-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Ale zlitujcie się i napiszcie gdzie będziecie ;)... bo może uda mi się przyjechać z chociaż 1 sunią :cool3:
-
U mnie to jest ponad 5% dziennie :diabloti:... do tego jeszcze dochodzą nagrody na spacerach :evil_lol:.... dla mnie i tak najważniejsze było to jaką sylwetkę ma pies... jeśli jest za chudy to dać więcej, jeśli za gruby to mniej. W ten sposób sama, bez żadnych norm ustaliłam ile potrzebuje wariatka ;)
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[B]Diana[/B] jak dla mnie nawet jeśli trzeba ryknąć na psa w takim wypadku to i tak jest on odwoływalny od suki :razz:. A właścicielom hodowlanych suk nie zazdroszczę [np. moja znajoma ma 3 takie :diabloti:... do obrony przed natrętami służy najstarsza z nich, bardzo niemiły do obcych ON :evil_lol:]... -
Polecam mięso indyka - sama go używam z jednego prostego powodu. Nie jest nafaszerowane wszystkimi świństwami, bo... indyk po prostu na to nie reaguje i nie opłaca sie stosowanie tych wszystkich świństw :evil_lol:. A jeśli chodzi o ilość jedzenia dziennie, to np. mój 18 kg, bardzo aktywny pies je ok. kilogram dziennie :diabloti:. Do tego możesz wierzyć mi na słowo - jest bardzo szczupła [ma sylwetkę charta] i jak jadła 3% to wyglądała jak by miała za chwilkę z głodu paść :evil_lol:
-
[quote name='piq']Fialkę trudno zamęczyć przytulaniem.[/quote] Chyba że miałaby paść ze szczęścia :diabloti:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
I właśnie po to, żeby nie mieć takich problemów wysterylizowałam Birmę :evil_lol:...na smyczy będzie ci łatwiej nie dopuścić do połączenia się psów :razz:. BTW zawsze byłam zdania, że właściciele psów powinni pilnować swoich pupili, żeby nie napastowali obce suczki... -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Diana jeśli tak bardzo chcesz zobaczyć psa, który odchodzi od ciekącej się suczki, to niestety na mnie nie możesz liczyć... mój Ituś został uśpiony 14 lutego :-(. Miał wtedy 15 lat... Obecnie jestem po drugiej stronie - mam suczkę ;)... -
Kaja ,Czarek ,Lucas Owczarki NiedokońcaNiemieckie
bonsai_88 replied to olekg89's topic in Foto Blogi
Bo Olek nas olał :placz: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Znasz różnicę między odwoływalnym psem, a psem obojętnym? Bo to przecież 2 zupełnie różne sprawy :roll:. Nie, nie był obojętny, i odchodził od nich niechętnie... ale liczy się to, że odchodził :multi:. Do tego co jak co, ale węch to miał on znakomity. Przez parę lat swojego życia był prawie ślepy i poruszał się znakomicie za pomocą węchu - tylko z biegiem z wiatrem miał problem :diabloti: -
A nie.... mam dla niej chłopa, a nawet dwóch :diabloti:... jeden to przepiękny husky z rodowodem, z klatki obok, a drugi to alaskan husky - Kiro... największa miłość Birmy :eviltong:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
[quote name='Diana S']Nie da sie kiedy pies poczuje suke w ceczce, nie dwołasz go.[/quote] No to ja miałam chyba robota nie psa - był odwoływalny nawet od ciekących suczek :roll:... A ja się dzisiaj wkurzyłam. Szłam sobie grzecznie ze spokojną, zapiętą na smycz Birmą i... zostałyśmy zaatakowane przez dorosłą, wielką [jeśli Birma ma 60 cm, to tamta suka musi mieć min. 70 :angryy:] sukę ONa... suka oczywiście spuszczona, "bo to takie inteligentne psy, że nie muszą na smyczy chodzić", a właścicielka obejrzała się przez ramię widząc atak swojej suki i olała sprawę. Młoda oczywiście od razu się postawiła [mimo, że nie wyarczała to wyjątkowo wyraźnie pokazywała, że NIE MA przyjaznych zamiarów], ale stała, nie szarpała sie do suki. Na szczęście suka chyba zreygnowała [2 wkurzone baby na nią jedną :diabloti:] i zrobiła w tył zwrot :multi:. Ale wolę nie myśleć jakby mogła się skończyć jadka mojej, mimo wszystko jeszcze młodej, Birmy z tą suką...:shake: -
Niestety nie widziałam jeszcze miniaturki haszczaka u mnie na osiedlu :evil_lol:
-
Jeśli chcesz dawać wszystko na raz to nie widzę w tym najmniejszego problemu ;). Ja daję osobno, bo tak mi wygodniej :eviltong:. Za to jeśli chcesz sie dowiedzieć czy twój pies je wystarczająco dużo to zrób mu test żeber
-
Swoją drogą to mój poprzedni pies rozpoznawał drogę do weterynarza po zakrętach :lol:
-
CLOCKWORK-dziękuję że BYŁEŚ i.... przepraszam ...
