Sylwija, a czy on przypadkiem nie został pogryziony przez innego pacjenta w klinice?...Gdzieś na fb jest poszukiwany psiak, który zwiał z kliniki w stolicy, zawieziony tam na zabieg...Różne rzeczy się zdarzają...W niewidzialne dla opiekuna wyprowadzającego Sheldona druty i to chyba kolczaste nie wierzę...Te druty to ściema....