Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Panna Fąfel obgryza za terenem ogrodu swój deser - kostkę. Zawsze zmyka z kością daleko od innych psiaków. [img]http://img203.imageshack.us/img203/351/img0523mw.jpg[/img]
  2. Danusiu, ja mieszkam naprawdę z daleka od miasta, wszędzie mam pola i łąki, z każdej strony domu. Wiele zwierząt tu przychodzi, a ile bocianów ciągle spaceruje wokół. Nawet wielkie dapieżne ptaszyska polują na myszy i zające. Sarny stadami chodzą po polach zimą. Co prawda nie jest tu pięknie, ale spokojnie i cicho. Psiaki mają dobrze bo ogród bardzo duży, a do tego tereny wokół do pobiegania są bardzo rozległe.
  3. Króweczka dziś bez problemu podeszła do ręki i zjadła moją kanapkę, chodziła przy mnie i się przyglądała więc wyciągnęłam rękę i proszę, żadnych obaw czy strachu. [img]http://img94.imageshack.us/img94/6590/img0589kc.jpg[/img] [img]http://img227.imageshack.us/img227/2/img0594u.jpg[/img] [img]http://img823.imageshack.us/img823/1811/img0595v.jpg[/img]
  4. Postaram się zrobić takie zdjęcie pyszczka. Dziś Pepsi znalazła sobie nowe legowisko, weszła do jednej z szaf, która została niedomknięta. Dzień minął spokojnie, jesteśmy już po wieczornym spacerku i po kolacyjce. Zauważyłam, że jak się do niej schylam aby ją pogłaskać i potarmosić śliczny pyszczek, to ona przykleja się do podłogi, czy to oznaka tego, że się boi? [img]http://img265.imageshack.us/img265/967/img0596le.jpg[/img] [img]http://img695.imageshack.us/img695/3523/img0588hy.jpg[/img] [img]http://img716.imageshack.us/img716/3052/img0587dn.jpg[/img]
  5. W takim razie jakie muszę spełnić warunki żeby kiciuś mógł zamieszkać u nas?
  6. Witam wszystkich, czy to ten Szydłowiec niedaleko Radomia? Bo jestem chętna na zabranie malucha na stałe do siebie.
  7. [quote name='kameralna'][B]Mestudio[/B], założę się, że masz najlepsze warunki dla tego maleństwa :) Jak będzie trzeba, to cioteczki przekonają Męża (napiszemy, uprosimy). [/QUOTE] Napisałam post wcześniej, że jeśli nikt go nie polubi na allegro to może do nas maluch przyjechać. TŻ i tak rozglądał się za koteczkiem w potrzebie i podsuwał mi różne, ale ten jest wyjątkowo sympatyczny z pyszczka. Mam 3 koty, dwa bardzo stare i jednego malucha przyniesionego przez córkę.
  8. Zaglądam do małej, a co do kociaka to jeśli nikt go nie polubi w najbliższym czasie to może do nas przyjechać.
  9. Dziś Pepsi sama zaglądała koteczkom do misek:-). Ona miała na śniadanko ryż z gotowaną wątróbką z drobiu, a koteczki miały prawdziwy wiejski biały ser ze śmietaną więc psinka zjadła ładnie swoją porcyjkę i poszła powęszyć do innych. Rano przekłada się z łóżka do łóżka:-). Na drugim spacerku się ociągała mała żaba, za to na pierwszym pobiegła na łąkę daleko przed nas i zatoczyła wielkie koło wracając do ogrodu. Pies jest bezproblemowy, wspaniały domowy przyjaciel.
  10. Podniosę maliznę, może ktoś jeszcze zajrzy żeby pomóc, doradzić.
  11. Danusiu, ja to nawet nie miałam pojęcia, że orzechy mają zapach. Jak się tu wprowadziliśmy to była piękna i ciepła jesień i siedziałam często z naszą największą suczką w ogrodzie i łupałam jej orzechy, po jakimś czasie ona załapała, że może sama je sobie rozłupywać i już tak jej zostało, a potem uczyła inne pieski, że to jest smaczne. Lisio dziś oszalał dosłownie w orzechowym temacie.Nie zwracał uwagi nawet jak się go wołało tylko buszował z nosem przy ziemi. Lisiowa podkrada się do Lisia i próbuje podkraść już rozłupane orzechy. Wypuszczamy psiaki na łakę za ogrodzenie aby sobie zbierały orzechy tam spadające bo jak nie one to myszki je zjedzą:-), czasami przychodzą wiewiórki.
