-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly'] Mru- ja w takim razie prosze o ogloszenie małej w piątek...:) [/quote] haha a ja przez cały tydzień... i potem bedziemy im zmywała talerze przez sto lat w biurze :D ej nie no... ja zawsze się zastanawiałam z czego to metro się utrzymuje (bo przecież jest bezpłatne) - teraz już wiem... ja chyba nie wiem na jakim świecie żyję :D albo coś. no przekonana byłam, że to chodzi o KAMPANIE reklamową całą :D a nie jedno ogłoszenie :D Angie - myśl myśl :) my ja możemy przetrzymać, ale jakby były problemy jakieś to byśmy ew Ciebie prosili ;) Lola w ogole nie jest zadziorna chyba, ze ktos ja atakuje - to oddaje oczywiście slepe psy bardziej reagują na takie rzeczy :( może opisze to tak - Garncarz (no nie, znow on :loveu:) opowiadał, ze do niego jedna pani przychodzi co ma jamnika ślepego i zawsze z nią spał w łóżku - jeszcze odkąd nie był ślepy teraz jest i na każde jej poruszenie nogą on ją gryzie :eviltong: one tak maja :P Lola nie AŻ tak :) ale jak sie boi i nie wie czego to pokazuje ząbki ale nieszkodliwie :D sama jest spokojna! -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
właśnie dostałam odpowiedź: [I]Witam, oferta, którą Pani wysłałam jest ofertą na jednorazowe zamieszczenie takiego ogłoszenia. Z racji tego, że w poszczególne dni tygodnia mamy różne ceny, przygotowałam Pani ofertę na wszystkie dni, pozostawiając Pani możliwość wyboru konkretnego dnia. Czyli zgodnie z wcześniej przesłaną kalkulacją, ostateczny koszt netto (po rabacie) ogłoszenia w Metrze w zasięgu całego kraju wynosi: poniedziałek: 2730 zł wtorek: 2408 zł środa: 2408 zł czwartek: 2408 zł piątek: 3710 zł Z pozdrowieniami Magdalena D. Magdalena D. Specjalista ds. sprzedaży Dziennik METRO [/I]nawet nie skomentuję :roll: -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
RM - racja, dobra, nie szukam :) Charly - tak :) ale mysle, że tylko transportu trzeba szukac :eviltong: -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
no pogadam z rodzicami :eviltong: myśle, że dałoby radę ;) nie zostawimy Małej poza tym ! -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Angie - :roflt:dooooobre!! RM - to nie jest takie głupie, co mówisz... chociaż będzie mi smutno :( tak czy siak popytam czy by kto nie rzucił na krople na teraz ;) -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
sto razy to samo wysłałam :D -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']MASAKRA. nie wiem czy pisałam, jakies 2 tygodnie temu rano wkroczyl wynajemca i stanowczo zaządał skontrolowania łazienki. bo znow stróż z parkingu powiedział, że przyjęlismy nastepnego psa. Okropnie sie tym zdenerwowałam. I w takim szoku byłam, ze rzeczywiscie go wpusciłam. a przeciez według prawa nie musze...I tak sie denerwowalam i denerwowalam, az mi TZ przypomniał, ze prawnie to nie mamy pozwolenia na Filipa i podpisalismy umowe, ze oprocz kaucji wlasciciel o kazdej porze bedzie mogl sprawdzac chalupe...No i mam...zero prywatnosci:roll::placz:[/quote] :-?... niektóruch spraw nigdy nie pojmę... w każdym razie nie chcę teraz zaśmiecać wątku, ale my mamy takich sąsiadów, że oni na nas donosy piszą że my tam za głośno wieszamy pranie (...) albo zamykamy balkon (nie, nie pytajcie - ja nie rozumiem) raz nasłali straż miejską straż zgrywała głupów i zapytała NAS czy MY wzywaliśmy ich potem zamknęłam drzwi i słyszałam, że mówił przez to swoje łokitoki, że "tu cisza jest, spokój" czyli ktoś ich nasłał kiedyś znów o 1 w nocy prawie policja przyszła rodziców nie było, my spałyśmy, chłopaki też to był czwartek i ja generalnie chciałam spać, bo rano do pracy ale nie... dzwonili 5 razy aż mnie obudzili myślałam, ze ktoś miał wypadek ;/ a oni, że dostali zgłoszenie że robimy głośne porządki... O_o no kur... :angryy: widzieli, że chyba w szlafroku nie robię porządków jednak O DZIWO! spisali se nazwisko i poszli w cholerę a ja spać nie mogłam... my nawet nigdy imprez nie robimy w domu nic - libacji też nie ma :eviltong: awantur