Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. enia, ogród ładny jest latem, mogę Ci wysłać link gdzie mam trochę zdjęć ogrodowych, co prawda taki naprawdę ładny będzie może za 5 lat, ale zawsze coś tam w nim kwitnie bo zgromadziliśmy dużo roślin. A teraz nasza gwiazda. Sunia w nocy nas załamała, a mnie szczególnie. Całą noc nie spałam, TZ pewnie też, ale ja z tych co słyszą przemykającą mysz to miałam przerąbane. Chrząkała, wyła, podszczekiwała ciągle - reagowała jak się do niej krzyknęło, że ma być cicho, albo się zamknąć, po czym po kilku minutach od nowa to samo. Czegoś takiego nie da się wytrzymać. O trzeciej w nocy zaniosłam potwora na werandę, ale niestety efekt był taki sam. Po kolejnej godzinie papuga wylądowała w kojcu w budce. Jestem zestresowana maksymalnie bo bałam się, że coś wykombinuje i zwieje skoro niby potrafiła się przecisnąć wszędzie. Nie wiem o co w tym chodzi, oby nie było tak, że ona wcale się nie nadaje do bycia w domu. W związku z dzisiejszą nocą uważam, że jej napady to nie efekt choroby czy strachu, tylko normalne zachowanie - tęsknotę wykluczam - stawiam raczej na niechęć do bycia w domu. Wczoraj jak otworzyłam okno to skakała jak zając do góry jakby chciała się wydostać. Druga sprawa sikanie w domu, liczę na to, że jednak to sprawa nerwów. Ostatni spacer ok 23, a o 3 w nocy w dwóch miejscach już nasikane. Albo wracamy ze spaceru i po kilkunastu minutach kooopa na podłodze. Teraz śpi małpka i jest cicho. Ładnie zjadła śniadanie, ale trzeba jej wszystko pod nos podstawiać bo się boi. Jak wracamy ze spaceru to przy schodach przykleja się do ziemi i trzeba ją wnosić do domu, sporadycznie wejdzie na schody.
  2. Jaka ta sunia szorściaczka kochana, normalnie cudna. Taka w sam raz dla mnie. Gdyby tylko dało się wyadoptować od nas jednego stwora z domu....Kochana dziewczynka. Skwarek prześmieszny. Jordi niech zadzwoni ten diabelny telefon - taki właściwy!!! Inne pieski też czekają.
  3. Ja wrzucam 37,50 z jednego z moich bazarków, bo sunia na którą między innymi był bazarek pojechała do domu wcześniej. A, dziękuję za te bukiety i cukrowanie:-). Byłam z Punia na ostatnim spacerku, zrobiła siusiu. Bardzo powolutku pokonuje swoją nieśmiałość i obawy.
  4. Dziś był jeden telefon w jej sprawie, sęk w tym, że Pani miała całą listę kandydatów i tak obdzwaniała wszystkich. Pies do domu z dużym ogrodem pod Warszawą, lubiący koty....Nie wiem kto wygra konkurs z tej listy.
  5. [quote name='Ziutka']A czy Fąfel miała już sterylkę ?[/QUOTE] Niestety niedawno miała cieczkę. Ale niedługo już ją wysterylizujemy. Tylko znajdziemy chwilę wolną. TZmestudio
  6. Ten mały skwarek fajny. A co do benia to może by zrobić jakiś bazar na worek karmy aby pomóc? Szkoda żeby trafił do schronu skoro może czekać na dom u pana. Co on dobrego żre?
  7. Ciekawa jestem tylko kto ma niby zadecydować o wyborze imienia, ja się nie podejmuję:-). Pewnie TZ zgłosi się na ochotnika.
  8. Może sobie nie wpuszczać, powiatowy zawsze przyjeżdża z policją i baba nie ma nic do gadania. Zabierają psy i tyle po stwierdzeniu znęcania się nad nimi - bo to ewidentne znęcanie się.
  9. Proponuję psa poobserwować przez kilka dni. Ja tylko informuję o jej zachowaniach żeby potem nie było niedomówień. Nie mam możliwości jeżdżenia w ciągu tygodnia do weterynarza, jedynie w weekend gdyż jestem tu w tygodniu sama. Dlatego nie biorę sobie na głowę psów chorych. Nie podaję sama zwierzakom - tymczasom - żadnych leków, których nie nakaże weterynarz. Zresztą żadnych nie posiadam. Dobra lecznica (z dużym zapleczem) jest 60 km od nas, taka gdzie robimy sterylki 20 km od nas.
