Jump to content
Dogomania

EVA2406

Members
  • Posts

    14698
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by EVA2406

  1. Cisza zaległa................
  2. Dzięki Cioteczko za miłe słowa. Z tą ekipą to tak jakoś wyszło :oops:. Już jesteśmy po wizycie i wiadomości są średnie. Myslałam, że więcej się uda zrobić, ale niestety, nie :shake:. Dr powiedział, że Kacperek już tak będzie miał. To lepsze oczko jest już zupełnie zdrowe, a to gorsze jest trochę mniejsze, ale dr operację odradza, bo może się polepszyć, ale może też być gorzej. Dr twierdzi, że Kacper na to oczko widzi, ale za mgłą. Nie przeszkadza mu to jednak w normalnym życiu. Dostaliśmy jeszcze krople i następne recepty i przez dwa miesiące mamy jeszcze je podawać 2 razy dziennie. Poza tym dr zezwolił już na odjajczenie faceta i całe szczęście bo zapaszek już nie do pozazdroszczenia :razz:. Do tej pory nie można było tego zrobić, bo po zabiegu spada odporność i wtedy stan oczka mógł się pogorszyć. Za wizytę zapłaciłam 80 zł i do tego dojdą jeszcze krople ( jutro wykupię). Jutro zrobię rozliczenie kasy i zobaczymy czy starczy na kastracje. Chciałabym to zrobić pod koniec tygodnia, bo przez weekend będę w domu i mogę delikwenta lepiej dopilnować. Poza tym miałam dzisiaj przyjemność poznać osobiście Juranda. To cudny, bardzo proludzki, żywiołowy pies, takie żywe srebro. Gdym nie wiedziała, że on nie widzi, nigdy bym w to nie uwierzyła. Ronja i Jej mąż to wspaniali ludzie, którzy dali Jurasiowi tyle miłości i ciepła. Niestety, diagnoza dla Jurasia była smutna. Juraś nie będzie już nigdy widział :-(. Ale on widzi sercem :loveu:
  3. Oki, przekażę Jej jutro tę informaję. Od 20 będzie już po urlopie w domu.
  4. [quote name='*zaba*']Przyjechalismy na wakacje do Filusia.Juz sie tak z zebami nie rzuca na kazdego.Nawet czasem da brzuszko do glaskania.Ale jaki wariat na punkcie Panci byl,taki jest.Ile on kilometrow narobi,ciagle chodzac za moja Mama :crazyeye:.Nawet jak sobie poszczeka,to najlepiej zza panciowej spodnicy.Zrobilam kilka zdjatek,jutro powklejam. Mam nadzieje,ze ktos tu zajzy ... :razz:[/quote] Pewnie, że zaglądam, przecież to taki fajny psiulek ten Filuś. I nie ma się co dziwić, że za Pańcią chodzi krok w krok. On wie, że to jego wybawicielka. Pamiętam ze swego dzieciństwa taką historię: mój wujek pojechał ze staruszeczką sunią na uśpienie, bo już bardzo się męczyła, miała 19 lat. W lecznicy byl świadkiem rozmowy weta z panią ( z zespołu Mazowsze), która przyprowadziła młodą spanielkowatą sunię do uśpienia. Tłumaczyła, że ona często wyjeżdża na koncerty i nie może mieć psa. Na to wet pokazał na naszą sunię i powiewdział, że takiego psa może uśpić, ale młodej, zdrowej suni nie. W końcu wujek powiedział, że nie da jej uspić i zabiera sunię do swojej mamy ( mojej babci) do domku z ogródkiem. Sunia nazywała się Figa. Pamiętam, że wszystkich nas kochała, ale wujek był dla niej do końca życia najważniejszy. Nikomu nie dała do niego podejść z podniesioną ręką, przynosiła mu kapcie i jak tylko przyjeżdżał do babci nie odchodziła od niego na krok. Figa wiedziała, że jemu zawdzięczała dalsze lata swojego życia. Czekam na zdjęcia Filusia i życzę miłego odpoczynku.
