Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Trzeba jeszcze zapytać panią doktor, czy miała do czynienia z obustronnym wnętrem, dwuletnim. Bo może diagnozuje po tym, co widziała kiedyś (raz), a nie zna czegoś, co też wyjaśniałoby Reksia zachowanie.
  2. Na zwierzętach zawsze kasuje się więcej - mała zabaweczka dla dziecka kosztuje np. 10zł, a podobna dla pieska, w zoologicznym, 20-30zł.
  3. W takim razie mógłby być gdzieś, gdzie jest więcej zwierząt, bo on NIE CHCE, żeby człowiek był blisko i zajmował się nim w jakikolwiek sposób. O ile spostrzeżenia DT są słuszne i o ile nie boi się innych psów.
  4. Czy można to określić tak, że piesek żyje w ciągłym lęku i ten lęk wzmaga się na widok człowieka, wtedy ze strachu robi pod siebie? A względnie bezpiecznie czuje się tylko w klatce?
  5. Zawsze jest szansa, że przygarnie go ktoś, kto potrzebuje się dowartościować. Taka osoba poświęci mu uwagę i starania i nie powie za miesiąc, że nie daje rady.
  6. Mnie się wydaje, że co, jak co, ale kastracje wet schroniskowy ma obcykane. A zgadzam się z Ulą, żeby go nie ciąć, póki nie wydobrzeje, a przynajmniej nie bez badań. Badania można zrobić ten tydzień wcześniej gdziekolwiek.
  7. Zaraz będzie jutro, piesku kochany, myślę o Tobie.
  8. Ale pisałaś też na moim bazarku, że tylko wścieklizna i mowy nie ma o głupim odrobaczaniu, a okazało się, że owszem odrobaczane są psy i szczepione na wirusówki. Może dowiedz się dokładnie, co który pies miał robione. Żeby nie dublować.
  9. Dziewczyny, zróbcie tu porządek. Magdaad zgłosiła, że będzie płacić za hotelik, a że pies wycieńczony i potrzebuje czegoś więcej, niż miejsca, to chcemy pomóc. Dobrze byłoby wyjaśnić.
  10. Kapetku nasz najpiękniejszy i najlepszy, może to dobrzy ludzie są. Czasem się tacy zdarzają. Nie bój się, piesuniu.
  11. Kapeć, kochany, jutro od rana będę trzymać te kciuki. Ty wiesz za co.
  12. U Dziuniek są w domu, ale ona jeździ na Paluch i jak tylko ma miejsce, to bierze któregoś bidaka z tych tam, więc raczej nie przyjęłaby Reksia, za dużo ich tam czeka na zmiłowanie.
  13. Nie "siedzę" teraz w fundacjach, ale przyszło mi do głowy, żebyś porozmawiała z Iwonką (iwna5702), albo z Wandą (Dziuniek), one się zajmują staruszkami z Palucha, może miałyby jakiś pomysł. CHZ byłaby chyba dobra, gdyby było tam mniej zwierząt. A... nie może zostać tam, gdzie jest?
  14. Czy nie mógłby zostać tam, gdzie jest? Strasznie to wszystko smutne. Szuka się domowego hospicjum, ciężko będzie znaleźć, na ogół do takich miejsc stoi kolejka staruszków. Ja bym spróbowała zainteresować Reksiem jakąś fundację, która - cynicznie mówiąc - będzie miała przypadek medialny i zdobędzie kasę, a może dysponuje dobrym miejscem dla niego. Tylko wtedy kiyoshi straci kontrolę nad jego dalszymi losami.
  15. Nic Ci nie pomogę, choćbym sczezła. Jeśli diagnoza pewna, to ja bym go uśpiła.
  16. Oj, to będzie problem. Ale nieduży. Ja jestem przeciwnikiem płacenia pensji hotelikom. Z mojego bazarku (stojącego w miejscu z różnych przyczyn) pieniążki tylko na lekarza, lekarstwa, specjalistyczną karmę.
  17. A czy wiadomo, w jaki... sposób żył ten jamniczek? Jasne, że każdy przypadek może być inny, niemniej dałoby to jakiś obraz.
  18. Ja zrozumiałam, że Magdaad opłaca hotelik, a pieniądze są potrzebne na dobrą karmę, lekarza itp.
  19. Może w szelkach by się tak nie szamotała? Czasem ludzie dadzą pieska bachorom do zabawy, biorą na smycz i ciągają, pies się wyrywa, ale jest bez szans.
  20. Nie wiem jakie badania mogą potwierdzić/wykluczyć tę karłowatość, ale ja bym najpierw to zrobiła, a potem dopiero operację na jądra, czy cokolwiek innego. Na miejscu lekarza znaczy, skoro już taką diagnozę wyartykułował.
  21. Kiyoshi, nie denerwuj się, wiadomo że to strasznie przeżywasz. Byłoby inaczej, gdyby pierwszy wet zbadał porządnie. Ja się uczepiłam wagi, bo to jest ważna informacja, kiedy stworzenie choruje. Cieszyłam się wtedy, że przybiera. No nic, czekamy na wieści.
×
×
  • Create New...