-
Posts
8628 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
2
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by gameta
-
Brązowa na pewno będzie mieć idealną kandydatkę :diabloti: Ja zupełnie nie wiem, jak to jest, ale wszystkie matki z psami, które znam - włącznie z moją, można by podpiąć pod Twój opis... I zdziwienie mojej: wiesz, Halma ma znów sraczkę, chyba nie powinnam jej była dawać tych ciastek, kiełbasy i czekolady razem... I tak ze trzy razy w miesiącu :roll:
-
Sunia Chińskiego Grzywacza. Dejzi-nasze słoneczko już za TM
gameta replied to Kana's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:( ...................... -
[quote name='Rodzice Maciusia :)'] Absolutnie nie jest tak, że jeśli raz się rodzi przez cc to potem trzeba czekać 2 lata oraz rodzić znowu przez cc. Wszystko znowu rozbija się o indywidualną sytuację - jedna może rodzić po cc normalnie po roku, inna nawet po kilku latach może mieć z tym problem.[/QUOTE] nie, nie - jeżeli zajdziesz w ciążę przed upływem dwóch lat po cc, co jest baaaardzo niewskazane i piętnowane przez lekarzy, to w 100% przypadków rozwiązaniem jest kolejne cc - nikt nie zaryzykuje pęknięcia macicy. Jeżeli to jest bardzo szybko po cc, to czasem rozwiązują ciążę cc już w 37 tygodniu. Pęknięcie macicy podczas skórczy czy porodu to wysokie zagrożenie śmiercią i dla dziecka i dla matki. Chodzi oczywiście o rozejście się zszycia na macicy, nie na brzuchu - bo jak wiemy, to co widzimy w lustrze po naszym cc nie jest TĄ blizną ;) Blizna na macicy może być w pionie, pomimo poziomej blizny na brzuchu. Dobrze wiedzieć, jak się było ciętym, jeśli planuje się kolejne dzieci - bliznę należy monitorować na USG. Natomiast po upływie dwóch lat od cc można spokojnie zachodzić w ciążę i rodzić sn - tylko, że poród jest wtedy prawie po trzech latach od cc :)
-
[quote name='pepsicola']To się tu porobiło...[/QUOTE] moja wina... ale przecież kulturalnie i merytorycznie :) No dobra, to która jest w kolejce po Rodzicach Maciusia ?
-
drugie zdjęcie przedstawione przez Asior nie jest zdjęciem płodu z aborcji. Jest dzieckiem martwourodzonym, na co wskazuje zarówno stan płodu jak i zawiązana pępowina. Jak chcecie walczyć obrazkami, to właściwymi. A osobiście uważam, że to nie miejsce na takie obrazki, bo kobiety w ciąży są wrażliwe ;) I obrazkami nikt nie uratuje kolejnych istnień, bo można poprostu zamknąć oczy i przejść obok nie widząc. A dobra polityka i usankcjonowany tryb aborcji może dać bardzo dużo. Aga, jeżeli dla ciebie 30% uratowanych dzieci to mało, to faktycznie, nie warto rozmawiać... Lady - oczywiście, że moja macica jest tylko moja :) I innym w ich nie chce zaglądać :)
-
[quote name='agaga21']a co za różnica czy uduszone w beczce czy rozszarpane w koszu na odpady do utylizacji w gabinecie lekarskim?[/QUOTE] dla mnie zasadnicza. I, tak jak już wspominałam wcześniej, legalizacja aborcji powoduje kontrolę nad nią i nie żadko odejście od zabiego, wtedy to co przytoczyłaś zamienia się w "[B]uduszone w beczce albo żywe[/B] w innej rodzinie/żywe bo matka otrzymała wsparcie". Karanie za aborcję nie sprawdza się, czemu wogóle się nie dziwię. A nawet gdyby zabić wszystkich lekarzy ginekologów w polsce, to pozostaje kwitnąca turystyka aborcyjna. Kobieta, którea chce usunąć ciążę - i nie otrzyma merytorycznego, fachowego wsparcia - na pewno to zrobi. Obojętnie czy w gabienecie gina, w dmu baby z szydełkiem czy też za granicą.
-
oj dziewczyny, dziewczyny... z takim podejściem to dużo jeszcze noworodków w beczkach przed nami...
