-
Posts
5821 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by bonsai_88
-
Beriet Baaj Galicyjski Wilk & Celar Zymft z EMIRa
bonsai_88 replied to AngelsDream's topic in Czechosłowacki wilczak
Widziałam groźnego wilka, co chciał zjeść biednego pieseczka :placz: :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
[B]Ante@[/B] trzymam kciuki za młodszą ;)
-
BLUE zostaje z Mareczkiem i nowa pańcią już na ZAWSZE ;-)))
bonsai_88 replied to Tengusia's topic in Już w nowym domu
Może chciała powiedzieć, że choroba nie jest taka straszna i czuje się dobrze :evil_lol: [B]Rufusowa [/B]jak kiedyś napisałam na forum, że miałam atak padaczki to zaczęto mnie pocieszać, że... ta choroba jest częsta wśród pudli :evil_lol: -
O dziękuję ci dobra kobieto :loveu:... no to lecę montować banerek :evil_lol:
-
BIANCA córka Border Collie szuka domu! MA DOM
bonsai_88 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Jakiej firmy smycz będę kupować to nie wiem, ale mam już upatrzoną [tylko zażyczyłam sobie komplet smycz + szelki :eviltong:]. Jak dobrze pójdzie to w poniedziałek idę przymierzyć jaki rozmiar jest potrzebny [czyli jak Bianca dojedzie :diabloti:], a we wtorek powinnam już mieć komplet :p -
No jakby to powiedzieć.... nie każdy :grins:... Ja niestety jestem komputerowa idiotka :oops:. Nawet takiego drobiazgu sama nie zrobię :placz:... Swoją drogą śliczny ten banerek :cool3:
-
A tak swoją drogą to najmniejsze na 1 zdjęciu Vectry to ma jakieś 6-7 miesięcy, jeśli dobrze pamiętam :diabloti:... za piłką szaleje i na oponę skacze na równi z innymi :cool3:.
-
Kiedy ja nie umiem :placz:... miałam jeden, ale wtedy z linkami do innych psów to miałam za duży podpis i mi go usunięto :placz:... a tak po za tym to witam :p
-
Pomóżcie!!!Mam w domu bulla...
bonsai_88 replied to **Villemo**'s topic in American Staffordshire Terrier
Wszyscy czekamy na powód :razz:.. Ostatnio jak jednej pani powiedziałam, że ma przepiękną suczkę [amstaf] to normalnie w szoku była :evil_lol:... a sunia po za tym, że przecudna to jeszcze taaaak wpatrzona w tą starszą kobiecinkę :loveu: -
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
Miałam taką przygodę jak pańcia chciała puścić swojego yorczka, żeby pobiegał i nawet nie pomyślała, żeby się mnie spytać :mad:. Nawet nie zrobiłam awantury, po prostu jak pieseczek [bez niczego, bo szelki mu ściągnęła, żeby sie nie męczył] już był odkładany na ziemię, to powiedziałam do Birmy "Patrz, zaraz obiadek przybiegnie" :evil_lol:... Kobieta obrażona psa nie położyła na podłogę, tylko trzymała na kolanach, a ten mały sambójca wyrywał się cały czas do mojej lezącej spokojnie [ale wtedy bardzo agresywnej] Birmy :diabloti:. -
[B]Orpha[/B] tylko dlatego, że zazwyczaj zanim napiszę coś tutaj to staram się uspokoić :diabloti:.... ale miałam parę postów napisanych w nerwach i wierz mi, że wtedy Władczyni w porównaniu ze mną pisała z pełną kulturą :evil_lol:. A Martens chyba wyraźnie pisała - człowiek ma rozum, którym ma się posługiwać, a pies ma człowieka, który ma go pilnować :razz:... Dlatego to nie psa wina, że poleciał do suczki, tylko właściciela, że do tego polecenia dopuścił
-
E... ja się nie witam, bo Groszek i tak się pewnie w sobotę pojawi dopiero :mad:
-
Moim zdaniem słowo "koniec" jest lepsze, bo "już" jest częściej w rozmowie używane ;) Do tego jak pies nauczy się już znaczenia wybranego słowa to możesz z tego korzystać nie tylko przy szkoleniu.. u mnie "koniec" wywodzi się z zabawy - bawiąca się Birma bardzo szaleje, a ja mam małe dziecko. Tak więc jak Smok przypełzał zbyt blisko mnie i młodej to mówiłam "koniec" i przestawałam sie bawić :razz:. Teraz używam tego słowa na zakończenie czegokolwiek [jazdy przy rowerze, ciągnięcia, jakichkolwiek ćwiczeń,zabawy] :cool3:
-
Gdzieś ci dziewczyny podlinkowały banerek :razz:... sama widziałam :cool3:. Może u Alicji w galerii Ozziego sprawdź ;)
-
Też myślałam, że to Hiszpany :razz:... czyli zgadłam :cool3:. Akurat ostatnio oglądałam ich zdjęcia w necie, bo chciałam sprawdzić czy nie są przypadkiem do portugalczyków podobne :evil_lol:... Ps. przepis to ja też poproszę :razz:
