No i wszystko jasne z Grafitkiem.Niewidomy ON-ek, ktorego znalazłam rok temu, jak musiał zostawać sam w mieszkaniu/ ze swoją koleżanką sunią/ bez opiekunów, to oni mu zostawiali włączone radio w kuchni.Pomagało, nie szczekał...Teraz nikt nie chce uwierzyć,że jest niewidomy, tak szaleje na działce na którą wkrótce się przeprowadzą...Grafit, czeka cię super przyszłość, wytrzymaj jeszcze trochę!