-
[quote name='jukutek']co do aborcji - zgadzam się z figąfigą i agąagą... a jak najbardziej jestem za popularyzacją wiedzy o antykoncepcji - gameta, przecież nie trzeba usuwać dziecka, żeby go nie mieć...[/QUOTE] doprawdy? a masz pojęcie jak wygląda edukacja seksualna w polsce? interesowałaś się tym tematem? I naprawdę uważacie, że teraz jest5 wszystko super, bo kobiety skrobią się nielegalnie za kupę kasy w gabinetach tych samych lekarzy, któzy potem mówią, jaka to aborcja jest zła? Na świecie, w większości cywilizowanych państw, aborcja jest legalna i jakoś nikt nie robi z tego środka antykoncepcyjnego. Przeciwnie, daje to możliwości takżę do pozyskiwania dzieci do adopcji - kobiety przed zabiegiem przechodzą rozmowy w ośrodkach, często efektem tych rozmów jest zaniechanie zabiegu i urodzenie dziecka, bo kobiety otrzymują tam wsparcie. Ale co tam, widzę, że ciemnogród jest lepszy. W końcu co z oczu to z serca, prawda? Najlepiej jest głośno krzyczeć, że coś jest złe i nawet nie próbować tego zmienić...
-
Figafiga, ależ masz prawo do własnego zdania. Ja także straciłam pierwszą ciążę i pół drugiej (bo Ignac miał być bliźniakami), znacznie wcześniej niż ty, co nie znaczy, że nie przeżyłam tego. Natomiast nie mam prawa decydować za kogokolwiek, czy ten powinien mieć dzieci, czy też nie. Czy uważasz, że podziemie aborcyjne (rozbudowane mocniej, niż możesz się spodziewać) jest dobre? Z jakiegokolewik względu - czy podatkowego, czy zdrowotnego, czy psychicznego? Legalizacja aborcji równa się likwidacji podziemia. Znamy wtedy skalę, znamy problemy i możemy im przeciwdziałać. I jest szansa, że wtedy przestaniemy znajdować martwe noworodki na śmietnikach i w beczkach...
-
[quote name='Figafiga'] A co do aborcji to przeraziłaś mnie......:-(:-(:-(:-([/QUOTE] nie ma się co przerażać. Mamy XXI wiek. Kobieta ma prawo decydować o sobie, o swoim życiu i także o tym, czy chce urodzić, czy też nie. Prawdopodobnie nigdy bym się nie zdecydowała na aborcję, ale piszę "prawdopodobnie" bo tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono (i obym nigdy nie nabrała żadnej pewności w tym temacie). Ciąże są różne, czasem z gwałtu, czasem z ogromnymi wadami rozwojowymi. A czasem bieda jest tak ogromna i otoczenie tak nieprzychylne, że kobieta nie widzi innego wyjścia. I tylko od niej samej, jej sumienia i możliwości powinno zależeć to, co zrobi. A jeśli zdecyduje się na aborcję, to niech robi to w czystym szpitalu, w normalnych warunkach i niech nie nabija kieszeni dwulicowym lekarzom, którzy oficjalnie są przeciw, bo przecież to świetne, nieopodatkowane źródło dochodów.
-
[quote name='Figafiga']Moim zdaniem to cc tylko w przypadkach kiedy nie ma innego wyjścia. Przeciwskazania zdrowotne dziecka jak i mamy.[/QUOTE] nie zgadzam się, uważam, że to kobieta powinna mieć wybór, poprzedzny maksimum informacji na każdy temat (sposób). No tak, ale ja też jestem za legalną aborcją i za szeroko pojętym prawem kobiet o decydowaniu o sobie. I nie tylko kobiet ;)
-
Wiecie, z tym bólem to jest tak, że faktycznie się zapomina. Z czasem. Czasem dłużyszym. Ja pamiętam jak cholera swoje cc, a Ignac ma już 22 miesiące ... Ale ta koleżanka, o której już tu kiedyś pisałam, co to jej dziecia 4700g (pierwsza ciąża) dołem puścili, co to lekarz jej się na brzuch rzucał, żeby go wycisnąć (rękoczyn niedozwolony od kilku lat, ale co tam) i po którym to porodzie dzieć miał wiele problemów, w tym i neurologicznych, a rehabilitacja dopiero niedawno została zakończona (a dzieć ów jest 8 miesięcy starszy niż Ignac), a ona była dwukrotnie cięta i popękała wszędzie, no to ona właśnie jest w drugiej, PLANOWANEJ, ciąży. Dla mnie nie do pojęcia. Ale jak widać, zapomina się :) Przynajmniej w znakomitej większości.
-
jaki zapatrzony w niebo! Piękne zdjęcie :)
-
Bardzo mi przykro :( Szuwar, ja wiem, że pewnie nie w porę, bo za wcześnie, i że wychodzę na bez serca, ale pomyślcie o tym, żeby tą pustkę zapełnić. I doskonale wiem, że ani Pasty ani Zuzy nie zastąpią inne psy, bo one były niepowtarzalne same w sobie. Tylko wiesz, tyle tego psiego nieszczęścia w około... i żal, żeby takie dobre ręce jak Wasze się marnowały ...
