Jump to content
Dogomania

zachary

Members
  • Posts

    10125
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by zachary

  1. Zofija, mam nadzieję,że pani sędzia nie jest z tych, którzy są pozbawieni tej normalnej wrażliwości na zwierzęta, albo co gorsza, widząca psa tylko w budzie, na łańcuchu....albo tak jak moja koleżanka z pracy, która miała wziąć psa na emeryturze. Nie wzięła....bo ma śliczny, biały dywan, a chyba nie nauczy psa, aby go zawsze zgrabnie omijał....
  2. Pewnie,że zdjęcie z romenką jest naj,naj,naj. Widać tę więź o której piszesz. Piękny Romuś!
  3. Ceris, dzięki za kciuki!:loveu: Zdecydowanie czekamy na odpowiedzialnego, świadomego obowiązków:mad: i przyjemności :eviltong::evil_lol::loveu:z posiadania dużego psa "ktosia". Ten pies już swoje przeżył:-(.
  4. Jaki zadowolony! W nowej "twarzowej" kreacji czerwono-pomarańczowo-żółtej:loveu:
  5. Oj, tak! Duże jest piękne. Myślę,że ludzi przeraża duży pies.No i trzeba wykarmić, wybiegać i wytresować, aby kłopotów nie narobił...Poza tym, sądzę,że ludzi troszkę przeraża fakt,że on miał babeszjozę i żółtaczkę. Przecież trzeba dbać bardziej, lepiej karmić, a nie byle czym.
  6. Kochany poczciwina:loveu:. Pociesznie reaguje na sforę kumpli:evil_lol:.
  7. Jasperku, co z tobą piesku? Czujesz zmianę miejsca, czy zdrowie ci całkiem szwankuje?....
  8. Doris66, no to jesteśmy w "klubie mięczaków";):lol:. Nero zasnął okryty kocykiem i wymiziany:loveu:.Powiedziałam mu, aby cieszył się z tego kocyka i miziania, bo nie wiadomo, czy trafi do domu "aż takich mięczaków" jak my. Może tylko elegancka budka z siankiem go czeka i to właściwie przy jego gabarytach pewnie będzie jedyną opcją...Nie sądzę, aby ktoś go zechciał wziąć do domu, mieszkania.Śledzę losy innego podlaskiego olbrzyma Konika od dreag i mai. Jakoś nie ma chętnych na takie duże psy:shake:...
  9. Rozczula mnie Nero jak tak stoi wtulony.Nie wiem, czy chce się schować przed światem, czy okazuje mi przywiązanie...Staram się trzymać, ale asika5 dobrze wie, że jestem "mięczak" i teoretycznie powinnam go trzymać na lekki dystans....ale chyba nie potrafię. On będzie szybciej wracał do pełnego zdrowia i radości życia, jak my będziemy go traktować z radością, czułością...A zresztą inaczej nie umiem...
  10. :razz:Tak jakoś dziwnie, jak się nie odzywasz zuanna, ale dobrze,że jesteś z nami.:loveu: Martwi mnie to,że Nero bardzo się przywiązuje do nas, do mnie...Jak wyjdzie na spacer, to kontroluje obecność i azymut : nasz dom.... Biegnie, jakby się bał,że nie będzie wpuszczony, czy zostanie za bramką...Około 10 maja miałam zrobić mu kontrolne badania krwi, ale już 19 maja, a on ciągle ma takie same lekko zażółcone oczy....Poza tym, ma świetny apetyt, uwielbia biegać z moim TZ-em ...i wtulać głowę w mój brzuch, jak siedzę przed nim i tak stać nieruchomo, długo, długo...Telefony przecież były, tak jak pisałam, przemiłe panie dzwoniły, ale on chyba za duży, po chorobie i może to jest przyczyną....A on ma taką wolę życia, taką energię:multi:.Wyszedł z bardzo ciężkiej babeszjozy, był tragicznie zagłodzony, weterynarze byli bardzo sceptyczni, mówili,że może mu się nie udać wygrać walki o życie...A on? Mój czarny diabeł:evil_lol: się nie poddał! Może dlatego,że czuł,że mi na nim zależy...?
  11. Czy mnie się wydaje, czy dawno nie było u Nerusia cioteczki zuanny?....:placz:. Ciekawe, co by powiedziała na temat sylwetki Nero.Mnie się wydaje,że troszeczkę się poprawił, ale nadal chudziutki.Wiem, że nie powinien być "parówką"...
  12. doris66, pięknie napisałaś to ogłoszenie:loveu:. Dzięki buniaaga za ogłoszenie na bialystokonline:loveu::loveu::loveu:.
  13. Może rozgrzeje...Tymczasem dzisiaj Nero dostał worek karmy hepatic firmy Hills. Została zakupiona za pieniądze wpłacone na Nero. Wpyla ją, aż mu się uszy trzęsą. Mam nadzieję,że w końcu zacznie się szybciej poprawiać i oczy zrobią się biało-różowe a nie żółtawe. No cóż, powoli schodzi, bo Nero był masakrycznie zagłodzony i trafił do wetów całkiem żółty. Chociaż kluskiem nie musi być..:cool3::evil_lol:.Nero bardzo, bardzo dziękuje za tę karmę wszystkim wspaniałym duszyczkom:loveu::loveu::loveu:
  14. Oj, gallegro, tak wzruszająco opowiadasz o Sinusie....Czyta się jednym tchem....
  15. Sinus jakby nie dowierzał,że człowiek, oprócz tego, co mu do tej pory zrobił:-(, może też delikatnie dotykać, głaskać łapy, głowę,uszy, pyszczek:loveu:...Jakie to dziwne...Człowiek i "człowiek".........Sinus jest kwintesencją psiego nieszczęścia....Długo ten stan musiał trwać....:placz:. O tym świadczy cała jego sylwetka i oczy....Trzymam kciuki za domek stały Sinusowi!
  16. Dziękujemy za pozdrowienia cioteczce buuniadze:loveu:. Narazie zakładam,że to kwestia paskudnej, dżdżystej pogody, że znowu cisza....Od weekendu znowu będzie gorąco i może telefon się rozgrzeje....
  17. Tak, właśnie.Co u Czarnuszka?....
  18. Ceris, no coś Ty:lol:, jak możesz? Chociaż, kto go wie?;)....Oczu skośnych jeszcze nie ma, na szczęście:evil_lol:.
  19. Doris66, dzięki kochana za tchnięcie w nas optymizmu! Też na bezdechu trzymamy kciuki za Nero! Może tym razem, może jednak! Co prawda martwię się trochę tymi oczami Nero...Wetka na Wesołej powiedziała,że jak spojówki nie będą już żółtawe, to mamy przyjechać na badania kontrolne.A tu narazie ten kolor nie chce zniknąć...Pies jest wesoły, energiczny, uwielbia biegać, ma wilczy apetyt.
  20. doris66, dzwoniła dziś wieczorem pani z Białegostoku. I nawet się upierała, że chce dzisiaj przyjechać i zobaczyć osobiście Nero, ale nie przyjechała...Może się jeszcze odezwie, wydawała się być bardzo miła. Tylko,że wszystkie osoby, które dzwoniły do tej pory, były bardzo miłe...
  21. Doris66, pamiętam historię Elzy. Kobieta wychodząca z tego obiektu kultu, powiedziała do mnie, jak podjechałam pierwszy raz, dzień przed zabraniem Nero do wetów, :" pani zabierze ode mnie to szkaradztwo, bo ja się go boję i brzydzę..."
  22. Leży jak sznaucerek mojej siostry.Tak śmiesznie wyciąga nogi do tyłu....Jejku, to już dwa lata on jest u Ciebie ....
  23. A wiesz ceris, że ja też tak myślę:oops:. Nero ma kochanych opiekunów:evil_lol:. Tylu ludzi go widziało przy tej ruchliwej ulicy, zaraz obok znany market, stacja paliw, miejsce kultu religijnego....
×
×
  • Create New...