  10. Ten kot jest duży, nie spasiony tylko duży:-). Są porównywalne wielkościowo.
  11. Mam zupełnie dziką suczkę więc wiem jak to jest i jak wolno robi postępy. Ta nie jest dzika, jest nienauczona życia z człowiekiem, trochę wystraszona. Jedno się zgadza, najpierw zaczyna otwierać pyszczek i dyszeć, a potem wydaje te okropne dźwięki. W tej chwili śpi od dobrej godziny, spokojnie też zerka z legowiska co tam robię w kuchni.
  12. [quote name='Gosiapk']Mądry facez z TZ mestudio, chce zarobić na karmę dla czworołapych podopiecznych :D[/QUOTE] Akurat nie pomyślałem o sobie. Ale Wam się pewnie kazdy grosz przyda. Ale jak nie chcecie, to nie :-P TZmestudio
  13. [quote name='wanda szostek']Jeżeli to tak długo trwa i są tam elementy wycia to moim zdaniem po pierwszym szoku związanym ze zmianą sytuacji, albo tęskni za swoim miejscem, albo reakcja na zamkniętą przestrzeń lub jedno i drugie razem. Ja mówiłam o krótkich takich modulowanych, gardłowych szczeknięciach. To wyraźnie mi się kojarzyło z gadaniem, opowiadaniem czegoś.[/QUOTE] Owszem, są to gardłowe skrzeki jak u ptaka dosłownie, ale potem to przechodzi w dłuższe dźwięki. Nie wiem ile czasu z nią spędzałaś, ale jeśli to będzie stały element jej zachowania to nie znajdzie domu, to jest okropnie denerwujące. Miała półtora godziny przerwy i znowu zaczyna dziamgolić po swojemu, ale teraz ciszej. Sunia bardzo dużo sika w domu. Od rana nasikała już 5 razy oprócz tego 2 x na dworze bo były 3 spacerki. W żaden sposób nie sygnalizuje, że powinna wyjść, ewentualnie węszy po podłodze, ale mając w domu niemowlaka nie jestem w stanie latać z nią co chwilę na dwór, przynajmniej do godziny 15 kiedy jestem zupełnie sama. Wczoraj dostała aniprazol na odrobaczenie, dziś i jutro dostanie kolejną dawkę. Aniprazol działa na większą ilość robali niż pratel. Pratel podamy w drugiej turze. Jutro ją odpchlę bo była wczoraj kąpana to trzeba odczekać. Liczę na to, że te dziwne dźwięki to z okazji nerwów, tylko co to za nerwy kiedy spokojnie siedzi w legowisku i nagle zaczyna dziamgolić małpeczka. [img]http://img600.imageshack.us/img600/27/img2412gw.jpg[/img]
  14. U nas od wczoraj zagościła taka sunieczka http://www.dogomania.pl/threads/222669-Mini-sunia-Punia-na-krowim-%C5%82a%C5%84cuchu-ch%C5%82op-chce-si%C4%99-jej-pozby%C4%87!!!
  15. Dopiero po dłuższej obserwacji będzie można stwierdzić o co chodzi, nagram któregoś razu. To nie jest popiskiwanie, chwilami nawet wyje jak ją to najdzie. Tu była cicho do 6 rano dziś. Od tej pory ma takie akcje trwające nawet godzinę, teraz jest przerwa od pół godziny.
  16. A wiecie, że ktoś mógł ją wywalić przez te dźwięki i może być duży problem aby znalazła dom? To jest okropnie denerwujące i w domu zupełnie inaczej to słychać niż na zewnątrz. Spać przy tym się nie da absolutnie, a potrafi tak ciągle przez długi czas. Byliśmy na drugim spacerku i było siusiu. Niestety notorycznie wskakuje na okno i zrzuca doniczki, to też nie jest dobre. Nie wchodzi tam gdzie zrobiłam jej miejsce tylko gramoli się w środek doniczek i koniec. Spokojnie podchodzi do ręki, daje się głaskać bez strachu, ale są chwile kiedy przykleja się do podłogi. Zastanawiam się czy te jej dźwięki nie są efektem jakiegoś problemu - tylko jakiego? Oddychanie? Za ciepłe, suche powietrze w domu, ale jeśli tak robiła na dworze to nie znam wytłumaczenia. Odnoszę wrażenie, że to jest coś, nad czym ona nie może zapanować i robi to bezwiednie. [img]http://img851.imageshack.us/img851/6800/img2418ee.jpg[/img] [img]http://img402.imageshack.us/img402/1526/img2411q.jpg[/img]
  17. W nocy sunia nasiusiała i zrobiła kooopkę. Spała cichutko do 6 rano na legowisku. Od 6 zaczęła wydawać z siebie takie gardłowe jazgotki, podszczekiwania - trudno to określić. Na spacerek poszliśmy na smyczce fleksi więc nie miała momentu, że nagle coś stawia opór. Dzielnie spacerowała z podkulonym ogonkiem, nic nie kombinowała, nie próbowała żadnych szarpnięć itp. Na spacerku się nie załatwiła, ale stres robi swoje. Po spacerku wpuściłam ją do domu i poszłam z dużymi psami na łąkę, jak wróciłam to siedziała w łóżku. Teraz spaceruje po domu i co chwilę wskakuje na kanapę. Co jakiś czas wydaje te dziwne gardłowe dźwięki. Potem wstawię zdjęcia, teraz idę karmić psiaki i kociaki, bo nie wszystkie jeszcze jadły śniadanko.
