Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. bonsai_88

    BARF w kostkach

    [quote name='jumbolot']każdy barfiarz ma w domu SIEKIERĘ :p i ta siekierką ta kosteczkę możesz chlasnąć jak chcesz:diabloti:[/quote] Tak? :crazyeye: Dobrze wiedzieć... u mnie siekierę ma pani w mięsnym :evil_lol:... I ma już wprawę w dzieleniu porcji na odpowiednią wielkość i wie jakie mięsko młoda lubi najbardziej :loveu:
  2. To chyba o mnie :razz:.... DT nadal aktualny, nawet w piątek miałabym czas jechać po psa [niestety za zwrotem kosztów paliwa.. a przynajmniej za pożyczką do pierwszego :eviltong:] W razie czego wcześniej podawałam wam mój numer telefonu, dzwońcie o każdej porze [no, może przed 8 rano sobie darujcie ;)]...
  3. O, znaczki mi tez się podobają :cool3:. Zwłaszcza, że miałabym szanse na co najmniej czerwony :evil_lol:... OGólnie zgadzam się z tobą jeśli chodzi o zachowanie Bączka :roll:. BTW. sama też zgłosiłabym jakby jakiś pies przy mnie gonił sarnę.... Birma w lesie zniknęła mi na chwilę z oczu 2 razy [wieczory, jak było już ciemno... możliwe, że była niedaleko tylko stała cicho]. Za każdym razem było to może 5 minut a ja i tak dostawałam zawału serca, bo: -Birma się zgubi -Birma zrobi coś jakiemuś niewinnemu zwierzakowi -jakiś winny zwierzak zrobi coś Birmie -jakiś idiota rozstawi wnyki i Birma w to wpadnie -jakiś myśliwy postanowi upolować moja wariatkę... Naprawdę, mało było momentów w moim życiu tak dla mnie strasznych, jak te, kiedy Birma mi zniknęła. Bo to jest MÓJ pies i jeśli jej coś się tanie to będzie to tylko i wyłącznie MOJA wina... nawet jeśli zostanie zastrzelona przez myśliwego, jak pogna za sarną... bo to ja dopuściłam do tego, że Birma pognała i dałam okazję myśliwemu... Dobra, nie pisze nic więcej bo będę miała koszmary :oops:
  4. Aganetha ale ty o "wariatach" w liczbie mnogiej pisałaś, a nie o jedenj wariatce :cool3:... Birma mnie dzisiaj porządnie wkurzyła swoją zazdrością. Miałam korepetycje i ponieważ nie działa u mnie domofon, to mama Marka jak przychodzi dzwoni mi na telefon [mieszkają w K.-Koźlu, wiec Marek musi być przywożony przez mamusię :diabloti:]. Dzisiaj Birma jak tylko usłyszała telefon to wskoczyła mi na ręce [dosłownie :razz:] o mały włos nie przewracając. Bo pańcia jej z oczu zniknie :roll:. Ja wiem, że taka wierność u psa jest wręcz słodka, ale po 8 godzinach po za domem, godzinnym spacerze i godzinie uczenia jestem mało cierpliwa. Zwłaszcza, że Birma dopiero teraz się trochę uspokoiła - od 17 do ok. 22-23 nie mogła mnie stracić z oczu bo dostawała ataku paniki i jak wracałam nie mogłam się od niej opędzić :grab::mdleje:
  5. [quote name='WŁADCZYNI']ogrodzenie części lasów - zdecydowanie nie, ludzie zaczną puszczać nieodwoływane pieski i będzie masakra na tym zamkniętym terenie bo będzie jak na wielu psich łączkach brr.[/quote] A masz może lepszy pomysł? Jak tak to słucham :cool3:. Jestem otwarta na wszelkie propozycje. Podobał mi się tez pomysł ze specjalnym szkoleniem - jak pies je zda to może wszędzie chodzić spuszczone i bez kagańca, ale trzeba mieć przy sobie odpowiednie zaświadczenie ;). Jeśli chodzi o wysokość płotu to myślałam bardziej o 2,5-3 metry... i to nie ze względu na psy, ale na sarny, które są niesamowicie skoczne ;) A... tez jestem bardzo zajęta [dom, dziecko, studia, praca, codzienne parogodzinne bieganie z psem, staż], a mimo to saren nie mam zamiaru stresować... jednak to my zabraliśmy im środowisko naturalne, nie odwrotnie :razz:.