-
Energy, a moje doświadczenie to obserwacja mojego dziecka. Tobie podobnym "serdecznie dziekuję" za te złote porady. I nie boję się powiedzieć głośno, że opowiadasz głupoty - aż strach, że opowiadasz je na podstawie swojego doświadczenia zawodowego :roll: Ciekawe ile dzieci przez Ciebie bedzie seplenić? A Pepsicola zrobi tak, jak będzie uważać. Gdyby mnie ktoś ostrzegł w porę, to byłabym bardziej roztropna.
-
Energy, za przeproszeniem, ale właśnie przez takie "mądrości" jak twoja, że "spokojnie, można poczekać" mój syn prawdopodobnie bedzie miał problemy z wymową. Ja widziałam, jak od początku próbował wytykać język ale przez ograniczenie mu nie wychodziło. I przestał próbować. Stanowczo za długo czekałam - nie było na co. Gdybym się uparła i poszła w pierwszych tygodniach, nie byłoby problemu.
-
Pepsicola, podzwoń po laryngologach i popytaj, który podetnie wędzidełko na wizycie w gabinecie - i im szybciej, tym lepiej - wiem co mówię, bo Ignac miał i kazali mi czekać aż skończy 2 miesiące - bez sensu bo do dziś widzę, że pomimo podciecia w 2 miesiącu życia, język nie jest tak ruchomy jak być powinien według mnie. Więc się nei zastanawiaj - trwa to sekundę, a pozbędziesz się licznych problemów. I nie daj sobie wcisnąć, że takie rzeczy się robi w szpitalu pod ogólnym znieczuleniem - szkoda dzieciaka i obciążenia organizmu. To naprawdę trwa sekundę a boli chwilkę. Ania, sab simplex jest powyżej 1 miesiąca, jak wszystkie z esputiconem itp. To dlatego, że klinicznie kolki nie powinny się pojawiać przed 2-4 tygodniem. Wszystko co pojawia się wcześniej, nie powinno być nazywane kolkami...
-
Ja tam Akuchę rozumiem w całej rozciągłości. Nie mniej: Akucha, wracaj do cholery, bo nam się ckni!!!
-
LAZY to ty jesteś matką, to TY wiesz, co najlepsze dla młodego, bo to TY musisz to znosić :) Ja mam odwrotny problem - wielki foch i moralitety, że śmiem dalej karmić Młodego cycem. A śmiem! I jak się komuś nie podoba, to już teraz mówię otwarcie, że jak będzie chciał, to to będzie ciągnął i przedszkolu. Bo to jest MOJE dziecko i MOJE cycki. Tak jak Oluś jest TWOIM dzieciem, twoje cycki są TWOIMI cyckami a MM jest dobrodziejstwem rozwiniętych państw (tak tak, w krajach trzeciego świata nie ma MM, tylko cycki) więc nie może być złe. A tu dla ciekawych mojego stanowiska kolejny artykuł tematyczny: [URL]http://www.edziecko.pl/szkolakarmienia/1,112212,10781083,Pieciolatek_przy_piersi___czy_to_normalne_.html[/URL]
-
Blanka, Ania - gratulacje!!!! Czekamy na foty i obszerne relacje :)
-
A ja bym chciała, żeby standardem było wysyłanie pw po zakończeniu bazarku, z pełnymi danymi do wpłaty, z kwotą i linkiem do niego. Akurat mam problem z kompem, strony ładuja mi się 100 lat, a otrzymuję pw w stylu "wygrałaś rzeczy nr 2 i 7 na bazarku, wpłać za nie na konto:" i nic, ani kwoty, zani linku ani ile za przesył. Szanujmy swój czas...
-
Rodzice a ty pałcisz za cc? Bo masz taki koncert życzeń, że za darmo to nie masz na co liczyć. CC standardowo robi się w podpajenczynówkowym (zzo jest do aktywnego porodu głównie)... Prawda jest taka, że w Polsce nic nie zależy od rodzącej, chyba że rodząca płaci 5000zł za poród w prywatnej klinice. A i wtedy wpływ na cokolwiek jest minimalny, bo lekarze uważają, że wiedza lepiej. I często jednak wiedzą lepiej...
-
[quote name='brazowa1']Moniko,jeżeli masz podrosnięte dzieci,to ja osobiscie uważam,ze gamety dziecko,które ma niecałe dwa lata,może z lemurem poczekać,a zwierzatko z pierwszej dostawy może trafic do Ciebie,ale to juz lepiej ustalajcie sobie na PM.[/QUOTE] Te, jak taka madra jesteś, to ze swojego zrezygnuj. My swojego będziemy łechtać jeszcze w tym roku. Moniko, nie ma nic lepszego niż lemur - cóż, to że jest żywy to tylko jedna z cech. Jestem przekonana, że KAŻDY by się cieszył z lemura. Nie tylko dzieci.