienia, zaczął podnosić główkę, troszkę się zainteresował jedzeniem, niestety zaczął też popiskiwać od czasu do czasu, ale po poprzednich seriach ataków też tak miał, niestety tylne łapki wciąż niesprawne. Ale teraz czekam już z nadzieją że będzie się po groszku poprawiać Wczoraj była wizyta u weta znowu kroplówka, antybiotyk, kontrola w czwartek.
  7. Dobrego szczęśliwego spokojnego nowego roku 2025, dużo zdrowia i sił oraz dobra dla psiaków i wszelkich zwierzaków w potrzebie .
  8. Dziękuję że jesteście, dziękuję za słowa wsparcia i otuchy. Kochamy psiaki i wiemy jak nas serce boli patrząc na ich choroby, dolegliwości, cierpienie, niemoc. Czuwam przy Guciu i czekam z nadzieją że jutro zacznie budzić się do życia. Będę pisać jak coś .Jutro kolejna wizyta u weta.
  9. Gucio choruje na padaczkę niestety taką że dostaje w ciągu doby nawet 10 ataków:(. Ma dwa stałe leki i już myślałam że będzie dobrze , że stan Gucia się jakoś unormował. Niestety biedak w piątek po Świętach dostał rano atak a potem miał jeszcze kilka , zrobił się nieobecny zdezorientowany, dostał lek na zatrzymanie ataków, ataki ustały ale jest jak roślinka :(, nie wstaje, jest półprzytomny, nie wiem czy śpi czy jest jakby w letargu, załatwia potrzeby pod siebie,byliśmy wczoraj i dzisiaj ponad dwie godziny u weta, dostał leki kroplówki na dodatek ma stan zapalny, bardzo się martwię :(.
  10. Łatuś na spacerku w lesie, zainteresowany bardzo z noskiem przy ziemi ale najszczęśliwszy jak wrócił do domu :).
  11. Cieszę się z domku Łatusia ale spokojna będę dopiero za ok miesiąc, to starszy piesek że swoimi problemami. Potrzeba czasu żeby się przekonać że wszystko z adopcją się układa. Dlatego jeśli możecie to prosiłabym bardzo żeby jeszcze trochę poczekać z przeniesieniem deklaracji łatusiowych ale to oczywiście zależy od Was.
  12. Jakby się powtarzało częściej to pani sprawdzi to u weterynarza. Pani pisze jeszcze: jest bardzo kochany i rzeczywiście ciekawski, także myjemy naczynia i wstawiamy pranie razem
  13. Tak, właśnie miałam pisać. Ogólnie w porządku. Tylko trochę w nocy miejsca sobie nie może znaleźć i chodzi, no i jest trochę smutny wg pani może tęskni za poprzednim domem (hotelikiem). Była też wpadka z wymiotowaniem bo zdarza mu się że szybko je. Legowisko w praniu więc teraz śpi tak .
×
×
  • Create New...