  12. Dzień minął spokojnie. Pepsi większość czasu odpoczywa, śpi. Jak zostaje sama jest bardzo grzeczna. Przyniosła sobie tylko na kanapę moje domowe, wełniane skarpetki. Potem był spacerek z moją córką, a jeszcze później wróciłam ja z TŻ i Pepsi powitała mnie na kanapie leżąc łapkami do góry i prosząc o głaskanie brzuszka. Jedynie z jedzeniem nie ma żartów, miska jak wcina jest jej, a nie kocurków, które się do niej podkradają żeby zajrzeć co ona ma tam dobrego. Mały kociak próbował łapką sięgnąć do miseczki i Pepsi tak na niego szczeknęła, że ja aż podskoczyłam:-). Oto Pepsi na spacerku. [img]http://img844.imageshack.us/img844/9686/img0584va.jpg[/img]
  13. Lisio wpadł w orzechowy nałóg. Biega pod orzechem i poszukuje spadających orzechów, a że nie ma wiatru to orzechów chwilowo spada mało. Ma chłopak bardzo mocne zęby bo bez problemu rozgryza sobie skorupki i wyjada miąższ. Króweczka zaś pięknie mnie pilnuje na spacerkach, szczególnie jak jest już ciemno, nie odchodzi za daleko i ciągle spogląda czy idę. Biegają po ogródku jak młode, radosne psiaki z uśmiechniętymi mordeczkami:-).
  14. [quote name='kameralna']I ja się przyłączam :) [B]Oleno[/B], widzę że jesteś z mazowieckiego. Znasz może kogoś, kto pokochałby takiego kociaczka (Rudzinko, wybacz): [URL="http://allegro.pl/mlodziutki-kicius-pilnie-szuka-domu-i1227272510.html"]http://allegro.pl/mlodziutki-kicius-...227272510.html[/URL] Jakiś łobuz podpalił mu wąsy i podrzucił na wycieraczkę :angryy:[/QUOTE] Jaki ten koteczek jest fajny, zapytam TŻ czy się zgodziłby, ale nie wiem czy spełniłabym oczekiwania względem domku dla niego.
  15. Podnosimy Rudą do góry.
  16. Witamy wszystkich. Pierwszy spacerek był o 6:30, następny przed 8 rano. Pepsi bez smyczki nie chce spacerować po ogrodzie, kręci się wokół schodów. Na smyczce ładnie chodzi i bez problemu załatwia swoje potrzeby. Całą noc ładnie spała, jeden z koteczków próbował się do niej przytulić, ale go obwarczała:loveu:. Myślę, że za kilka dni będzie już ładnie sama się poruszała w ogródku, jak troszkę się zadomowi. Jednak nie jest to typ długodystansowca spacerowego. Wszystkie małe pieski ją akceptują z wzajemnością, poznanie 3 większych piesków zostawiamy na weekend jak będzie TŻ cały czas w domu. Zresztą nie sądzę aby musiała wszystkich poznawać natychmiast. Ogólnie sunia jest słodka, przesympatyczna i jak widzę bezproblemowa.
  17. Skoro mam wolną podusię w domu to dlaczego miałabym nie pomóc. Czułabym się bardzo kiepsko gdyby psiak pojechał do schroniska (jeśli nikt by się nie zgłosił na dłużej). Po naszej ostatniej tymczasowiczce nawet nie schowaliśmy legowiska:-). Nie szukałam też specjalnie żadnego pieska, ale oczywiście musiałam trafić na kolejną jamniczą piękność w potrzebie. Myślę, że tak jak jej poprzedniczki znajdzie dobry dom bo jest bardzo przyjaznym i ułożonym pieskiem.
  18. Pepsi śpi jak trusia. Wtuliła się w podusię i na nic nie reaguje. Nigdy nie zrozumiem ludzi, którzy wyrzucają zwierzęta ze swoich domów bo sami zachowali się nieodpowiedzialnie nie sterylizując np. suni.
  19. I tu pojawia się problem, chodzi o smycz. Ja muszę co jakiś czas przymusowo psy prowadzać na smyczy bo by całkiem zdziczały:-). One uwielbiają wolność, szczególnie jak rano wychodzimy na łąkę za ogrodem to mają kilka hektarów dla siebie i muszę je wszystkie jakoś ogarniać wzrokiem. Chociaż muszę przyznać, że się słuchają. Ale mam dwa takie psiaki swoje, małe, które wcale nie noszą obróżek i smyczy, no chyba że do weterynarza, a i tam to niepotrzebne za bardzo.