mało ahaha i raczej takie standardowe jak krzyczę na Gacka, że mi znów zjadł buta :evil_lol: mieszkamy tu od 20 lat i teraz nagle tym tam zaczęło przeszkadzać, że w ogóle żyjemy :cool3: no i że mamy psy :eviltong: jakie miny mieli jak zobaczyli, że jest z nami Lola... :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::diabloti::diabloti::diabloti::diabloti: buahaha jakby diabła zobaczyli... więc ocb? :shake: ludziom się nudzi... nie maja dzieci, nie maja zwierzat, sa starymi pannami - nie wiem... :/ czasem się czuję inwigilowana... a raz to robili zdjęcia naszym chłopakom jak byli na balkonie sobie... po co? cholera ich wie... na pewno nie na dogo ;/ straszny :offtopic: ale nie po to, żeby się żalić tylko żebyście wiedziały :eviltong: -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)'] mru, nie, zrozumiałyśmy inaczej, bo ja zrozumiałam, że 220 zł to jest ogólnie cena normalna za zabieg, mi się nie wydaje, że on powiedział, że za 1 oko. A dla nas połowa tej ceny, czyli 110 za zabieg... Ale nie ma co, trzeba dopytać chyba, że jesteś 100 % pewna (bo ja nie), to nie ma sensu dzwonić izawracać mu gitary.[/quote] nie no, teraz to już nie jestem pewna :roll: -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']O Mru:) [/quote] jestem, Charly :) jeszcze w pracy czyli do 15:30 na dogo (:watpliwy::stupid::krolik:) [quote]choć to jeszcze nie jest takie pewne : bo ja np. zrozumiałam, żę to już na oba oczka, ale mru i jej siostra zrozumiały inaczej...[/quote]normalnie jedno oczko 220 a my za oba 220 płacimy więc chyba tak samo żeśmy zrozumiały ;) jak byłysmy za pierwszym razem to Garncarz rzucił, że ok. 100 (pamietacie jak mowiłam?) no i chodziło mu o jedno oko w cenie promocyjnej dla nas :) (tylko ja nie obczaiłam - tzn. on nie wspomnial, ze o jedno mu chodzi) [U]anyway - 220 zł :)[/U] -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
hmmm... tylko mnie w sobotę nie ma w Warszawie... :( jeszcze... są rodzice, ale i tak zostawiam im chłopaków swoich oni by i może Lolę przyjęli, ale raczej to bez szans jest, jak nie ma mnie i siostry w domu bo Lolę trzeba izolować od chłopaków chłopaki same tez nie lubią być - Lola różnie :loveu: ostatnio lubiła całkiem ;) mieszkanie w bloku no i jeszcze ci sąsiedzi... :angryy: [SIZE=1][COLOR=Red]co im kur... komar przeszkadza jak leci po 22... (albo i przed...) :mad:[/COLOR][/SIZE] -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rodzice Maciusia :)']ja tam nic nie zrobiłam[/quote] dobra dobra :razz: :evil_lol: [quote name='Rodzice Maciusia :)'] W tej sytuacji czy mamy mówić ewentualnym "rodzicom", że muszą do końca życia Lolsona podawać jej te leki? To chyba już lepiej tego nie mówić? Bo już sama nie wiem co gdyby ktoś zadzwonił lub napisał.[/quote] najlepiej, że bardzo cierpi i musi mieć zabieg że to i tak promocja te 200 zł z kawałkiem i niech dają ją wiozą do nas :eviltong: ja wiem,:roll: ludzi to odstraszy :( ale mniej niż te krople codziennie... -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
przebrnęłam przez Waszą dyskusję ;) i kurcze... najlepiej by bylo jednak zrobić zabieg i w ogole super by bylo gdyby ktos ja mogl przywiezc do nas za darmo ja bym mogła Małą pewno przetrzymać dopiero we wrzesniu na tydzien znow wyjadę i to koniec wakacji :P haha ale to trudne nazbierac tyle kasy lub znaleźć kogos, kto by ja mogl przywiezc/odwiezc... szukajmy jednak może... to dla Małej szansa :) tak, jak powiedział Garncarz my Loli podamy krople ale ewentualny właściciel? on może to po prostu olać przecież ona nie piszczy ani nic - ją [I]tylko[/I] boli :( a ludzie są głupi :roll: na teraz krople są czyli mamy 2 tygodnie eeee, chyba powtórzyłam to, co juz było powiedziane :D ewentualnie zacytowałam sławnego pana G :cool3: :loveu: -
Panie, dlaczego mi to zrobiłeś ? Dyzio w nowym domu.
mru replied to basia0607's topic in Już w nowym domu
Dyzieńku, dzielny maluszku, skacz po domek jak piłeczka! :p -
Niewidoma Lola - NARESZCIE SZCZĘŚLIWA I BEZPIECZNA! - Dziękujemy .
