Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. Tak gwoli ścisłości to u mnie właśnie suka husky nie jest spuszczana... nawet przy rowerze nie biega [ona NIC nie umie więc boję się z nią jechać... u mnie po ponad 2 tygodniach w miarę nauczyła się siadać :roll:]. Faktycznie, po wczorajszym biegu miała naprawdę szczęśliwy pychol, ale niestety normalnie musi wystarczyć jej linka. Wolę nie ryzykować, że Jaga się zgubi albo coś jej się stanie bo uciekła :roll:
  2. Tylko moje ukochanego kota Maciusia [nie mylić ze Smokiem :evil_lol:] właśnie w ten sposób straciłam... wyszedł i nie wrócił :placz:
  3. Olek a co w tym złego... Jaga u mnie swobodnie biegała po lesie tylko raz... wczoraj, jak jej obroża spadła i mi spieprzyła :mad:... no i Jagusia tak fajnie, przez godzinę, biegała sobie po lesie :evil_lol:
  4. [B]Groszek[/B] jeśli o mnie chodzi to możecie jechać w 2 różnych wagonach :evil_lol:... wtedy tak łatwo się nie pozabijacie :razz:. A co do karmienia szczurka to karm se go nawet łyżeczką... ba, nawet nożem i widelcem jak chcesz... mi o zasadę chodził - do żarcia ubieramy sweterek :cool3:. Ja teraz mam nawet z uczesaniem włosów problem - co otwieram łazienkę, to Birma już siedzi w wannie i czeeeeka... czeeeka... :evil_lol:
  5. No ale Bzikowi przez 3 lata dupcia marzła jak miał na dworze cały dzień siedzieć... a co dopiero tydzień :-(
  6. zanim Jaga się załatwi to Birma już dawno zje i będzie na nią czyhać pod drzwiami... niestety już próbowałam nie raz :shake:... Nawet jak chciałam Jagę zabrać do weterynarza to musiałam brać obie suki, żeby zgrzytów nie było :evil_lol: A w sprawie kundla dzwoniłam już do schroniska niestety ma obrożę, wiec nie przyjadą... mam ochotę zabrać mu obrożę i zadzwonić jeszcze raz :diabloti:, policje i straż miejska... jak im podam dane właściciela to się sprawa zajmą, inaczej nie :mad:
  7. Tylko ja swojego kotecka mam już 3 lata i on jeszcze nigdy nie zniknął na tak długo :roll:... no i wykastrowałam drania, więc na hormony też nie ma co zwalać :diabloti:. W końcu udało mi się dzisiaj zadzwonić do weta. Stanowczo odradził jakiekolwiek hormony jeśli sunia i tak ma być sterylizowana po tej cieczce. Hormony nie tylko groziłyby ropomaciczem ale wydłużyły by też samą cieczkę :razz: . Zaproponował za to sterylkę już za 2 tygodnie... Upewniłam się tylko, że jakby wyszła jednak ciąża to w jego gabinecie podjęliby się sterylizacji aborcyjnej :roll:...
  8. A ja mam 2 suki i jedną biega sobie dowolnie, bo ładnie przychodzi jak ją wołam... a druga nie słucha się w ogóle więc biega na 10m lince... wolę nie ryzykować :razz:
  9. A ja dostaję kur*icy prze pewno pana z mojego osiedla :angryy:... Moja Jaga ma cieczkę... Rozumiem, że może to przeszkadzać innym psiarzom, więc staram się unikać miejsc gdzie dużo osób spaceruje z psami i psikam Jagę, co by nie było nic czuć :razz:. Jednak od paru dni piesek pewnego pana koczuje mi pod klatką, a jak pan nas widzi to zapina pieska na 5 minut na smycz, po czym znowu spuszcza :diabloti:. Tak więc większość moich spacerów to dostawanie cholery i szarpnie się z 3 psami. A wczoraj, żeby było weselej w trakcie szarpaniny Jadze spadła obroża. W trakcie łapania o mało nie zostałam przejechana, do tego Jagnięcina na 90% została pokryta :placz:. Już jestem po rozmowie z weterynarzem i ustalaniu jak najlepiej zapobiec szczeniakom... no i już się umówiłam na wizytę [bo z 2 psami i dzieckiem muszę być umówiona na godzinę :diabloti:]. Przemilczę już fakt, że nie mogę wyprowadzać samej Jagi, a później samej Birmy bo kończy się to atakiem Birmy na Jagę :shake:... niestety Birma jest o mnei strasznie zazdrosna :mad:
  10. Tylko wiem jak okropne jest otwarte ropomacicze w leczeniu [suka hodowlana znajomej miała w zeszłym roku :shake:] i jak niebezpieczne jest zamknięte ropomacicze.... Po za tym zawsze wydawało mi się ,że ryzyko ropomacicza może być w najbliższym czasie po zastrzyku, a jeśli USG nic nie pokaże, to Jaga będzie ciachana za jakieś 3 miesiące :razz: Ania swoją sukę uratowała TYLKO dzięki temu, że Sophi była w ciąży i co tydzień miała robione USG :razz:. Jakby zorientowała się 2-3 dni później, że coś jest nie tak, to mogło by być za późno :roll:. Właśnie dlatego tak panicznie boję się tej choroby :shake:. Po za tym Ania pociesza mnie, że Jaga ma zły kolor cieczki [tzn. już taki brązowo-czerwony] więc powinna już być niepłodna :razz:. A swoją drogą to mojego kotecka już od tygodnia nie było w domu... martwię się :oops: Ps. Kundel ciągle siedzi pod moimi oknami :angryy:.
