Onaa
Members-
Posts
26988 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Tacy jesteśmy UROCZY :D. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj był fajnie brzmiący telefon o Kajtusia, ale pani zapytała niestety o zachowanie czystości, bo Państwo pracują. Poza tym pani chciałaby adoptować pieska, ale jej mąż nie jest przekonany, więc starałam się zachęcić Państwa do poznania Kajtka na spacerku. No nic , czas pokaże czy coś w ogóle z tego wyjdzie.. O Alfika niestety nikt nie dzwoni :(. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Wizyta Cioci z dogo u dwupaku wg Kajtusia :): Dzień dobry to ja Kajtuś, chciałem Wam opowiedzieć straszną rzecz ! Ostatnio byliśmy sobie na spacerku jak zwykle, chodziliśmy sobie, spacerowaliśmy ale nasza pańcia jakby na coś czekała i czekała, mówiła że jakaś Ciocia z dogo ma przyjechać i się z nią spotkać. No to czekaliśmy grzecznie a jakże, bo my grzeczne pieski jesteśmy :D - i takie posłuszne, wiele osób nam to mówi, na spacerkach i w windzie jak jedziemy :). No i przyjechała jakaś pani , otworzyła drzwi auta, i coś do nas mówi, że jakie fajne psiaczki, a najbardziej to Ja - słodkie i w ogóle, - ale nie ze mną te numery, może chciała mnie zabrać ?? ukraść mojej pańci ?? a pańcia nic! tylko sobie rozmawiała w najlepsze, to ja się zacząłem już martwić, że czemu nie wracamy do domu, i zacząłem sobie przypominać czy może byłem niegrzeczny bardzo, może coś przeskrobałem i nasza pańcia chce się nas pozbyć i że ta pani niby Ciocia nas gdzieś wywiezie , zabierze z naszego domku , buu :(! I ta pani mnie wołała i chciała nawet pogłaskać, ale ja nie podchodziłem, z daleka patrzyłem na nią, pańcia mówiła, że ja taki nieśmiały, trochę strachliwy do obcych jestem. No pewnie - w życiu trzeba być ostrożnym. A nie pchać się wszędzie jak ten głupek Alfik - ten to od razu podszedł do tej pani co przyjechała, pchał swój ciekawski nos do auta, wdrapywał się łapkami na kolana, dał się głaskać, że co jechać gdzieś chciał ? To niech sobie jedzie, ale beze mnie. Proszę bardzo! Na szczęście pani Ciocia sobie pojechała, a my wróciliśmy szczęśliwie do naszego domciu :D. -
Anetko, dziękuję za fotki :) WiosnoA , dzięki :) zaraz podmieniam na olx.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Kajtuś i Alfik pozdrawiają :). -
Na wątku Murzynka Blekusia doczytałam , że przyjaźń chłopaków kwitnie :). Widać, że Szronik zawsze musi kogoś mieć.
-
Jeśli wet zalecił ten lek na tarczycę to proszę Murko, żebyś kupiła i podawała i potem sprawdzimy za miesiąc wyniki. Mnie najbardziej martwi ta wziewna alergia, na roztocza, bo na pokarmowe alergie u psów łatwiej jakoś zaradzić. A zapytaj jeszcze Murko proszę o te zastrzyki, czy to jeden 1000zł ! czy cała seria, i ile i w jakich odstępach czasowych, i czy to na zasadzie autoszczepionki czy blokowania jak ktoś tutaj wcześniej pisał na wątku.
-
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
A muszę jeszcze Wam napisać, że z Kajtusia się zrobił taki psi zawadiaka. -
Śmierć zabrała im dużo... ale dostały o wiele więcej :)
Onaa replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Łobuzki pozdrawiają :D. Dostały od cioci helli pieniążki 150zł i pieniążki 50zł - od cioci Usiatej, bardzo dziękujemy. A ciapki znowu chodzą na smyczy, ale jest tak nieznośnie duszno na polu, że nawet nie są bardzo nieszczęśliwe z tego powodu. Było kilka zapytań o Kajtka, m.in. przez smsa, ale nic poważnego. Czekamy na te właściwe telefony. -
Szronik na pewno by się cieszył, gdyby wiedział że ma swoje grono kibicujących mu osób :). Przysżły pieniążki od renatki_s :) i zachary:) dla Szronika - bardzo dziękujemy :).
-
Biedna Miłka. Taka alergia na roztocza jest najgorsza. Słyszałam od córki sąsiadki, która mieszka za granicą i ma psa z alergią m.in. na trawy, że sunia dostaje co miesiąc autoszczepionkę i tak już żyje kilka lat, nie tylko jej to pomaga ale i jeszcze sierść ma piękną, mocną i jej prawie w ogóle nie wylatuje. Ale to inna rzeczywistość :(. U nas to chyba w takich przypadkach zostają tylko sterydy..
-
Nikt już nawet nie zagląda do Szronika :(.