  6. Dlatego właśnie podoba mi się pomysł z ogrodzeniem części lasu. Ogrodzenie byłoby fajne nie po to, żeby psy nie mogły uciec [bo w moich marzeniach to byłby naprawdę duży obszar... taki, żeby można i 2 godziny chodzić z psem :cool3:], ale po to, żeby nie było tam dzikiej zwierzyny ;).
  7. Żebym nie zaczęłam sie żalić ile ja muszę schudnąć :evil_lol:
  8. To tutaj są jakieś wariaty :crazyeye:... Birma mnie dzisiaj rozbroiła. Nie było mnie dzisiaj w domu 8 godzin. Jak wróciłam, to Birma nie mogła ode mnie oderwać wzroku [ba, nawet do kibla za mną wlazła :razz:]. Wzięłam ją na dwór... na osiedlu w pewnym miejscu mamy schodki, po których miałyśmy zejść. Niestety, Birmie się to nie udało. Była tak zapatrzona we mnie, że spartoliła się ze wszystkich po kolei :lol:. Na szczęście nic jej się nie stało ;)
  9. Niestety Birmę też trzeba suszyć, na szczęście rzadko... młoda ma taką sierść, że sama z siebie schła by cało dzień :roll:.
  10. Jak najbardziej... zwłaszcza jeśli będzie o agresji lekowej i dominacyjnej [Birma jest bardzo agresywna w nowych miejscach, a dodatkowo jest agresywna do każdego "nie słuchającego się" psa, śmiącego zbliżyć się do niej :mad:].
  11. Na pierwszym zdjęciu to ci chyba trochę z kadru uciekał
  12. bonsai_88

    BARF w kostkach

    A nie możesz podzielić kostki na mniejsze części [np. po odpowiedniej ilości do woreczka] jeszcze przed schowaniem do zamrażalki? Bo w sumie nie wiem w jakiej formie to jest sprzedawane - zamrożone czy nie... Ew. zamrożone można posiekać tasakiem na odpowiednie kawałki ;)
  13. Najlepsza suszarka to taka schowana w szafce :evil_lol:... Przynajmniej takie jest zdanie Birmy :razz:
  14. [B]Agniesia[/B] mi chodzi tylko o wasze bezpieczeństwo. Już kiedyś [na samym początku, jak Birma była tuż po wyjściu ze schroniska] poprosiłam koleżankę, co by przytrzymała chwilkę młodą bo musiałam coś zrobić. Birma najpierw zaczęła panicznie ciągnąć, a później... zaatakowała Anię, co by się do mnie dostać :roll:. Co prawda więcej się to nie powtórzyło, ale wolę nie ryzykować waszymi rękami :eviltong:.
  15. A ja odkryłam ,że okoliczne kurduple są szybko odwoływane jak mówię "Ona może pogryźć... chociaż takiego malucha to nawet zagryzie bez problemu" :evil_lol:...
  16. O co walczyć? O jakiś teren, gdzie będziemy mogli puszczać psy swobodnie [np. pomysł z ogrodzeniem części lasu mi się podoba ;)]. I nie ma to być parczek 10x10 metrów albo łysa łączka, gdzie się ledwie dwa psy zmieszczą :roll:. Chciałabym, żeby w Polsce były jakieś duże tereny, gdzie można psy swobodnie spuszczać. Ps. patrzę na sprawę też z drugiej strony, wiem, że mój pies da się odwołać nawet w trakcie pogoni [przypadki kiedy nie posłuchała mogę policzyć na palcach 1 ręki... chyba 3 takie były]. Panuję nad Birmą naprawdę dobrze, a mimo to wg. prawa nie mogę jej spuszczać... Za to myśliwy może robić sobie co chce - odstrzeli mi psa to jeszcze do mnie będą mieli pretensje "bo pies był zagrożeniem dla biednych zwierzątek... a jak biedne zwierzątka zejdą ze strachu to myśliwy nie będzie miał na co polować" :angryy:. Zdaję sobie też sprawę z tego, że nie każdy pies może być spuszczany w lesie, ale to już musi działać zdrowy rozsądek właścicieli :razz:.
  17. [quote name='Rinuś'][B][I] Bosh kobieto zacznij spać...:diabloti:[/I][/B][/quote] A co to znaczy "spać" :razz::evil_lol: Pierwszy dzień w pracy minął fajnie, chociaż nogi mi do d*** wchodzą :diabloti:. Za to w domu Sajgon - mały chce być non stop na rękach, Birma warczy jak Kamil albo kot się do mnie zbliżą :roll:...