  5. [quote name='ronja']Ewa, to chyba się zobaczymy, bo my na 19.45:lol: a ja się cieszę, że zobaczę Kacperka[/quote] Ale fajnie :multi: :multi: To do zobaczenia :lol:
  6. No to kamień z serca. 20 kotów :crazyeye:, podziwiam. Ja mam 8 kotów, 2 psy i roboty po kokardkę ;). A przy takiej gromadce to i pracy i kasy potrzeba w ogromnej ilości. Podziwiam.
  7. Przepraszam, nie czytałam całego wątku. Czy to znaczy, że Amisia ma już DT i poszukuje stałego, czy nadal szuka tymczasu? To pytanie w imieniu Malagos, która jest poza netem.
  8. Ja też się cieszę i mam nadzieję, że domek będzie najlepszy z najlepszych.
  9. Ależ on jest piękny i jaki fotogeniczny :loveu:. Czy Juryś będzie jutro u dr Garncarza? Jeśli tak to o której? Może będę miała okazję poznać chłopaka, bo będę tam o godz 20 z Kacperkiem.
  10. A jak objawia się to, że nie lubi zostawać sam? Niszczy, gryzie...............czy tylko jest smutny?
  11. [quote name='Erin32']Oj, polemizowałabym. Czarnym też niczego pod tym względem nie brakuje, oj nie :cool3: :evil_lol:[/quote] Ja mam dwa czarne ( bracia bliźniacy ) i są to bardzo grzeczne, miziaste koty. Tylko jednej kici ( szylkretowej) nie lubią , ale jej nie lubi większość moich kotów, bo ona "wysoko nosi głowę " ;) i fuka na wszystkie koty. Poza tym mam wspaniałego " krówka" Filemonka. To cudowna przylepka :loveu:. Ale już kotka czarna z białymi dodatkami ( pingwinek ;)) od Cekinki z Halinowa , Mela, to kicia z charrrakterkiem :mad:. Rudzielec Karol na trzech łapkach też czort :evil_lol:. O reszcie innym razem ;). Kacperek pozdrawia Cioteczki i jutro zamelduje się po wizycie u okulisty.
  12. No i co? Czyżby delegacja zastała drzwi zamknięte? A może wizyta tak udana, że jeszcze się nie skończyła?
  13. [quote name='scarabae']O mamusiu, jak ja kocham rudzielce :loveu::loveu::loveu:[/quote] Mówisz i masz ;). Tylko uprzedzam, że rudzielce to największe czorty wśród kociastych :evil_lol:.
  14. Dziękujemy Maju za pamięć o nas. Jakoś cudem Kacperkowi się udało. Oczywiście dzięki Waszej pomocy Cioteczki :loveu:. Jak ta biedna kicia? Może jak obrzęk zejdzie to wszystko wróci do normy, ale dobra diagnoza jest tu bardzo ważna.
  15. [quote name='Tweety']Twoja imienniczka nie żyje :placz: Do Theriosa zawieźliśmy też Dieselka, bo pojawiła się biegunka i wymioty :shake: markopolo był razem z moim TŻ w Krakvecie, bo jego czarniutkie koteczki do tej pory brykające i jedzące ile się da, z godziny na godzinę zaczęły słabnąć, jedno z nich wygląda bardzo źle, nie wiadomo czy dotrwa do jutra, pierwszymi objawami był katar, potem pojawiła się biegunka, dr Miśkowicz zaprzeczył, że to pp i też mówił o jakimiś cudacznym wirusie, który kosi małe koty w momencie :( co to za cholera, na miły Bóg??! No ile jeszcze tej śmierci??? Odniechciewa się wszystkiego, no bo po co?![/quote] :placz: :placz: :placz: Co to za zaraza? Może jakaś mutacja, jak z ludzką grypą............ Biedne kocinki :-(
  16. Ja Kacpra oszukuję trochę, bo do Gourmeta dokładam concalescenta, ale ten rudzielec wie, że ja coś kombinuję i potrafi wylizać to co lepsze i resztę mi zostawia :diabloti:. podjadę po te nowe puszeczki, ale od dzisiaj nie mam czym, bo na dodatek wszystkiego zlego moje autko się popsuło i to podobno bardzo poważnie ( komputer). Naprawa ma kosztować straszne pieniądze, których jeszcze nie wiem skąd wziąć :crazyeye:.