  18. Mała królewna leży sobie na kapie z TZ-em. Została wyczesana i nie stwarza żadnych problemów. Nawet się nie boi, raczej jest zdziwiona. [img]http://img821.imageshack.us/img821/3751/img2408ai.jpg[/img] [img]http://img252.imageshack.us/img252/3521/img2407vg.jpg[/img] Została na kanapie sama i pilnie obserwuje sobie teraz co tam się dzieje w domu.
  19. Może raczej mniej słomy pchać. Albo przynajmniej z umiarem... TZmestudio
  20. [quote name='wiosenka']Jakby ten wet miał serce powiedziałby, że to standardowa procedura i oddasz jak będziesz miał.[/QUOTE] Lecznica na Białobrzeskiej.... To nie był miły okres dla nas. TZmestudio
  21. Napiszę tak: pierwszego dnia został zmyty jej zapach niczym przeszłość. Zaczęła nowy etap. Może więc warto i nowe imię jej znaleźć? A może zrobicie bazarek i każda propozycja imienia 5 zł. Po jakimś okresie głosujemy... Pieniążki można by przeznaczyć na bidy w waszej okolicy... Co wy na to?? TZmestudio
  22. W wolnej chwili zmieńcie tytuł :-) I jeszcze w kwestii formalnej: czy imię jest stałe czy tymczasowe? TZmestudio
  23. [quote name='wiosenka']Biopsji nie musieli robić, tylko jak coś złego podejrzewali to dziwne że, nie dali wycinków do badania.[/QUOTE] Można powiedzieć, że to był mój błąd. Ale niestety nie mieliśmy wtedy pieniędzy. Operacja ucha już była dla nas finansowym poświęceniem. I zwyczajnie nie stać nas na nią było. I już nie było pieniędzy na przeprowadzenie badania wycinków. Łudziłem się że to nie jest złośliwe. I teraz się przeliczyłem. Jest mi zwyczajnie przykro i ... smutno... Gdybym był bogatym człowiekiem.... TZmestudio
  24. Byliśmy w lecznicy z jednym z naszych starych kotów na biopsji bo niestety zaleźliśmy w tygodniu guza u niego na szyi. Niestety guzów jest więcej i rokowania raczej złe. Ale czekamy na wyniki biopsji. Kot miał rok temu wycinanego guza z ucha i wygląda na to, że są przerzuty. A teraz Punia. Mała, zastraszona istotka, zwyczajnie przeraża ją człowiek. Nawet nie wzbudzamy w niej agresji bo wie, że jesteśmy silniejsi. Tego ją nauczono. Jest grzeczna, cichutka, drzemie sobie w legowisku. Pod naszą nieobecność została z córką i wyszła sobie pochodzić po pokoju, zrobiła siusiu i podeszła do ręki, dała się pogłaskać - ze strachem, skulona, ale jednak. Boi się nowych odgłosów np.odkurzacza. Minie trochę czasu zanim się nas nauczy i przyzwyczai. Dziś nie będę z nią wychodziła, jak nasiusia to nic nie szkodzi. Wyjdziemy jutro rano w szeleczkach i obróżce i będziemy się uczyć normalności. Najważniejsze, że je, oraz że zrobiła siusiu. Mogę bez problemu brać ją na ręce, nawet nie mruknie. [img]http://img191.imageshack.us/img191/5836/img2400iw.jpg[/img] [img]http://img837.imageshack.us/img837/6511/img2401b.jpg[/img]
×
×
  • Create New...