Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Ale będę bronić staruszka... Na swoim 2 zdjęciu wyszedł prześlicznie :loveu:
  2. A ja właśnie sobie siedzę i zdjęcia oglądam... Wiadomo już, na kiedy planujecie kolejny zjazd? :cool3:....
  3. A z czego miałam się wkurzać? Z własnej głupoty :razz:... Po za tym, żebyście widziały minę Kamila jak po niego zadzwoniłam, że ma mi buty przynieść [złapałam Jagę pod śmietnikiem, gdzie jest pełno szkła :shake:]
  4. Ale zalotnik cudnie wyszedł :loveu:
  5. Angel u mnie też niby wystarczy huknąć na dziewczyny i jest spokój, ale na to reaguje Birma i Jaga się czuje jakby wygrała - atakuje jeszcze chętniej... po za tym kości niezgody nie usunę z domu... nie mam najmniejszego zamiaru się wyprowadzić z domu :evil_lol:...
  6. Starszy pies też po pewnym czasie łapie o co chodzi z klikerem... chociaż fakt, że u Birmy [zaczęłyśmy jak miała jakieś 9-10 miesięcy] wystarczyło parę kliknięć, a u Jagi [wg. weta min. 5 lat] potrzeba było 2 sesji, ale zrozumiała :multi:. A z agresją to mają rację - oduczałam Birmę agresji i kliker w tym by mi tylko przeszkadzał... przy podchodzeniu dało się młodą skupiać samym smakołykami, a przy odciąganiu wściekłego psa kliker tylko przeszkadzał mi w ręce...
  7. Relacje trochę się poprawiają - Jaga chyba zaczyna rozumieć, że z Birmą nie ma najmniejszych szans... wczoraj wieczorem, po ostatniej bójce, Jaga omijała Birmę dużym łukiem... dzisiaj jak na razie Jaga w ogóle nie zaczepia młodej... Ja się tych bójek bałam najbardziej dlatego, że to są 2 suki tej samej wielkości [no, Jaga jest ok 1-2 cm niższa, ale cięższa o kilogram], więc jakby obie były tak samo silne, to mogłyby się poważnie poturbować. Na szczęście Jaga nie jest już młodym, silnym psem, a Birma to młodziutka suńka [ma dopiero 15 miesięcy] o bardzo dużej sile - potrafi bez problemu przewrócić Jagę i przytrzymać aż do uspokojenia...
  8. Pamiętaj, że letnia burza jest gwałtowna, ale krótka... a po niej znowu wychodzi słońce :multi:.... A ja właśnie po kolejnej bójce dziewczyn... Jak zwykle Jaga zaczęła i znowu wylądowała pod Birmą :shake:... Kiedy ona zrozumie, że niema najmniejszych szans z młodą? Nie wchodzę między dziewczyny, bo Birma nie robi Jadze krzywdy [tylko wciska ją w parkiet i nie pozwala wstać, aż się Jagnięcina nie uspokoi], a one muszą sobie same ustalić która rządzi :roll:
  9. Dzięki ci dobra kobieto :multi:
  10. Tak tylko zaznaczam temat, bo nadal nie umiem inaczej :oops:
  11. Psy nauczyły mnie jednego - sprzątnięcia ze stołu OD RAZU... jesli zostawiam cokolwiek jadalnego, to moje łasuchy od razu to pochłoną :diabloti:... A z niszczeń poprzedniego psa pamiętam tylko zeżarcie butów od mojej koleżanki :evil_lol:...było to 16 lat temu, kiedy ciężko było dostać tanie [bo na inne nie było stać rodziców :eviltong:] i porządne buciki dziecięce :diabloti:. Po za tym żaden z moim 3 psów nie niszczy(ł) specjalnie ;). Co do zapachu - kwestia wrażliwego nosa i przyzwyczajenia :cool3:
  12. [B]Władczyni[/B] parę razy mi się zdarzyło, że jak szłam wyrzucić śmieci [ręce zajęte] to Birma upierała się iść ze mną [a były to zazwyczaj godziny bardzo późno wieczorne]... ubierałam jej wtedy kaganiec ;). Birma jest spuszczana w lesie, Jaga w ogóle nie jest spuszczana [suczka husky'ego, mająca cieczkę i żądna faceta :diabloti:]... zamiast tego dostała 10 m linkę, żeby też mogła chociaż trochę pobiegać :cool3:... Ale o lesie nie piszę, bo to dla mnie zupełnie inny temat :lol:...
  13. No nie, to już faktycznie przesada :angryy:... Czy dziewczyna wyraźnie napisała, że nie ma nic przeciwko sprzedaży szczeniaków na karmę? Tzn. czy napisała, że sie na to zgadza?
