Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Idusiek, a możesz chociaż ustalić w jaki sposób władze zabepieczyły psy, skoro one zniknęły????!!!!!!.........
  2. avi, super, że jesteś i deklarujesz pomoc Mailo.Ja w niedzielę przeleję swoją deklarację stałą plus coś jeszcze...
  3. Jak już wiemy o psach cierpiących u tych ludzi, to tak jakbyśmy na to wyrażali zgodę....Przecież pies w klatce na króliki lub na łańcuchu bez schronienia i picia i żarcia, to powolne konanie tych psów...Może Straż dla Zwierząt nasłać, aby odebrała im te niepotrzebne zwierzęta????...Policja nic nie zdziała na takich "ludzi"...
  4. Justynka, nie mówię,że teraz, ale błagam nie zapomnij o niej i przypominaj ciotkom...Może akurat ktoś przygarnie maleństwo, aby zaznało szczęścia....
  5. Jusstyna85, ja myślę,że po tym co przeszła doprowadzana do takiego stanu w jakim ją znaleziono...zasługuje na to, aby przekonać się,że człowiek może kochać i fajnie jest mieć własny domek!
  6. Zuzia, daj się znaleźć asice5!
  7. Mądra psinka...Wiedziała,że droga do lepszego życia wiedzie przez domek asiki5. Kuna, dzięki,że chcesz ją "wzmocnić" psychicznie, aby odzyskała wiarę w człowieka!
  8. Dzięęęki....Przejeżdżam czasem jadąc do przyjaciół ....Widziałam, niestety błąkające się biedaki....Idusiek, ciotki z dogo starają się zawsze pomagać...więc może i na tę trójkę się zamachnąć, może przynajmniej spróbować................ Ja mam jeszcze coś na bazarek w swojej skrzyni ze skarbami...choć ostatnio na bazarku zrobionym przez ludwę, wcześniej asikę5 i dorothy poszło sporo moich i niemoich skarbów za ponad 1500zł....a ciotki pisały jeszcze później, po zakończeniu bazarków,że szkoda,że się spóźniły i proszą o info jak będzie następny z takimi przedmiotami.....Może spróbować warto....Atrakcyjne bazarki mogą przyciągnąć cioteczki i rozreklamować pomoc...Pomagamy tym biedakom, które mają zapewnioną jako taką opiekę i żarcie i schronienie, myślę o schronach i wyciągamy stamtąd psy zbierając mozolnie kasę...Czy te smutne psie biedy zostawimy bez szansy...
  9. Tak elmirko, to wygląda na "samodzielnie" wygojone straszliwe rany psiaka, a jego tylna łapka prawa tak dziwnie ustawiona...Idusiek, wychudzone te psiaki, z wyraźnie zaznaczonymi kośćmi biodrowymi i takie smutne, apatyczne...Jeju....co z tymi bezdusznymi ludziskami???? Te psiaki, jeśli nie "pożywią się" w barze "pod rybką", czeka powolna, okrutna śmierć głodowa...
  10. Cukiereczek erotoman....nie wytrzymam ze śmiechu...ślicznie go nazwałaś.
  11. Zapisuję kolejnego Farcika w swojej bytności na dogo, tylko tamtemu w schronie oko inny pies pogryzł...
  12. Dzisiaj przelałam swoją deklarację na Bursztynka.
  13. I ja dorzucę 20 zł stałej deklaracji.
  14. Luka1, jak ja znalazłam niewidomego owczarka, to wetka stwierdziła, że nikt takiego nie zechce i ....po 2 tygodniach pojechał do stolicy do fantastycznego domku, gdzie jest kochany do dzisiaj, a to już 1,5 roku i wkrótce wyprowadzi się pod stolicę do własnego domu z wielką działką prawie w lesie sosnowym....Od 1,5 roku mam ciągłe relacje i zdjęcia psiunia, odwiedziłam go nawet.Może i Buraskowi trafi się jak ślepej kurze ziarno....taki domek...
  15. Matko, saphira, to musi wiedzieć jak najwięcej osób, a przede wszystkim wszystkie ciotki związane ze schronami....Tutaj sprawę, a raczej kolejne biedne sunieczki może uratować tylko zakaz posiadania zwierząt i w miarę stały kontroling u tych czarownic!!! Nie brakuje, niestety, takich ludzi....
