Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Dona jest coraz piękniejsza :lol:
  2. Ja o tym wiedziałam. Przecież Neigh zawsze dokonuje cudów :evil_lol:.
  3. Piękna dziewczynka :lol:. Oby dobry domek szybciutko znalazła.
  4. Rozmawiałam z p. Ewą. Rudasio jest na antybiotyku po tym pogryzieniu z psem sąsiadki. Uzyskałam zapewnienie, że do dnia kiedy Go zabierzemy będzie wykastrowany. Pani Ewa może Rudasia przywieźć. Myślę, że jak tylko przyjedzie trzeba bedzie podawać mu te kropelki, żeby się uspokoił, wyciszył i był taki jak kiedyś. Gdzie zamawia sie te kropelki i jak długo trzeba czekać na dostawę? Kto dobiera odpowiednie krople? Zmysł, dobry duchu, dziękuję :loveu:
  5. oki. To do niej dzwonię i powiem, żeby dała nam 2 - 3 tygodnie. Dobrze?
  6. Ja też, ale nie mam pomysłu gdzie Go umieścić, żeby nie wychodził. Ja nie mam takich warunków. A w domu super zagęszczenie psio - kocie i ..........na dodatek Mama z Altzhaimerem. W tej sytuacji nawet zamknięcie w jednym pomieszczeniu zwierzaka nie gwarantuje mi, ze jak wrócę z pracy będzie tak jak zostawiłam. Przykro mi........:-(
  7. A co tam u Bolsa słychać?
  8. Jeśli byłaby taka możliwość, byłoby cudownie. Wtedy mogę prosić Panią Ewę, żeby jakoś Go zabezpieczyła, aby nie wychodził. Jak będziesz coś wiedział to daj znać, proszę :-(.
  9. Kropelek nie da się podawać ze względów organizacyjnych. Schronisko tak sie rozrosło, że mieści się w dwoch, odległych od siebie, miejscach, a poza tym Rudasio nie podchodzi do ręki. Tak bardzo szkoda mi tego psa. On był bardzo proludzki. Niestety nie moge znależć żadnego sensownego rozwiązania, a Pani Ewa między wierszami mówi o uśpieniu.....:placz::placz::placz:. Może znalazłby sie ktoś kto ma porządny boks, doswiadczenie i mógłby poświęcić Rudasiowi trochę czasu. Nawet odpłatnie........ To naprawdę kochany pies.
  10. Wieści są niestety złe. Przed chwilą rozmawiałam z Panią Ewą. Rudaś znalazł sobie nowego kumpla i poczuł swoją siłę. Ze spokojnego potulnego misia stał się agresywnym, polującym psem. Uciekają już drugą noc przez ogrodzenie i choc są najedzone, zagryzają kaczki sąsiadowi. Poza tym rano napadł na psa sąsiadki i mocno go pokaleczył. Sam też ucierpiał - ma naderwaną wargę. Dzisiaj również był sasiad ze skargą na niego, bo zaatakował rower. Na dodatek Rudasiek nie chce podejść do ręki. Tak więc sytuacja sie mocno skomplikowała. U mnie nie może być, bo na tym terenie błyskawicznie go złapią jak tylko będzie poza ogrodzeniem. Pani Ewa zaproponowała, że załatwi kastrację w Warce, aby Go nie stresować transportem i zobaczymy co będzie później. Może trochę się uspokoi. A jak nie........:-(:-(:placz:
  11. Dzięki za dobre wiadomości. To duży krok w kierunku nowego kochającego domku.
  12. :thumbs::thumbs::thumbs: za Bolusia i za jutrzejszą wizytę u weta z sunią.
  13. Trzymamy, trzymamy, ale dlaczego mają być dopiero w piątek?
  14. I ja też czekam na te wyniki Bolusia. Miały być wczoraj. Zmysł, odezwij się, proszę.
  15. Monikusf :loveu:, cieszę sie, że dalej interesujesz się losem Rudasia ( już tylko :-(, Rudasia). On ma trzy i pół łapy i daje sobie znakomicie radę. Kastracja ma się odbyć bezpłatnie. Dzieki za chęć pomocy. Załatwia to Pani Ewa. Natomiast co do boksu. Tu juz pomoc bardzo sie przydała. Ja mam taki prowizoryczny i należałoby go przerobić, bo Chłopaki pokonywali go bez problemu. Poza tym nie mam budy w tym boksie. Pani Ewa jednak sugeruje, że Rudasio do kojca się nie nadaje. On jest przyzwyczajony do większego terenu i do bliższego kontaktu z człowiekiem. Ja mam malutką działeczkę i do tego jedna z moich suń jest dość agresywna, więc nie wiem jakby to było. Po wzmocnieniu boksu i postawieniu budy mogłabym spróbować, ale boję się pomysleć co będzie jak One nie pogodzą się albo jak Rudasiek będzie dalej wychodził na ulicę.
  16. No a jak się ma oprócz dwóch burków w łóżku, jeszcze kilka kotów to co wtedy? Czasem myslę, że będę spała na dywaniku przy łóżku....:evil_lol:. A jak przesuwam któregoś, zeby choć kawełek miejsca było dla mnie, to jeden z drugim takie obrażone miny strzelają, jakby działa się im okropna krzywda.
  17. a jaki bazarek? czemu ja nic nie wiem? uwielbiam bazarki :evil_lol:
  18. Neigh, zagladam, zaglądam, tylko cichutko jestem i trzymam kciuki.
  19. To należy wyrazić umiarkowany optymizm i życzyć psiaczkowi duuuuużo zdrówka i siły do walki o siebie.
  20. Fajnie, że ma dobry domek i chociaż o Niego nie musimy się martwić.
  21. Rudasio z innymi psami w stodole. Nie chciał wejść do domu i nie chce podchodzić do ludzi. Z innymi psami dogaduje się. Pani ewa ma już za dużo psów, żeby mogła poswięcić Mu czas. Tak więc wszystko spadło na mnie. A ja się boje, że nie dam sobie rady z następnym psem i to dużym psem.....:-(. Pani Ewa zaproponowała kastrację. Ale wcześnie trzeba Go wziąć wykąpać i po kastracji zabrać do domu na tymczas, bo nie można wpuścic Go do innych psów. No dobrze, powiedzmy, że wezmę, a co dalej? Mam Go odstawic do schronu........:shake::shake::shake:.
  22. Samym hopsaniem i podrzucaniem Czarusiowi życia, niestety, nie uratujemy.........:-(
  23. Witam, witam, dawno mnie tu nie było. Cieszę się, że chociaż u Was dobre wieści. Co do krotona, to radziłabym postawić w miejscu niedostępnym dla kotów - silna trucizna, nawet w małej ilości !!!!!!
×
×
  • Create New...