-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
niestety - nic. niby nic, ale ślad jakiś niepewny jest. [B]etap pierwszy: Czerniakowska/Gagarina[/B] - 16-20. najpierw bez plakatów, potem już z plakatami. Dopisałam na każdym, że dziś widziano Leona w tej okolicy. Powiesiliśmy gdzie się dało, łącznie ze 30 sztuk. niestety w takich godzinach szczytu jest tam masakrycznie ruchliwie i głośno i ludzie tylko chmarami przemykają z autobusu do autobusu. Obeszliśmy wszystko - nic. W Multiwecie zostawiłam info o chipie i numerze i opowiedziałam całą historię i zostawiłam plakat... byliśmy u Garncarza, czyli Bluszczańska, Nehru, Gagarina/Czerniakowska i te wszystkie boczne od Gagarina... [B]etap drugi - znów Wawer.[/B] Dwie godziny w Wawrze - my i koleżanka z Vivy, Monika. nic. nie nic - jeden wesoły super rottek... :) no ale to nie Leon... obkleiliśmy co się dało. ulicę Lucerny i boczne, oraz Zwoleńską i boczne z naciskiem na Mydlarską itp... poszło łącznie 100 plakatów... wracając zadzwoniliśmy na SM. mieli dziś parę zgłoszeń w Wawrze, ale wszystkie dotyczyły małych kundelków... mieli zgłoszenie o "wilczurze" na Sonaty (i chyba psa nie było) - mimo wszystko nie wydaje mi się, że to Leon. mieli też UWAGA - zgłoszenie o [B]"dużym wilczurze"[/B] kręcącym się przy [B]śmietniku na rogu ulic Gagarina i Czerskiej.[/B] Dokładnie przy tym śmietniku są budynki Gagarina 10 i [B]Gagarina 10A[/B], w którym mieszkał Leon... [B]zgłoszenie niepotwierdzone, czyli strażnicy psa nie zastali.[/B] pojechaliśmy ale nic. teraz jest spokojniej, obeszliśmy zakamarki, jedno miejsce (prawdopodobnie) blisko klatki schodowej, w której mieszkał Leon jest podejrzane - jakaś taka była piekarnia, teraz budynek jest zamknięty i ogrodzony, żeby nikt nie wchodził. Ale pies wejdzie. ludzie chodzili z psami, plakaty widzieli, ale psa nie. czyli tak naprawdę nic nowego... [CENTER][SIZE=4][B]szukamy na Gagarina i w Wawrze cały czas![/B][/SIZE] [SIZE=4] [/SIZE] [SIZE=4][B]cały czas proszę też o pomoc w plakatowaniu i szukaniu :([/B] [/SIZE]100 plakatów na dwie dzielnice to NIC :( te plakaty muszą wisieć co 20 metrów :( rozwieszenie nawet 10 plakatów to już coś![/CENTER]
-
[quote name='mysza 1']Czerniakowska? O matko to przeszedł przez most albo wsiadł do autobusu?[/QUOTE] właśnie sie zastanawiałyśmy z malibo jak to możliwe, ale kto wie? z Mydlarskiej do wały niedaleko stamtąd przy rzecze do mostu... najdziwniejsza sprawa z mostem? ale może nocą...? no i potem od mostu do Chełmskiej/Gagarina już blisko! on tam mieszkał, te tereny zna świetnie!
-
[quote name='donica']Tak sobie myślę, że skoro błąkał się kilka tygodni po okolicy, to może trzeba go szukać tam gdzie go znaleziono 9 listopada? Może do niej wróci?[/QUOTE] tak, pisałam, że[B] może wracać w stronę ul. Akwarelowej[/B], tam przebywał kilka dni! i tam gdzieś go znaleziono. [quote name='Olena84']wrzucam go na psi fb![/QUOTE] dzięki:)
-
tak, ja też uważam że jeżdżenie nocą ma sens. my wzięliśmy latarki i spędziliśmy tak trochę czasu dokładnie przyglądając się tym zaroślom. nic sie nie ruszało. Leon reaguje na swoje imię, boję się że tak od razu nie przyleci. dziki nie jest, ale pewnie będzie nieufny na początku. SM go tak łapała, że strasznie się przestraszył, dopiero na żarcie do tej Pani podszedł.