bonsai_88 replied to clockwork's topic in Foto Blogi
A ja macałam Mikołaja... mam nawet zdjęcie jak mu na kolankach siedzę :multi: -
Szatańska galeria - czyli popaprane championy z przeklętych rewirów
bonsai_88 replied to Vectra's topic in Foto Blogi
Franio był przesłodki :loveu:... A Mańka chyba domyśliła się, że zabierasz ja do 3 potworów, taką ma wystraszoną minkę na zdjęciu :evil_lol: -
Ona nie ma wyboru - musi być śliczna.... bo jak nie, to :mad:....:evil_lol:
-
Wiesz, ale mi nie tylko o wcięcie chodzi [bo to faktycznie młoda ma rewelacyjne:loveu:], ale też o samą klatę... siłą rzeczy jeśli Birma ma większą klatę, to przejście klatka-brzuch zawsze będzie u niej większe ;). Zwłaszcza, że ja mogę "powiększać" jej pierś sierścią - wystarczy zostawić tam ciut dłuższy :evil_lol:
-
Niby czemu etyka ma być taka zła... dzięki temu wiem jakim widelcem jeść rybę [której nie jadam], a jakiego używać przy mięsie [dzięki ćwiczeniom na studiach też nie jadam - wiem wystarczająco dużo o różnych pasożytach]... Przyda mi się to jak pójdę do drogiej restauracji [na co mnie nie stać :diabloti:]....
-
A w ogóle to wiesz do jakiego wniosku właśnie doszłam? Mój niezbędnik kuchenny wygląda na chudszego niż Hexa :diabloti:... może dlatego robi takie wrażenie, że Birma ma bardzo głęboką klatkę piersiową :loveu:
-
A tutaj co taka cisza :crazyeye:...
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Ja też się tego bałam... wet uczciwie uprzedził mnie, że po sterylce mogą być komplikacje [w końcu Birma to żywy organizm, nie wszystko da się przewidzieć]. Faktycznie, mamy nadal cieczki. Fakt, że są powoooli co raz słabsze, nie które psy ich nawet nie zauważają. Jednak jakbym miała wybierać to nadal wolałabym młodą wysterylizować ;) Swoją drogą to po operacji Birma czuła się dużo lepiej niż myślałam... nie biegała całe 2 dni tylko dlatego, że nie spuszczałam jej ze smyczy [3 dnia spasowałam, pies dostawał szału :mad:], prawie nie było komplikacji [drobna reakcja alergiczna na sam koniec - po prostu część szwów zostawiono na 2 dni dłużej, na wszelki wypadek], młoda jeszcze w klinice skakała ze szczęścia na mój widok, a w samochodzie przeskoczyła mi z tyłu na przód, w nocy... no cóż, to było najgorsze bo chciała spać tylko obok mnie. Rozwiązałam to przenosząc się do niej na podłogę i po problemie. Bałam się też bardzo długości rany - młoda miała przy okazji usuwaną przepuklinę... na szczęście weterynarze przeszli samych siebie, rana miała tylko 6 cm długości :loveu: -
Jak to po co ma zęby? Do gryzienia karmy :evil_lol:... Z odganianiem psów to ciebie rozumiem... moja suka aż za dobrze wie, po co jej zęby i dzisiaj o mało nie pogryzła pewnej suni [na oko 5 kg]. Sunia została wypuszczona z klatki luzem, wystrzeliła z jazgotem do młodej. Dobrze, że zdążyłam się przygotować [powoli mam co raz szybszą reakcję :diabloti:], więc Birma nie przesunęła mnie nawet o milimetr :loveu:. A co powiedziała babka od suni, jak je zwróciłam uwagę? Najpierw dowiedziałam się, że to pies dziecka [dlatego nie była na smyczy], później, że sunia chciała się tylko bawić [taaa], a na koniec, że Kropka zagryzie moją Birmę [jak powiedziałam, że w d*** mam czy Kropa chce sie bawić, moja i tak ją może mocno pogryźć]
-
Nawet jeśli uznamy, że pies był normalny [co wg. mnie nie jest prawdą...] to i tak winą właściciela jest to, że pies mógł wyciągnąć głowę przez ogrodzenie :mad:. Btw. widziałam w swoim życiu już kilka psów stróżujących :diabloti:. Raz nawet miałam sytuację, jak mój był na smyczy, a po 2 stronie płotu latał wściekły owczarek i dziamał. W pewnym momencie owczarek doleciał do dziury w płocie [płot był akurat zmieniany i w tym miejscu już nie było starego i jeszcze nie było nowego] i... pies dokładnie i idealnie dziamał wzdłuż "płotu"... po prostu co do milimetra wiedział gdzie jest jego teren i gdzie może dziamać :evil_lol:. Pomijam już fakt, że taki dziamający bez powodu pies w cale nie jest dobrym psem stróżującym - pies stróżujący ma reagować TYLKO na realne zagrożenie, a nie szczekać bez powodu