  17. Dziękuję za podpowiedź. Podjadę i kupię na próbę. Jak mała puszeczka to pewnie zje więcej niż jedną, bo w saszetce jest 100 g i udaje mu się zjeść jedną a czasem 1,5 dziennie ( oprócz suchego). Ale nie wydzielam mu, bo on jeszcze taki drobniutki jest. Tomcug :loveu:, co do baraszkowania z resztą domowników to jeszcze nie dopuszczam, bo jak kacperek się zdenerwuje lub zmęczy to tak dziwnie ciężko oddycha i ma większą wydzielinkę z noska. Tak więc odwiedziny są krótkie i na dystans.
  18. [quote name='basia0607']Limonko, wyznacz osobę do ktorej masz zaufanie a która mogła by zobaczyć Twoje zwierzęta. Ja mam pewną propozycję. Spotkaj się ze mną w neutralnym miejscu. np, parku. Weż na spacer Balbinkę. Chcę ją zobaczyć, zrobic jej zdjęcie i uspokoic wszystkich , którzy są zaniepokojeni takim obrotem sprawy.[/quote] Ale oprócz Daszy jest jeszcze kilkanaście kotów ( m. inn. od Tweety z Krakowa). Nie tak dawno lemonka pisała, że koty mają grzybicę czy coś w tym rodzaju, a teraz bierze następne koty..............:crazyeye: :-( :-( :-(. Nie mówię już o braku środków naleczenie.
  19. Jolu, Baniocha jest za Konstancinem, a w Konstancinie mieszka Beka. Napisz do niej. Maluszek powiniem wyjść z tego. Kiedyś na dogo czytałam o takim przypadku. Sama też miałam pieska zabranego ze wsi z taką krzywicą, że ledwo stawał na łapki i udało się go trochę wyprowadzić. Łapki krzywe zostały, ale chodził i dożył u mnie do 17 lat.
  20. Dzięki, oby jej i wszystkim Twoim podopiecznym się udało.
  21. Kacpruś doataje suchą Purinę i saszetki tańsze mieszane z droższymi, bo tych gorszych samych nie chce jeść smakosz jeden :mad: :evil_lol:. A żwirku zużywa jakby było tam całe stado kotów :crazyeye:. A najlepszą zabawą Kacperka, oprócz zrywania firanki z karnisza :mad:, jest kąpiel w wodzie cieknącej z kranu nad umywalką . Jak tylko wchodzę do Kacprusia i zobaczy on, że odkręcam kran, zostawia jedzenie, zabawki i leci do umywalki :lol:
  22. Qur...... toż to jakiś horror. Biedne kocinki :-( :-( :-( Maleństwo mojej koleżani też odeszło, po tygodniu życia, na zapalenie płuc. Weci walczyli cały dzień................:-(
  23. Też trzymam kciuki za tego dzielnego pieska
  24. Witamy. Troszkę dłużej nas nie było, ale to nie z powodu choroby kacprusia, ale mojego choróbska :angryy:. Ale już jesteśmy i jest ok. Kacpruś dzisiaj był na pokojach ;) i mało sobie robił z tego, że inne koty na niego fukają. Nie trwało to długo, bo boję się zostawiać go z resztą rozjuszonego stada :evil_lol:. Poza tym boję się, że jak Kacper zarazi kociarstwo to ja już tylko mogę się :flaming:. Z drugiej strony żal mi rudzielca, że już tyle czasu jest izolowany.
×
×
  • Create New...