  18. Była, wdzięczą się Falkę widziałam ;)
  19. Bączek nie do końca - podobno ma być ostra zima [albo jest w mojej okolicy tak dużo dzików] i dziki wyszły już dawno ze swoich corocznych "pastwisk". U mnie nigdy nie pojawiały się w części lasu, gdzie ja chodzę z psem [od reszty lasu -czyli także miejsca gdzie są legowiska dzików - jest z każdej strony oddzielony ruchliwymi drogami, przez które teraz przechodzą dziki], dlatego pisanie, że dziki "Przede wszystkim żyją na polach uprawnych, które porastająć głogiem, dziką różą i tarniną zamieniały się w zarośla niedostępne dla człowieka" nie do końca jest prawdziwe ;). BTW. z czym mnie uświadomił znajomy psiarz - jeśli pogoniony przez psa warchlak nie piśnie uciekam jak najszybciej, locha powinna za chwilkę zrezygnować z pogoni i wrócić do młodych [jednak na wszelki wypadek dobrze szukać kątem oka wygodnego drzewa]. Za to jeśli pogoniony warchlak pisnął to olać psa [pies jest szybszy, łatwiej ucieknie bez ciężaru typu "człowiek"], a samemu jak najszybciej uciec na drzewo, bo locha chce zabić, zniszczyć, zmiażdżyć, rozerwać to co zdenerwowało jej maluszka :razz:
  20. [quote name='olekg18']Kuropatwa czy bażant odlecą bardzo szybko.Czarkowi prosto spod łap wylatują i nigdy żadnego nie złapał.Gołębie i o wszem złapał i przyniósł mi pod nogi:loveu: Sarenka jest na tyle szybka ,że nawet lekki bardzo szybki pies(np. mój Czarusiuś) nie jest w stanie jej dogonić chociaż bardzo chce.A że sie stresuje?No cóż w bieszczadach ganiałby ją wilk ,a w G-cach gania ją pies baskerwilów(nie wiem jak to sie pisze:-(). A co do dzików to prędzej piesek zejdzie na zawał jak go dzik dopadnie niż na odwrót. Bonsai-żebyś wiedziała ,że się niebawem skusze;)[/quote] Osobiście widziałam jak Birma przegoniła sarnę [kurna, chart mi się trafił... btw. charta też dogoniła :diabloti:], tylko ciapa jedna ruszyła, bo usłyszała szelest, sarny nie zauważyła :evil_lol:. Sarna, jak pies nią minął zgłupiała do tego stopnia, że aż stanęła :lol:. Pies na widok dzika nie schodzi na zawał. Dzik jest wystarczająco dużą zdobyczą, żeby Birma postanowiła go upolować [A ja głupia myślałam, że to ludzie grzyby zbierają :razz:... nigdy tak szybko nie uciekałam - Birma postanowiła upolować... warchlaka :angryy:]
  21. Cicho :eviltong:... Oficjalnie stwierdzam - JEST CIEMNO :placz:. Idę za chwilkę biegać z tą waritaką przynajmniej pół godziny :roll:...
  22. Jeśli sunia jeszcze jest do zabrania to dajcie mi namiary. Mieszkam w Gliwicach [sunia jest w Bytomiu, tak? to blisko] i NA PARĘ DNI mogłabym wziąć sukę do siebie. Swoje dane mogę podawać, nawet na naszej klasie można mnie sprawdzić :diabloti:. Jednak przypominam - sunię mogłabym wziąć tylko na parę dni, tylko po to, żeby ją zabrać z obecnego domu! Musiała by prawie od razu iść do innego DT, bo może nie zgodzić się z moją suką [Birma ogólnie lubi husky, ale jeden na sto jej się nie podoba] do tego nie mam warunków na takiego psa na dłuższą metę :shake:. Ponieważ już do końca tygodnia będę bardzo mało na dogomanii podaję tutaj mój numer telefonu : 793-391-851. Jakbym mogła pomóc to dzwońcie ;)
  23. Ale ona przynajmniej jest kobietą ;).... BTW. ja Rinusiowej w ogóle nie widzę... pokaż się keidyś kobieto, bo nie wiem jak wyglądasz :razz:
  24. Mina Lumpa jest kapitalna :evil_lol:
×
×
  • Create New...