  20. Rajskim życiem bym tego nie nazwała, ale normalniejszym owszem. Z pewnością mają lepsze jedzenie i dużo dotyku ludzkiej ręki, no i ja ciągle z psami gadam, a raczej do nich coś mówię, a psy to chyba lubią takie baby gadatliwe. Mają tu też trochę nowości w postaci nowych smaków z ogrodu. Jak dokończymy ogrodzenie będzie super bo wtedy kojce będą otwarte cały czas, a tak bywa, że psiaki muszą trochę w nich posiedzieć czasami.
  21. Są małymi psami, oczywiście ja mam w swoim stadzie jeszcze mniejszą sunię, Kropeczkę - jest naprawdę maluśka, ale Lisiowie i tak są niewielkimi psiakami, a Krówka naprawdę jest bardzo delikatnym pieskiem. Ona lubi podusie i ciepełko, ale nie toleruje zamkniętego domu, musi mieć otwarte drzwi wtedy dobrze się czuje. No i czasami zostają na noc z moimi dwiema małymi suniami jeśli nie zaczynają po chwili szaleć po swojemu. Ostatnio w domu oboje stali pod drzwiami i skrobali w nie łapami. A jak drzwi są otwarte to uwielbiają leżeć w domu, niestety robi się coraz zimniej i takich luksusów nie będzie za chwilę. Może się dadzą przekonać do spania na werandzie chociaż, bez amoków nocnych.
  22. A niech sobie mają tego swojego człowieka, należy im się. Nie wyobrażam sobie aby psiaki nie miały poduchy w budce nawet jeśli ją porwą za każdym razem. Na tym zdjęciu to widać jaki ten Lisio jest niewielki:-), a Króweczka taka delikatna panienka. Moja córka mówi, że Krówka byłaby wspaniałym pieskiem domowym gdyby ktoś ja wcześniej polubił, szkoda że straciła tyle czasu i tak zdziczała. Ktoś pytał jak one reagują na obcych, do nas prawie nikt nie przychodzi, ale jak ktoś jest to właściwie wcale nie reagują ani negatywnie ani radośnie. Reagują tylko na nas jak wracamy po jakimś czasie do domu, Lisio szczeka i kręci się jak wariat wokół siebie, a Króweczka szczeka bardzo radośnie.
  23. Oj dużo brakuje tej małej żabie do udomowionego psiaka. Ale ciągle krąży wokół nas na dwórku. My całe weekendy spędzamy w ogrodzie o ile nie pada duży deszcz i ona cały czas nas pilnuje. Utrzymuje odległość przynajmniej metra od nas, ale jest blisko i już tak bardzo nie panikuje. Dziś Lisio zasmakował w orzechach włoskich. ja je zbieram do koszyczka i stoją sobie na schodach, a Lisio kradł mi je z koszyczka i rozgryzał na werandzie no bo czemu miałby to zrobić na trawie? Lisiowa leżała dziś na podusi na schodach, a potem nagle Lisio położył się na podusię. To dziwne zjawisko. Panna Krówka na podusi. [img]http://img201.imageshack.us/img201/1947/img0570o.jpg[/img] Pan Lisio na kolankach u pana. Lisio szturcha TŻ mocno nosem w rękę i siła się ładuje na kolana:-), potem mruczy jak się go drapie czy szczotkuje. Krówka wtedy gapi się na nas z pewnej odległości i nie wiem co tam sobie myśli. Włożyłam dziś Lisiom nową poduchę do domku, może tej Lisio nie wyrzuci... [img]http://img808.imageshack.us/img808/402/img0574kg.jpg[/img]
  24. Sunia zachowuje się jakby znała nas od bardzo dawna, ciągle macha ogonkiem i jak tylko ktoś pojawia się w kuchni ona też się melduje. Oczywiście dobrze wie po co należy się meldować w kuchni:-). Jak wyszłam do ogrodu to zamieniła swoje legowisko na kanapę w jadalni. Był też pierwszy spacerek, zupełnie bezproblemowy. Zapoznała się z dwoma mniejszymi suniami i ładnie się zaakceptowały. Na kanapie jest dużo wygodniej:-). [img]http://img838.imageshack.us/img838/6526/img0569s.jpg[/img] Pierwszy spacerek. [img]http://img840.imageshack.us/img840/6362/img0583t.jpg[/img] [img]http://img185.imageshack.us/img185/100/img0580c.jpg[/img]
×
×
  • Create New...