-
Nie chce się wymądrzać, ale ten temat bynajmniej nie dotyczy Władczyni i jej zachowania :razz:... A tak swoją drogą do obcych ludzi i ich psów potrafię być równie "przejma" jak Władczyni... mimo, że na co dzień staram się być miła :diabloti:. Ps. skoro ja mam nick bonsai to się powinnam roślinką czuć czy jak? :evil_lol:
-
Lubi mnie :multi::loveu: Akurat o astach czytałam sporo i to nawet w googlach [lubię tą rasę i tyle :eviltong:], ale CZEMU rozdzielono te 2 rasy nigdy nie wiedziałam :razz:... teraz już wiem :p
-
[B]Orpha, Marten i inni[/B]... mam wrażenie, że wszyscy macie to samo na myśli, tylko nie może się dogadać :razz: Moim zdaniem, [U]jeśli[/U] ten człowiek celowo z premedytacją zabił psa tylko za wejście na jego podwórko to [U]wina leży po obu stronach[/U]. O kurach nie piszcie, bo były zagryzione wcześniej i właścicielka za nie zapłaciła [pisała o tym :razz:]. Mogło zaś być tak, że zwykle łagodny pies odganiany od ciekącej suki zaatakował. Nie wiemy, czy człowiek nie bronił się widłami przed psem :roll:.. w takim wypadku wina nie leżała po jego stronie - on się bronił. Sama miałam już sytuację, kiedy z ciekącą suką uciekałam przed agresywnym psem :angryy: Możliwe też, że człowiek broniąc suki [będącej w jego ogrodzie] machną widłami na psa i go zranił. Pies został znaleziony dopiero po paru dniach, więc mógł się najpierw uciec zanim padł. Wierzcie mi, jakbym miała takie widły pod ręką to pewnie [niewiele myśląc] chwyciłabym je i zaczęła nimi machać [B]nie w celu zabicia psa tylko spłoszenia i odgonienia od suki[/B]. A jak Władczyni napisała - o wypadek nietrudno :razz:. Pójście na policję moim zdaniem nie ma sensu, bo nie wiadomo, która z powyższych sytuacji miała miejsce - każda jest równie możliwa, a tylko w 1 jest wina właściciela suki
-
[B]Martens[/B] mnie też uprzedziła :placz:... a tak swoją drogą miałam królika-pijaka :evil_lol:. Zanim odkryliśmy, że to on popija jak nikt nie patrzy to obrywało się mi i mojemu bratu [wówczas 6 i 7 lat] :diabloti:. Bezczelny był na tyle, że potrafił obcej osobie wręcz próbować wejść do drinka... rodziców szanował na tyle, że czekał aż odłożą szklankę :diabloti: [B]600 i inne cyferki :eviltong:[/B] Słuchaj się Vectry, ona naprawdę wie co mówi. Psy muszą obrywać po równo, asta trzeba zmęczyć na spacerach [nie czaruj się, sama tresura nie wystarcz, proponuje godzinkę aportu :razz:]. [B]Vectra [/B]możesz mi napisać, czemu asty oddzielono od pittów? Bo to mnie akurat zaciekawiło :cool3:... żeby nie robić OT, możesz mi wysłać PW :razz:
-
Sesja powinna skończyć się... udaniem :evil_lol:. Czyli musisz ją zakończyć czymś, co pies na 100% zrobi i dać dużą nagrodę :eviltong:. Po za tym Birma wie co znaczy słowo "koniec" i nawet jeśli mam jeszcze smaki w ręku to i tak wie, że ich nie dostanie, więc idzie spać ;). Możesz też kończyć sesję np. daniem miski z jedzeniem czy spacerkiem :cool3:
-
Na pewno jest moja suka, ale ona rodowodu nie ma ;)... Birma jest w 100% wg wzorca[SIZE=1][COLOR=PaleTurquoise] [ba, nawet znalazłam zdjęcie identycznego psa z wystawy w Katowicach z 2007 roku][/COLOR][/SIZE], niestety rodziców ma nieznanych [jest ze schroniska]. Po za tym słyszałam o jakimś portugaliczyku w Gliwicach, podobno jeszcze parę innych w Polsce jest, trzeba tylko poszukać :razz:
-
Jak reagujecie na chamstwo innych psiarzy?
bonsai_88 replied to Gosia>>>'s topic in Wszystko o psach
A laby to my wszyscy znamy i kochamy :diabloti:... chociaż okoliczni właściciele labków jak się dowiedzieli, że Birma może pogryźć ich grzeczne, chcące się bawić pieski to się jakąś odczepili :loveu:. Teraz Birma bawi się z paroma labkami, których właścicieli znam i którzy wiedzą jak trzeba do młodej podejść, żeby chciała sie z psem bawić [nie "spuszczamy pieseczka i niech połamie pudelkowi kręgosłup", tylko grzecznie, spokojnie się obniuchać i już można szaleć] -
[B]Bela, Orpha[/B] mogę powiedzieć tylko tyle, że kochacie mądrze ;)... bo jak dla mnie mądra miłość, to taka, gdzie człowiek z miłości umie pomóc psu odejść, a nie przedłuża męczarni psiaka :shake:. Sama rok temu musiałam uśpić psa :-(