Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. [quote name='Ziutka']Ewuś, podeśłij mi fotki Fąflicy i tekst (fotki takie też z domku, widziałam gdzieś na wątku)[/QUOTE] Jutro, a TY spać już. Myk do łóżeczka.
  2. [quote name='Ziutka']Bardzo się ciesze :) mam nadzieje, że Kikusia będzie grzeczna i nie będzie pożerać wszystkiego ;) Trzymam kciuki aby wszystko było dobrze :) Ewuś, może teraz Fąfel ogłoszę na Lublin ? Co myślisz ?[/QUOTE] No trzeba spróbować, no i jeszcze Nuce napiszę tekst, skoro już zaszczepiona i zaraz sterylka będzie.
  3. Około południa zadzwoniła sensownie brzmiąca pani z lubelskiego - okolica Kraśnika. Bardzo miło się rozmawiało tylko Pani ma dzieci i chcieli wspólnie najpierw zerknąć na Kiko czy aby na pewno te dzieci sunia zaakceptuje. Ponieważ odległość od nas to 120 km w jedną stronę zdecydowaliśmy, że weźmiemy Kiko i pojedziemy na wycieczkę. Na miejscu okazało się, że rodzina rzeczywiście jest bardzo miła i kontaktowa, dzieci do opanowania - żadne dzikuski dostające szału na punkcie pieska. Mieszkają w domku z ogrodem, warunki bdb, Kiko czasami będzie zostawała na zewnątrz z dostępem do budy (jeśli trafi się, że oboje Państwo będą dłużej w pracy), ale normalnie będzie mieszkała w domu. Kiko zaprezentowała się wybornie, na początku była wypłoszona, ale szybciutko zaczęła machać do wszystkich ogonkiem i w rezultacie przymilać się, nawet kotek ją zaakceptował. Uprzedziliśmy Państwa w sprawie gryzienia butów - dla nic to nic nowego bo mieli psa, który notorycznie kradł buty w celu skonsumowania. W ogóle nie czułam żadnych złych fluidów w tym domu, ale odetchnę za jakiś tydzień jak już Kiko troszkę tam pobędzie. Dzwoniłam do Państwa przed chwilą - Kiko jest bardzo spokojna i grzeczna, spaceruje po domu albo sobie drzemie. Na spacerki wychodzi na razie na smyczy żeby się zapoznać z ogrodem i nowymi zapachami. Państwo mają też w jednym miejscu uszczelnić ogrodzenie - mają taką niewielką lukę, ale to w zupełności wystarczy aby kombinować. Podpisaliśmy umowę, poprosiliśmy o kontakt w razie problemów, Pani zapisała też nazwy karm jakie jadła Kiko u nas, dopytała się co jeszcze może jeść, o smaczki, kości itp. pytała ile razy dziennie ją karmiliśmy. Mam nadzieję, że będzie dobrze bo widać było, że rzeczywiście wybrali Kiko wspólnie i bardzo im się spodobała. No i zdjęcie z nowego domku (Kiko nie rozpaczała jak wychodziliśmy - nie wiem jak mam to rozumieć). [IMG]https://lh4.googleusercontent.com/-bTvNTnoCj2I/UKAIXpw9DwI/AAAAAAAAG1k/sKofsUngi-I/s640/a2 011.jpg[/IMG]
  4. Kiko już sprzedana. Zaraz coś mestudio tu nasmaruje.... TZmestudio
  5. Jedziemy z Kiko na wizytę PA, Państwo chcą zobaczyć sunię, są niby na nią zdecydowani, ale ponieważ mają dziecko chcieliby najpierw skonfrontować je z psiakiem. Nie mamy wyjścia, w jedną stronę 120 km.
  6. No mam. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-x2Q-scphJ1M/UJ7K_TKg_6I/AAAAAAAAG0I/V7v00frQnsI/s640/aa%2520010.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-r9zJREuD8_o/UJ7K8DA8weI/AAAAAAAAGzQ/6GgyU815BXM/s640/aa%2520001.jpg[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-pj3PQLfcWxU/UJ7LBJhw8wI/AAAAAAAAG0g/L8rudd-DPVE/s640/aa%2520014.jpg[/img]
  7. Dajemy radę jakoś, jest dość ciepło i oby jak najdłużej.
  8. [quote name='Poker']Ja też miałam informacje ,że nie należy łączyć tych zabiegów.Ale mój zaufany wet powiedział ,że można łączyć pod osłoną antybiotykiem , tak samo robią w naszym schronie. Kilkanaście suniek pod naszą opieką miało tak wykonane zabiegi i nie było żadnych powikłań. Nie wiem czy poddawanie 2 raz psa narkozie jest takie dobre.Chyba trzeba wybrać mniejsze zło , nie mówiąc o kosztach.[/QUOTE] Chciałam tak zrobić, ale dziś była pani doktor taka inna i nie bardzo chciała się zgodzić, z drugiej strony sterylkę będzie robił inny weterynarz więc jak zawieziemy małą to zapytamy ponownie czy da się zrobić te zabiegi razem.
  9. Dostałam sms-a, że z domku nic nie będzie, także szukamy dalej.
  10. Cieszę się, że sunia już bezpieczna. Biedne stworzenie, ileż takich bied się pałęta bez celu z nadzieją na jakiś dobry gest ze strony człowieka. Ech.........
  11. [quote name='sybillas']Te rany na pewno sie wygoją, ale co dalej? Mam ten sam problem, tylko moja suka miała operowane guzy rok temu. Teraz ma olbrzymiego guza w płucu. Czuje sie dobrze,ale......... Korzystając z okazji zapytam czy może ktoś na wątku miał psa, u którego usunięto operacyjnie taki nowotwór? A może czyjs pies był leczony chemioterapią?[/QUOTE] Tak, zapytaj gudzik, jej psiak miał wycinane guzy i chemię, więc dużo wie w tym temacie, wypowiadała się stronę wcześniej.
  12. Dziś śliczna Nuka miała przegląd weterynaryjny. Ząbki stare, kilku brak i duży kamień. WIek całkiem możliwe że 5 lat jak mówiła właścicielka. Pani się zdziwiła bo Nuka wyglądała wg niej jak szczeniaczek:-). Zaszczepiliśmy też dziewczynkę - wścieklizna i wirusówki - koszt 50 zł + 15 zł dojazd. Za tydzień umówiliśmy sterylkę. Co do kamienia to poinformowano nas, że nie powinno się tego robić przy sterylizacji ze względu na beztlenowce, które mogą wywołać zakażenie. Ja się nie znam więc pozostaliśmy przy sterylizacji na razie.
  13. Wczoraj zauważyłam u Briny zwisający nadmiar skóry przy pachwinie, TZ dziś zajrzał i pojechaliśmy do weta bo miała opuchliznę. Na szczęście okazało się, że to tylko płyn surowiczo krwisty i pani go wycisnęła i dała Brinie zastrzyk zapobiegający powstawaniu dalszych obrzęków. Powiedziała, że przy tego typu zabiegach pojawiają się takie rzeczy, ale powinny zejść wzdłuż pachwiny same. Koszt zastrzyku 20 zł + dojazd.
  14. Próbowałam się czegoś dowiedzieć, ale niestety gallegro ma wyłączony telefon czyli nie wiem nic, a szkoda.
  15. Jestem, ale mam zapchany DT, coś miało się ruszyć z jedną tymczasowiczką, ale opiekuni prawni milczą i nie wiem czy odbyła się wizyta pa. A jakajest sunia wielkościowo bo na tych zdjęciach wydaje się być dość duża?
  16. [quote name='wiosenka']Na razie czytam, w wolnej chwili się zaloguje :).[/QUOTE] Trzymamy za słowo :-D TZmestudio
  17. Z Briną wszystko ok. Wcina jak szalona, dostaje antybiotyk, witaminy, tran. Obszczekuje towarzystwo i z przyjemnością spaceruje ze mną po ogrodzie. Podchodzi do ręki i wciska w nią nos aby ją głaskać:-).
  18. [quote name='wiosenka']Śliczne, a te rude to z BP? Zajrzałam na forum, wygląda ciekawie.[/QUOTE] Tak wiosenko, to Bunia z BP. Jest po ponownej sterylce bidula i dochodzi do siebie. W schronisku pozostawiono jej jeden jajnik i był wrośnięty w jelita no i miała przepuklinę, która okazała się źle zszytym czymś tam w czasie tamtej sterylki więc ją naprawiono. Biedula miała co chwilę paskudne rujki. Zobaczymy czy teraz będzie ok, bo trudno było dokładnie wyciąć ten jajnik nie wycinając przy okazji części jelita. Na forum zapraszamy:-) oczywiście.
  19. Pan Fok dziś mnie obszczekał na poważnie jak wyłoniłam się z łazienki w turbanie i w innym kolorze podomki niż zazwyczaj. Tak się zawziął, że aż kilka razy do mnie ostrożnie podbiegał i obwąchiwał co to za dziwadło i czy swojskie czy jakieś obce. A teraz sobie drzemie z kociczką Bunią. [img]https://lh5.googleusercontent.com/-nNvImYgbjqc/UJ1NE76Uj5I/AAAAAAAAGtg/OY8gEARv_9o/s640/abcd%2520001.jpg[/img]
  20. [quote name='akrim']gudzik się odezwała na tym wątku, a gudzik ma bardzo duże doświadczenie w temacie chemioterapii. Niestety :-( i stety :p, bo dzięki niej nasza była podopieczna podhalanka Bella- też staruszka całkiem żwawo pomyka:razz: cromikowa podeślij mi konto co?[/QUOTE] Ok, tylko aby móc podjąć takie leczenie to trzeba mieć bardzo duże fundusze. Dla mnie są to ogromne sumy. A druga sprawa to chcę poznać opinię lekarza w tym konkretnym przypadku bo każdy przypadek jest inny, każdy pacjent jest inny.
  21. Dwie malizny ciągle pilnujące pańci, która zaszyła się za drzwiami. [IMG]https://lh5.googleusercontent.com/-XhHzTOawLI4/UJ1BGtORWMI/AAAAAAAAGr8/Eu5TWl-KrEU/s640/abc 002.jpg[/IMG] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-u1FgF5F-dmQ/UJ1BGr6H1zI/AAAAAAAAGsE/Mzz4l2DcGvg/s480/abc 010.jpg[/img]
  22. [quote name='Aldrumka']Łezka mi się zakręciła, ale popieram stanowisko i mam nadzieję, że daleko jeszcze do takich decyzji[/QUOTE] Ja też Aldrumko, bo Brina czuje się super. Dziś o świcie obudziła mnie swoim starym zwyczajem szczekając pod oknami.
  23. TAk, ale w domu nie wyczujesz tej ciepłej aury wokół psa, on Ciebie grzeje i tyle:-).
  24. Właśnie,my też w maju usypialiśmy naszego ukochanego kocurka z powodu licznych przerzutów nowotworowych, które wróciły rok po operacji. Ale ja nie o smutnych rzeczach chciałam pisać. Wczoraj wieczorem poszłam dać Brinie antybiotyk, spała na swojej nowej macie głęboko w budzie, włożyłam tam rękę aby pannę przebudzić i jakież było moje zdziwienie kiedy kilkanaście centymetrów od psa poczułam naprawdę mocne ciepło. Nie miałam pojęcia, że psiaki wytwarzają taką ilość ciepła. Wiem, durna baba ze mnie, ale potem jeszcze raz z niedowierzania sprawdzałam czy nie mam omamów:-).
×
×
  • Create New...