mru replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
no ładnie ;) dobrze jej! słuchajcie, dziś wyjeżdżam na wieś (oh, nie... zostanę bez dogo...) wracam w niedzielę :) (telefon biorę ;)) -
Owczarkowaty, młody trójłapek Jankes - już we wlasnym domu!!!
mru replied to Neczka's topic in Już w nowym domu
Atosek hop! -
[SIZE=3][B]parę ogłoszeń dla malucha:[/B] [/SIZE] [URL]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/1566803_johny_szczeniak_chory_na_padaczke_szuka.html[/URL] [URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=65509642&mpname=Conf-Ad-Total&mpuid=3200021%3B9034%3B65509642%3B18374497%3B%3B&secev=AQAAARtkY7IAAM0AAAABACIxMWI3MmMzYTMyMy5hMGU2NTlmLjYyYTg2LmZmZmYyNDI3AAAAAQAAAAAD55kKACCjdp4LFkoyrl6%2FzA2th7myoqyr&MessageId=MSG.VIEW_AD.AD_ACTIVATEDMXAdIdMZ65509642MXGuidMZ11b72c26-2db0-a0e6-5474-e164ffffa014&wmid=65509642[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,768,Lw==.html[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=29122[/URL] [URL]http://www.drobne.centrumofert.pl/index.php?a=ka1&id=76&PHPSESSID=0e917a09376f6dc5d750cf8c9f9ff537[/URL] [URL]http://warszawa.olx.pl/item_page.php?Id=12501014&g=6[/URL] [URL]http://www.ogloszenia.aleokazja.pl/Zwierzeta/Oddam/-Johny---szczeniak-chory-na-PADACZKE-szuka-Opiekuna-.html,44263[/URL] [URL]http://eoferty.pl/pokaz_ogloszenia.php?idpodkat=72[/URL]
-
niewidomy Zeniu nie doczekał domku. Dzielny psiak za TM....
mru replied to mru's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
moim zdaniem bardzo podobny :) wolfspitz Zenuś szuka domu! -
[url]http://img179.imageshack.us/img179/3072/obraz412ug6.jpg[/url] .... wooooow :crazyeye: ale wspaniale...
-
[SIZE=2][FONT=Verdana]Tak sobie myślę, że życie zwykłego szczeniaka musi być bardzo fajne... Tak, na pewno jest super – w końcu razem ze mną mieszkało już wiele szczeniaków i wszystkie były zawsze wesołe. I szczęśliwe… [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]A ja nigdy nie byłem szczęśliwy. Dlaczego?[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]Mam padaczkę.[/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]Do szczęścia zbrakło mi tego, co oni mieli najcenniejszego – zdrowia… [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]Chyba nigdy nie miałem prawdziwego domu. Nie pamiętam, co było zanim jacyś dobrzy ludzie zabrali mnie z nory, w której mieszkałem, ale byłem wtedy bardzo malutki – miałem niewiele ponad miesiąc. Stamtąd trafiłem do lecznicy, gdzie wszyscy powtarzali jakieś groźnie brzmiące nazwy – „wścieklizna”, „nosówka”, „parwowiroza”… I w końcu najgorsze – „padaczka”. Wtedy zaczęły się ataki, za każdym razem gorsze. Nawet nie wiecie, jakie to straszne – całym tobą trzęsie, wszystko boli i sztywnieje, a ty nie możesz nic zrobić – tak bardzo się wtedy bałem… [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]W końcu ataki zaczęły ustępować. Dostawałem tabletki, po których czułem się o wiele lepiej. Trafiłem więc do Azylu pod Psim Aniołem. Tu nie jest tak źle – jest dużo miłych ludzi i mam psich kumpli, z którymi mogę się bawić. Czasem muszę na nich warknąć, bo niektórym wydaje się, że jak jestem chory, to mogą mną rządzić. Nie ma mowy! To ja jestem szefem. Każdy z nich szybko zaczyna to rozumieć i wtedy jest fajnie – aż do czasu, gdy przyjadą jacyś obcy ludzie i go zabiorą. Wtedy przychodzi następny i znowu trzeba mu pokazać, że to, że krzywo chodzę nie oznacza, że można mną pomiatać![/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]Czasami się zastanawiam, co dzieje się z tymi kolegami, którzy odjeżdżają ze schroniska. Podobno trafiają do „Domów”. Słyszałem, że w Domu mieszkają z tobą ludzie, którzy są tylko twoi, zawsze o tobie pamiętają, głaszczą i kochają – nawet, gdy jesteś chory! I tak sobie myślę… Jeśli to prawda… To chyba to jest moje jedyne marzenie – mieć Dom! [/FONT][/SIZE] [SIZE=2][FONT=Verdana]Johny został znaleziony jako malutkie szczenię w lisiej norze, w której spędził pierwsze tygodnie swego życia[/FONT][/SIZE][SIZE=2][FONT=Verdana]. Trafił do lecznicy, w której zdiagnozowano padaczkę – niestety, nawet mimo wykonania rezonansu nie udało się ustalić jej przyczyn, tomografia i rtg wykazały natomiast niedorozwój móżdżku. Ataki były bardzo ostre. 