A ja mam pytanie, kto jest winny, jeśli mam agresywną, ale niezaczepiającą sukę [tzn. jeśłi pies do niej gwałtownie podbiegnie to młoda wystrzeli z zębami - ćwiczymy nad tym :mad:] prowadzoną na smyczy, ale bez kagańca [jeszcze nie wykombinowałam jak ubrać halter i kaganiec jednocześnie :diabloti:]. Ponieważ młoda wygląda łagodnie, to często ludzie bez pytania spuszczają do niej psy. Za każdym razem mają w d*** moje słowa, że pies jest agresywny, a ja musze się bać, żeby ich psy nie zostały pogryzone :angryy: