Jump to content
Dogomania

Isadora7

Members
  • Posts

    39937
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    6

Everything posted by Isadora7

  1. [quote name='Wisełka']Gutek już na zabiegu :roll:[/quote] Oj to trzymamy kciuki
  2. A dlaczego ja dopiero teraz wiem o tej galerii? Piękne wszystkie psiaki. Zgadzam się z tym że jeden psiak w domu to mało. Niko ma takie umaszczenie jak Rambo, bardzo szlachetnie wyglądają starsze jamnisie długowłose. Kanarki i karliki szponiaste też "ćwiczyłam". Żabek miałam zawsze kilka w akwarium z bojownikiem. Można było godzinami patrzeć jak się ganiają.
  3. [quote name='leni356'][FONT=Impact][SIZE=5]"badanie utrudnione ze względu na warczenie psa" [/SIZE][/FONT]:evil_lol: :evil_lol: fajnie że wszystko jest ok :multi:[/quote] Gutek doooooooooobry jesteś :megagrin::megagrin::megagrin:
  4. [quote name='iwa77']I do góry ! PROSIMY O ALLEGRO ![/quote] Iwonko jutro po pracy wystawie
  5. [quote name='anawa']Smakowało, Isadora? :lol: Udało się z Allegro? Pozdrawiam.[/quote] Dziergam właśnie
  6. [quote name='AMIŚKA']Tak będzie:loveu:mój KROKUSIK ;) pokibicuj mu bardzo proszę, o fotki jego i innych jamnisi -uśmiecham sie:lol::lol::lol:[/quote] No to mam motywacje żeby pójść :):):):)
  7. Ło matko wykasowałam sobie "niechcuncy" watek z subskrypcji, zupełnie jakbym sie chappi nażarła.
  8. [SIZE=3][B]O rany jakie kluchy. To co szukamy domeczków?[/B][/SIZE] No i taka wiadomość, z tym chappi to racja, zobaczcie ten pies jadł chappi i co mu się zrobiło. Bez sterydów nie da rady :) [url=http://www.youtube.com/watch?v=ga75ReBx2TA]YouTube - mistrz w sikaniu[/url]
  9. [quote name='leni356']Królewicz Jamnik - cudo :loveu: A czy to jest ten, który leci do Kanady?[/quote] To są zdjęcia już z Kanady :)
  10. [B]Gdy się załamujemy zobaczmy na takie obrazki... warto było[/B] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/9761/ffb552b3e3.jpg[/IMG]
  11. Kochana byłą, jak mój Edunio. _________________________________________________ Tego dnia, inaczej niż zazwyczaj przy Tęczowym Moście, ranek budził się chłodny i pochmurny, wilgotny jak moczar i ponury jak smutek. Nikt z niedawno przybyłych nie wiedział, co o tym sądzić, bo nigdy przedtem nie widzieli tutaj takiego dnia. Ale zwierzęta, które czekały tu na swojego człowieka wystarczająco długo, dobrze wiedziały, co się dzieje i zaczęły zbierać się na ścieżce prowadzącej do Tęczowego Mostu, żeby dobrze widzieć. Za chwilę oczom ich ukazał się pies-staruszek ze spuszczoną nisko głową i zwisającym bezwładnie ogonem. Zwierzęta, które przebywały tutaj już jakiś czas, od razu wiedziały, jaki los spotkał biedaczka, gdyż nazbyt często dane im było widywać podobnych nieszczęśników. Staruszek podszedł wolno, a w jego oczach malował się ból, chociaż na jego ciele nie widać było żadnych ran ani choroby. Inaczej niż pozostałym zwierzętom czekającym przy Tęczowym Moście, jemu nie została przywrócona młodość ani zdrowie. Kiedy tak szedł w stronę Mostu, patrzył na przyglądające mu się inne zwierzęta. Wiedział, że nie pasuje do nich i że im prędzej przejdzie na drugą stronę, tym szybciej będzie szczęśliwy. Ale niestety, kiedy dotarł do Mostu, drogę zastąpił mu Anioł, który przepraszając oznajmił mu, że nie będzie mógł przejść. Przez Tęczowy Most mogą przejść tylko te zwierzęta, które przyjdą tam ze swoim własnym człowiekiem. Nie mając się gdzie podziać, staruszek zawrócił i powlókł się w kierunku pól nieopodal Mostu. Ujrzał tam grupkę zwierząt takich jak on sam – starych i zniedołężniałych. Nie bawiły się ze sobą, lecz leżały tylko w milczeniu na trawie, ze smutkiem wpatrując się w ścieżkę wiodącą do Mostu. Dołączył więc do nich, patrząc na ścieżkę i czekając. Jedno z niedawno przybyłych tu zwierząt, nie rozumiejąc, co się stało, poprosiło inne, które przebywało tutaj już jakiś czas, o wyjaśnienie zagadkowej sytuacji. „Widzisz, ten biedaczek to uratowany zwierzak. Zabrali go do przytuliska w takim stanie, jak go widzisz teraz i tam umarł posiwiały, z zamglonym wzrokiem. Nigdy nie opuścił przytuliska i odszedł z tamtego świata kochany tylko przez swojego wybawcę. Ponieważ nie miał żadnej rodziny, którą mógł obdarzyć miłością, nie ma nikogo, kto przeprowadziłby go przez Most.” Niedawny przybysz pomyślał chwilę, a potem zapytał: „To co z nim teraz będzie?”. I kiedy już miał usłyszeć odpowiedź, chmury nagle rozproszyły się, a mrok ustąpił. Do Tęczowego Mostu zbliżał się samotny człowiek, a wśród starszych zwierząt zapanowało poruszenie. Nagle całą ich grupkę otoczył złoty blask i znów były młode i zdrowe, jak za swoich najlepszych lat. „Patrz teraz”, powiedziało drugie zwierzę. Niektóre z przyglądających się dotąd zwierząt podeszły do ścieżki, kłaniając się nisko zbliżającemu się człowiekowi. A człowiek zatrzymywał się przy każdym pochylonym przed nim zwierzęciu, głaszcząc go po głowie i drapiąc za uszami. Zwierzęta, które dopiero co odzyskały młody wygląd, ustawiły się rzędem i podążały za nim w stronę Mostu. A potem wszyscy razem przeszli przez Tęczowy Most. „Co się stało?”, zapytał nowoprzybyły. “To był wybawca. Zwierzęta, które z szacunkiem chyliły przed nim głowy, to te, które dzięki niemu znalazły nowe domy. One przejdą przed Most, gdy dołączą do nich ich rodziny. Te, które widziałeś, jak odzyskują młodość, to zwierzęta, które nigdy nie znalazły domów. Kiedy przybywa wybawca, wolno mu ostatni raz dokonać aktu wybawienia i przeprowadzić przez Tęczowy Most zwierzęta, dla których nie udało mu się znaleźć domu na ziemi”. „Podobają mi się ci wybawcy”, powiedziało pierwsze zwierzę. „Bogu też się podobają”, usłyszał w odpowiedzi. NIEKTÓRZY MAJĄ SWOJE ŻYCIE, INNI MAJĄ SWOJE ZWIERZĘTA. [SIZE=2] (autor nieznany) (tłumaczenie z jęz. angielskiego: Dorota Wiland)[/SIZE] _________________________________________________
  12. [quote name='atorod88']Już tyle dni po rozstaniu z Pikunią a ja dalej nie wiem co u niej..:-( Codziennie dzwonię do p.Ewy o różnych porach dnia ale jeszcze nigdy nie odebrała.. Pani Doroto bardzo proszę o jakąś informację bo naprawdę się martwimy!!:-([/quote] Pani Doroto jutro wieczorem coś napisze. Na pewno nic złego sie nie dzieje, wiedziałąbym. Mieszkamy tu wszyscy od praktycznie zawsze i wiemy o sobie. Widziałam dzisiaj z daleka Panią Ewe ale prosze mi wybaczyć padałam (sajgon w pracy), a jak zapewne Pani sie zorientowała Pani Ewa złota kobieta ale rozmowa z nią nie zawsze jest łatwa. Obiecuję że jutro wieczorkiem dam znać.
  13. [quote name='pashemina']Witam! Wiadomo coś więcej o Beti? Czekam z niecierpliwością na informacje...[/quote] Fajnie jakbyś napisała coś o sobie, czy masz doświadczenie z jamnikami, skąd jesteś, jakie warunki oferujesz suni.
  14. Urokliwa jest, a tu jaka zamyślona: [url]http://naszepsiaki.waw.pl/images/photoalbum/album_1/foto0727.jpg[/url]
  15. Wczoraj padłąm i nie dałąm rady zrobić allegro ale sie poprawię :)
  16. Ja już przybiegłam do Filusia i bardzo go przepraszam ale nie dałam rady wczesniej.
×
×
  • Create New...