  11. bonsai_88

    Metamorfozy

    Akurat ta sunia lepiej wyglądała jak była u poprzedniej właścicielki - teraz jest za gruba :roll:...
  12. A basenji nie potrzebuje dużo ruchu :crazyeye:... bo zawsze mi sie tak wydawało :oops:
  13. Zakładaj szczurkowi sweter jak ma michę dostać :diabloti:... Ja w ten sposób nauczyłam Birmę, że wanna jest najlepszym miejscem na świecie :evil_lol:... Wymiganie wybaczę jak w lutym z góralem przyjedziesz :evil_lol:...
  14. Dla psów są zastrzyki "po", po których jest duże ryzyko ropomacicza :shake: [którego się panicznie boję :oops:]. Ponieważ Jaga i tak ma być sterylizowana to zdecydowałam się na ew. sterylkę aborcyjną :roll:. Zapomniałam tylko po jakim czasie robi się u psów USG, żeby wykryć ew. ciążę :roll:. Będę się musiała jutro dowiedzieć, ale to chyba 2 tygodnie muszą być :shake:. Jagdze będę musiała zakładać szelki [chociaż zastanawiam się nad zestawem szelki + obroża + halter :evil_lol:]. i tak najbardziej się cieszę, że udało mi się tą wariatkę złapać... chociaż kosztem dużym - 2 razy o mało nie potrącił mnie samochód [musiałam 3 razy przebiec przez akurat i wyjątkowo ruchliwą drogę :diabloti:].
  15. Jestem wściekła... Jak byłam z Jagą na spacerze to wariatka ściągnęła obrożę i uciekła :angryy:.... wspominałam już, że obok kręcił się ten pies, na którego wczoraj klęłam? Jaga po godzinnej gonitwie [na 90% została pokryta :placz:] została złapana i jest już w domu... Jak się trochę uspokoję to będę gadać z weterynarzem [dzisiaj już nie mam jak jechać]
  16. Szczerze to tak naprawdę większość ras odpadnie przez małą ilość biegania :razz:... Moim zdaniem odpadają co najmniej wszystkie zaprzęgowe, charty, terriery, myśliwskie czy jakiekolwiek owczarki... Czy shar-pei lubi biegać to nie wiem, mało znam tą rasę... może Chow-chow by pasował?
  17. A to już twój wybór :lol:... A w ogóle to u mnie między dziewczynami się troszkę poprawiło :p
  18. Wróciłam :multi:... Dziewczyny dzisiaj o mało nie biegały po suficie ze szczęścia jak mnie zobaczyły :lol:. Wariatki dogadują się już lepiej [dobrze im zrobiły 3 dni bez głównego powodu do bójek - mnie :evil_lol:], chociaż i tak trzeba je trochę pilnować :razz:. Już spokojnie kładą się obok siebie, Jaga nie startuje tak do młodej [np. pozwala jej wejść na kanapę obok siebie, a wcześniej o to atakowała :roll:]. Do tego Jaga zaczyna się słuchać :multi:. Już sama siada przed drzwiami [jak wracamy ze spaceru] i nie wstaje po sekundzie :loveu:. Ale żeby nie było tak wesoło to Jagnieszce zaczął się tydzień płodny :mad:. Tylko wyszłam z sukami to od razu wpadłam na jakiegoś małego pimpka, który chciał przelecieć Jagę. Przeszarpałam się z psami jakieś 300-400 m i usłyszałam wołanie od niechcenia... Jak dorwałam właściciela, jak go poi*rdoliłam z góry na dół :diabloti:. Uświadomiłam go, że już chciałam do schroniska dzwonić [bo ja jestem ten wredny właściciel i jak nie mogę się pozbyć jakiegoś klejącego się do Jagi psa to go do schroniska oddaję] i że NIE PODOBA mi się pomysł szczeniaków :mad:. Za to pan mnie bardzo zaszokował jak.... po zapięciu psa na smycz przeprosił mnie :crazyeye:. Dwa kolejne psiaki na szczęście nie podobały się Birmie, więc nie było problemu z odgonieniem :diabloti:
  19. Gratuluję sukcesów z psiakami... no i posłuszeństwa Baaja :multi:. Słyszałam, że wilczaki są trudne w tresurze :razz:
  20. [quote name='Greven']A mi właśnie pitbullica wyszła z auta... z oknem :shake: Czemu ja nie trzymam pudelków...[/quote] Ja się zamienię z moim pudelkiem :diabloti:... bo mój pudelek przecież wcale mi krzesła nie połamał [nie wyhamowało się sierotce :loveu:]... Franiowi jak zwykle [:evil_lol:] gratuluję :loveu:
  21. A mi się właśnie taki podkasany podoba :eviltong:... ale ja ogólnie mam fioła na tym punkcie - Birma też jest strzyżona tak, żeby było mocne podkasanie :loveu:
  22. W sumie w każdej rasie mogą być psiaki niedemolujące oraz takie, które przemielą cały dom :lol:. Praktycznie każdy odpowiednio wychowany pies jest łagodny do dzieci. Większość psów jest wesoła, pogodna i wierna :cool3:. Może napisz, ile czasu dziennie mógłbyś biegać z psem, wtedy byłoby łatwiej coś dobrać :razz:.
  23. Spokojnie, dasz radę ;).. nawet jeśli będziesz ćwiczyć np. raz w tygodniu, ale konsekwentnie i regularnie to też będą efekty ;). A wujkowi sie nie dziw - on boi sie o własne dziecko :roll:
  24. No to na 90% znowu mnie nie będzie na spotkaniu :placz:....
×
×
  • Create New...