-
[quote name='Kora']Musicie, zglosic w SM bo jak odczytaja chipa to zawiaza pod adres z rejestracji, no i do Azylu pod psim Aniolem bo z nimi to nic nie wiadomo.[/QUOTE] Kora, zostało zgłoszone już w dzień, zgłaszała ta kobieta, co go znalazła (jej koledze pies uciekł). Także SM "wie" (o ile można na nich liczyć? ja wolę dzwonić ciągle. Dzwoniliśmy z godzinę temu, nie mieli dziś interwencji w tej okolicy... [quote name='gosia1701']mogę zaraz koleżanki powiadomić (psi aniol) ale do azylu i tak nie przyjmą bo nie mają gdzie :([/QUOTE] Madallena wie, dzwoniłam do niej i wysyłałam jej Leona. oczywiście trzeba trzymać rekę na pulsie. [quote name='Kora']Ale do jakiejs kliniki mogli go oddac czasowo.[/QUOTE] tak, byliśmy we dwóch i nic. zostawiliśmy plakaty - jutro w dzień malibo ma się kręcić, zawiezie też plakat do weta, który Leona widział tuż po znalezieniu. na 27 grudnia to jest, trochę daleko, ale niech wiedzą i tam. [B]Leona znalazła Pani, która mieszka na Akwarelowej[/B] oddała go [B]koledze z Mydlarskiej,[/B] na Mydlarskiej Leon zaginął, ale u Pani był kilka dni i tu na Mydlarskiej też kilka dni i chodził na spacery, więc troszeczkę teren zna... w każdym razie [B]terenów bliżej ul. Akwarelowej nie wykluczamy![/B] to ze [B]3 km. [/B]odległości od siebie tylko! [quote name='Lewa86']musicie porozwieszać jak najwięcej ogłoszeń!! Jezeli w treści wpiszecie NAGRODA tez będzie wiecej zainteresowanych!! sama szukałam w ten sposób moich kociaków i psa. Rozwieszajcie wszedzie przystanki apteki markety! nie ma co sie zastanawiać czy wolno czy nie wolno;-) 3mam KCIUKI!!!!!!!!!! MUSI SIE ZNALEŹĆ[/QUOTE] tak, wiemy. plakatów na razie było sporo, ale za mało bo jednak teren wielki :( dawałam ludziom, wieszałam gdzie się dało... [quote name='Leyla']Jezdzilam tam i nic nie widac bo jest ciemno.... mysle ze jesli by sie do kogos przyblakal to odwioza Go na Paluch. Moge poprosic plakat na maila [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] wydrukuje i rozwiesze. Na Zwolenskiej jest klinika , nie wiem czemu ale jak ktos w okolicy znajdzie zwierze to leci sie tam pytac czy aby nikt go nie szuka.... ja tez tak robilam.[/QUOTE] dzięki Leyla, wysłałam Ci plakat! [quote name='mysza 1']Kurde, to niedaleko mnie. Najgorzej, ze niedaleko lasy, może polecieć i do Międzylesia i do traktu, tam duży ruch. cholercia, jak wracam z pracy to już ciemność. Plakaty jakieś wieszał ktoś? Sklepy, zoologiczny, pizzeria, cukiernia?[/QUOTE] my niestety też jutro po południu dopiero będziemy mogli :( wszędzie na Zwoleńskiej trzeba poprzyklejać, tam jest mało! tylko w lecznicy, w sumie zajęliśmy się plakatowaniem osiedli na Mydlarskiej itp. i na Zwoleńską już nie było! [quote name='figa33']jaka duża zmiana na tych zdjęcia , porównując nie wiem czy bym Go poznała..[/QUOTE] tak, bo on się kilka tygodni błąkał :( i jest strasznie chudy.