  14. Pewnie też ma taki dłuuugi, lepki język :evil_lol:
  15. Staram się zawsze brać psy na smyczy... zwłaszcza po ostatniej lekcji Jagi, kiedy goniłam ją boso w deszczu [godzina ok. północy, pies już zaczyna robić kupę w domu...] :evil_lol:. Jeśli wyjątkowo nie wezmę smyczy to KONIECZNIE ubieram kaganiec...
  16. Na pewno przeżyłaś? Bo na ostatnim zdjęciu widać, że się podnieść nie możesz :evil_lol:
  17. A ja się dzisiaj wkurzyłam... co prawda nie na psiarza, tylko na przechodzącego człowieka. Birma stała na trawniku i wąchała sobie coś, ale chłopak stwierdził, że ten pies na pewno chce się na niego rzucić.. Co trzeba zrobić w takim wypadku? Podskoczyć jak najwyżej i z całej siły walnąć w ziemię [wiecie, takie głośne tupnięcie z wyskoku] :angryy:. Chłopak miał więcej szczęścia niż rozumu, bo Birma potrafi zaatakować ze strachu, ale akurat wystrzeliła do przeciwną stronę [prosto na ulicę... dobrze, że nic nie jechało], a ja zostałam tak szarpnięta, że jakby nie Jaga to bym się wywaliła :angryy:.. Chłopaka o*******iłam z góry na dół za głupie pomysły i [jak już się uspokoiłam :diabloti:] powiedziałam, żeby uważał, bo pies za coś takiego może zaatakować ze strachu :razz:... A później dowiedziałam się, że powinnam nie pokazywać się z takimi bydlakami na ulicy [tak, mowa o 17 kg. Birmie i 18 kg Jadze :evil_lol:]... a kto to powiedział? Dziewczyna, która musiała szarpać się z jamnikiem żądnym mordu :evil_lol:... Żadna z dziewczyn na malucha nawet nie spojrzała :cool3:
  18. Proponuję zrobić suni zawczasu badanie krwi pod kątem spraw żołądkowo/jelitowo/wątrobowych... mój psiak tez miał duże problemy z żołądkiem, a zrobienie badania [jak "trafił" do mnie od mojego brata :mad:] wydłużyło mu życie o jakieś 2 lata... po badaniu okazało się, że Ituś musiał mieć karmę dla żołądkowców do końca życia...
  19. No i kolejny dzień za wami :multi:... a u mnie zaczęły się problemy - Jaga startuje do Birmy... Poczuła się stara wariatka pewniej i już dzisiaj parę razy Birma ją ustawiała do pionu [a raczej wgniatała w podłogę :evil_lol:]...
  20. A kto działa w okolicy Szczecina/Poznania?
  21. No co.... przecież oddałam :eviltong:
  22. A tak swoją drogą ten "słodki chłopczyk, który tulił się do Jagi" to był SMOK... próbował wybić rytm do Macareny na Jagninych żebrach :diabloti:... Jaga o dziwo była tym zachwycona i nadal uwielbia Smokowatego całym swoim psim serduchem :loveu:...
  23. No to jeszcze o okularkach nie można zapomnieć :lol:
  24. [quote name='Diana S']Pipet a chart afgański, borzoj, CP to różnica kolosalna ( wagowo) Whippet warzy raptem 10-20 [URL="http://pl.wikipedia.org/wiki/Gram"]kg[/URL], wiec każdy pies mu dałby rade ( chodzi o siłę) Twoja zapewne więcej warzy od tego "chucherka". Wiec nie wyrównana " walka" Tak, bo psy wyczuwają ( nie wszystkie) kiedy mogą podejść do drugiego psa, i nie wątpię, ze twoja młoda suka nie ostrzega "intruzów". Zapewniam Cie, ze charty są bardzo szybkie, z greyhoundem nikt nie ma szans. NIKT. Spotkaj się z moimi chartami, zobaczymy kto jest szybszy, Twoja suka, czy moje charty ( taka mała dygresja z mojej str.). Pozdrawiam.[/quote] Birma waży bite 17 kg :evil_lol:... Fakt, że młoda była ciut większa od tamtego psiaka [bo ja wiem...3-4 cm, wtedy Birma była niższa niż obecnie] :razz:. Birma z budowy ma w sobie bardzo dużo z charta.... swoja drogą już raz bawiła się z greyhoundem ;). Żadna z suń nie wrzucała pełnego galopu, więc nie umiem powiedzieć która byłaby szybsza... chyba jednak suka grey'a, ponieważ była sporo większa :lol:... Młoda ma obecnie prawie 60 cm wzrostu, z sylwetki od greyhunda różni sie głębszą klatką pieriową i ciut masywniejszym łbem [coś pomiędzy chartem i wyżłem] :loveu:
  25. Proponuję spytać się w Czechowicach :evil_lol:... wtedy na 100% bym się pojawiła :diabloti:
×
×
  • Create New...