  16. To bardzo rozsądna propozycja i naprawdę warto ją wziąć pod uwagę...
  17. Funiu, oby nie wyszedł na ludzi, tylko na ...psa...hi,hi,hi....Taaaaak, jamor ma fantastyczny styl i poczucie humoru i psy wyprowadza na prostą....
  18. Luka1, zagląda, zagląda w nadziei,że może napiszesz coś optymistycznego o domku dla Buraska.Ja kocham stare psy...i mam dwa starsze psiaki 10 lat i ok.10 lat/znaleziona, stąd około/.Pięknie opisujesz Buraska...tylko, że większość ludzi chce sliczne malutkie szczeniaczki...
  19. Tola, ja dorzucę 20 zł stałej deklaracji, bo jeden z moich deklarowiczów już znalazł domek.
  20. Felu, zaglądamy do Maciejka i sprawdzamy jak się miewa?
  21. Oj, to może trochę poczekać...8 psiaków przed nim....
  22. Makówkę zabrała od kuny kobieta, która znalazła sunię i dała kunie na dt.Też sądzę,że te Niemcy to mydlenie oczu i ona jest gdzieś niedaleko....tylko dlaczego to taka tajemnica gdzie ona została umieszczona docelowo????!!!! To właśnie napawa niepokojem ciotki z dogo...
  23. Olga7, nawet umowy adopcyjne, wizyty przedadopcyjne, zapewnienia, oświadczenia niestety nie gwarantują,że pies ma się dobrze w nowym domu, jest bezpieczny i został wykastrowany/wysterylizowany/. Nie wyobrażam sobie egzekwowania tego wszystkiego od nowych właścicieli...Nie ma chętnych prawników, czasu, pieniędzy....I pewność wygranej...żadna...Dobrze jest w sytuacji, gdy ciotki mają psa na oku i robią wizyty poadopcyjne, a właściciele pozwalają na to...i nawet nie protestują, gdy ciotki odbierają psa, bo ma źle w nowym domu.Chwała im za to i szczęście psa.Na dogo ostatnio też były przypadki "cudnych' domów obiecujących raj dla psa, podpisujących umowy, pięknie opowiadających,ślących zdjęcia, a potem....Jeśli kobieta, która wzięła od kuny briarda dostała za niego kasę, to nowi właściciele mogą żądać zwrotu kasy, kosztów utrzymania, albo odmówić wydania psa w ogóle, jeśli uda się ustalić gdzie przebywa Makówka? Myślę,że odmowa podania tego miejsca świadczy o nieczystych intencjach kobiety.I tu jest problem!!!, bo sunia może wcale nie być w jakiejś psudohodowli, a faktycznie w Niemczech...Cudem będzie ustalenie, gdzie znajduje się Makówka, niestety...Widzieliście ostatnio we wiadomościach info o wyroku w sprawie odebrania przez Straż dla Zwierząt trzech psów, były to suki.Sąd nakazał je zwrócić właścicielowi...A warunki w których trzymał rodzące non-stop suki były "rewelacyjne"....ale sąd uznał,że chłop wcale nie znęcał się na psami....
  24. Amikat, wszystko się zgadza, pies najważniejszy! Tylko chciałam delikatnie zauważyć, że to ciotki z dogo rezygnują z wielu rzeczy po to, aby przekazać pieniądze na ratowanie psów.I jeśli kastracja kosztuje ok.200zł, a hotel bierze z naiwnych ciotek 300zł i po awanturach wkleja podejrzaną fakturę,to jest to ambicja i chciejstwo ciotek z dogo???? Ta stówa mogła uratować innego psa!!! I Ty uważasz, że to ciotki z dogo się bezpodstawnie w tej sprawie czepiają???? Podkreślam : " w tej sprawie, sprawie Farta"! Nie odnoszę się do innych wątków, nie uogólniam. Nie podważam faktu, że Fart jest bezpieczny i szczęśliwy, ale jeśli po przeczytaniu wątku atakujesz ciotki, które się nim opiekowały finansowo, to zastanawiam się nad Twoją uczciwością i rzetelnością jako człowieka....Nikt nie ma prawa lekceważyć i oszukiwać innych, a tym bardziej pomagających psom z własnej kieszeni, często już mocno "dziurawej".A tak nas właśnie potraktowała Moria! Dlaczego???Tego się nie dowiemy...
×
×
  • Create New...