Jump to content
Dogomania

bonsai_88

Members
  • Posts

    5821
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by bonsai_88

  1. [B]m-artyna[/B] może napisz coś więcej o sobie? Napisz czy mogłabyś wziąć Promyczka na DT czy DS, czy twoje rodzina nie robi problemów [widzę, że masz 19-20 lat, więc wole się upewnić ;)] itp...
  2. [B]Asiaczek,[/B] dobra kobieto... Ostr[B]ó[/B]dy, Ostr[B]ó[/B]dy :evil_lol:....
  3. Z tego co udało mi się dowiedzieć to z ONem możesz zaczynać zabawę od razu [byle powoli i z głową] ;). Nie przejmuj się, jeśli pies na początku nie będzie chciał ciągnąć... moja wariatka przy 1 próbie pociągnięcia sanek stawała dęba i szła na 2 łatach :lol: Za to dla suniek na wakacje może być jeszcze za wcześnie - muszą mieć ukończone min. 12 miesięcy, ze względu na stawy... zwłaszcza, jeśli są spore :razz:.
  4. Rinuś w takiej w sytucaji to jeszcze bym wpakowała człowiekowi psa i wymusiłabym podwózkę do weta :evil_lol:.... a później, jak wiedziałabym już że pies jest bezpieczny to bym pogadała o ew. odszkodowaniu za błotnik :eviltong:
  5. Psiaczek fajny, raczej spory będzie ;)
  6. Orpha nie martw się, sama widzisz, że mamy już cały zaprzęg, co by Czarcika zawieźć do nowego domku :eviltong:
  7. Ale on zazwyczaj wychodzi mniej drobno :eviltong:
  8. A bo ja źle napisałam :evil_lol:.... dla mnie "odciągnięcie" to coś w stylu - "Popatrz, tutaj jest pańcia... pańcia jest fajna :cool3:. Chcesz popatrzeć na pańcię, usiąść i dostać smakołyk? Chcesz :multi:..." W tym momencie pies nie może jednocześnie obwąchiwać Saby i siedzieć patrząc się na pańcie :evil_lol:. Po prostu fizycznie niemożliwe :diabloti:
  9. No nie, Birma na razie ciągnie sanki ciut lżejsze od siebie :eviltong:... Ale mam nadzieję, że za rok, jak młoda już będzie wyćwiczona w ciągnięciu to i mnie na sankach pociągnie [też różnica ok 50 kg] :diabloti:. Tak swoją drogą to ludzie mnie śmieszą - biegnę z wywieszonym jęzorem za Birmą [podpiętą do sanek] i słyszę "Ale czemu pani tak męczy tego biednego pieska" :cool3:.... Już zaczęłam odpowiadać, że to ona mnie męczy, nie ja ją :evil_lol: A swoją drogą Birma aportów za bardzo nie lubi [była bita, na początku bała się samego podniesienia ręki :shake:], a do pracy ze mną nadal ją przekonuję... chociaż dzisiaj mnie na tyle wkurzyła, że to było jej ostatnie spuszczenie na dłuuugi czas :mad:. Mam linkę 10 m i albo zacznie franca ładnie przychodzić albo resztę życia na lince spędzi :diabloti:
  10. Ale Celar drobniutko wyszedł na tych zdjęciach :loveu:
  11. Ja bym jednak rozdzielała na razie jak tylko zaczynają burczeć... najważniejsze, żeby grzecznie razem chodziły ;)
  12. Ciągnięcie sanek to zawsze ciągnięcie :razz:... Birma też na razie ciągnie sanki [chociaż ona tylko 15 kg, Smok na nich siedzi, ja obok Birmy uważam, żeby nie szalała]. Dopiero jak śnieg zejdzie to się weźmiemy za porządniejsze ciągnięcie... Birma nie pamiętam, bo nie umie, tylko bo nie chce :diabloti:. Se wybrałam kurna... portugalczyka :placz:. Jak poczytałam o tej rasie to przestałam się dziwić, że jest tak mało popularna :evil_lol:
  13. Posty skaczą :angryy:... Idę z Birmą na spacer... przynajmniej o tej porze możemy szaleć po placu zabaw [fajne agility mamy z tego :evil_lol:] i nikt się nie czepia :diabloti:
  14. A myślałaś może o ciągnięciu? Nawet tak mały pies jak Su może ciągnąć... byleby z ciężarem nie przesadzać ;). Ciągnięcie całkiem fajnie psa męczy :cool3:. U mnie sesje półgodzinne wynikają z tego, że przy krótszych Birma nic nie zapamiętuje i nie mamy żadnych postępów :mad:. Dodam, że same sesje są z parominutowymi przerwami przy zmianie ćwiczeń, więc to nie jest tak, że przez pół godziny pies siedzi i kombinuje :eviltong:
  15. U mnie też nie ma pukania - u mnie ksiądz z ministrantami stają pod drzwiami i dzwonią swoimi dzwoneczkami... i zawsze mi psa wkurzają :mad:. Chociaż poprzedni był takim antychrystem, że za dźwięk dzwoneczków księdza ten szczekać... chował się pod łóżko i udawał, że go nie ma :evil_lol:
  16. Świetna jest Smoczyca :loveu:... a jakie minki strzela :cool3: Malwaszka, napisz mi kiedy w końcu przyjedziecie? Bo jak wam się w tym tygodniu nie uda to chyba zacznę po znajomych szukać chętnych do przewózki [chociaż z tym łatwo nie będzie] :razz:
  17. Mam do was pytanie [takie z ciekawości]... czy wasze psy też po pół godzinnej nauce czegoś nowego [ale bez naprowadzania, tylko że same muszą myśleć i kombinować] też są taaaaakie zmęczone? Bo o ile Birmę żadne biegi nie zmęczą, o tyle jak pańcia każe myśleć to piesek mi pada :evil_lol:
  18. Raz nie wytrzymałam i spytałam się czy przy dziecku ta metodo też pomoże :evil_lol:... myślałam, że mnie żywcem zjedzą :diabloti:
  19. Czekaj, zaprzęgniemy Birmę, Niyję i Jagę do ciągnięcia, nie trzeba będzie Czorcika nosić :evil_lol:
  20. Biedny pieseczek chciał zjeść groźnego wilka :hmmmm:
  21. Jednego oryginalnego Smoka w domu już mam :evil_lol:... Ale może ktoś chce oryginalną Smoczycę :cool3:
  22. Ja kolędy od dawna [10 lat] nie wpuszczam, ale w tym roku zrobiłam to wyjątkowo bezczelnie... ksiądz nam dzwonił akurat jak miałam wyjść ze Smokiem i Birmą na sanki. W efekcie wyszło to tak, że on zadzwonił, a ja otworzyłam drzwi, warknęłam "Gdzie" [to akurat do psa było :evil_lol:] i wyszłam :diabloti:. Sprawdził by łaskawie w tych swoich papierach, że w tym domu żadnego katolika nie ma, a nie się rył na chama :mad:
  23. Moją za nic bieganie nie chce zmęczyć :placz:.... ale za to jak jej pomyśleć pańcia karze, to po pół godzinie pada :evil_lol:
  24. A gdzie Inka :cool3:
×
×
  • Create New...