11.07.2008 Johny jako kilkumiesięczny szczeniak został przeniesiony do Azylu pod Psim Aniołem. Dzięki odpowiednio dobranym lekom ataki przestały następować. Jedyne, co może zdradzać problemy neurologiczne Johnego, to nieco niepewny chód. Poza tym jest radosnym, ciekawskim psiakiem kochającym ludzi. Tylko nikt nie chce chorego psa…[/FONT][/SIZE][CENTER] :multi::multi::multi: [LEFT][SIZE=4]Johny [/SIZE]trafil do azylu [B]11. 07. 2008 r.[/B] jako ok 3 miesieczny szczeniak. Byl mega wystraszony, bał sie ludzi, a na spacerach stal w miejscu lub wykopywal nore i w niej siedział. Z relacji ludzi, którzy mieszkali w okolicy, w której zostal znaleziony, wiadomo iz mieszkał w norze ok 2 tyg. Johny spędził najpierw ok. miesiaca w lecznicy. Tam podejrzewali wściekliznę, nosówkę, parwo - wszystko, co jest zakaźne i daje objawy ukladu neurologicznego... w końcu Johny zaczął miewać ataki padaczki, wiec zrobiono mu tomografię i rtg. Wykazaly one, że możdżek Johnego jest niedorozwiniety ną tamtą chwilę diagnoza była taka, że objawy neurologiczne i padaczka są tym spowodowane. Johniak dostawal leki i suplementy, ale nie dało się opanować jego ciągłych ataków, ktore były coraz silniejsze... Przypadek Johnego był konsultowany u tylu wetow, że nie sposob ich wymienić... leki nie pomagały, wciąż zmieniano dawki itd. W koncu pokusiliśmy sie na rezonans, który o zgrozo nic nie wykazał... Kolejne diagnozy dawały znać, że "a może to zmiany ponosówkowe", "a może był przyduszony, jak sie urodzil"... - takie możenie możów było... W końcu stanęło na tym, że poprawnej diagnozy raczej nigdy nie uzyskamy i skupiliśmy się na doborze dawki leków p/padaczkowych no i tak ładne parę miesięcy Johny dostaje luminal, witamine b... miał jechać na kontrolę... [/LEFT] [/CENTER] *** Johny ma dopiero kilka miesięcy a już boryka się z [B]padaczką i problemami neurologicznymi[/B]... Nie chodzi normalnie - chwieje się, kiwa, podskakuje, jakby nie kontrolował swoich ruchów. [CENTER][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/John/31f8c092c485f99d.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/John/08cd8d8562e43211.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/John/479f36587972913d.jpg[/IMG] [/CENTER] [B]Musi dostawać codziennie Luminal[/B], a ataki i tak występują dość często, za często jak na jednego małego pieska... :shake: [I]...W pierwszej chwili ręce mi opadły, bo dla swojego bezpieczeństwa był w klatce i nic nie wskazywało na to, że będzie mógł biegać z innymi psami, zwłaszcza szczeniakami. Ale jest ok, jak na swoją przypadłość radzi sobie super no i najważniejsze prawie sie już nie przewraca...[/I] Na początku wyglądało to strasznie, ciągle się przewracał, ale teraz widać [B]przyzwyczaił się do swojej ułomności[/B] - bawi się z innymi szczeniakami, coraz lepiej chodzi. Podobno [B]może być tylko lepiej[/B] jeśli chodzi o jego poruszanie się. Johny najczęściej dostaje ataków w przypływie radości, emocji. [B]Dlatego bardzo bardzo potrzebuje własnego domu i spokoju gdzie przy odpowiedzialnym opiekunie mógłby żyć ze swoją chorobą prawie jej nie odczuwając![/B] [CENTER][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/P7270460.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/bbcc0ab2a207f8f4med.jpg[/IMG] [/CENTER] Bardzo możliwe, że mały John będzie potrzebował [B]badania tomograficznego[/B]! a to bardzo drogie :( dlatego od razu prosimy o ewentualne wsparcie... [B]Johny to piesek kochany i wesoły. Jest nieduży, mniejszy niż do kolana, a do tego drobny. [/B] Przebywa w [B]Azylu Pod Psim Aniołem w Warszawie (Falenica) [/B][CENTER][B][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/6db0a1d425bc57aemed.jpg[/IMG][/B] pozwólmy mu cieszyć się życiem, które całe jeszcze przed nim! [/CENTER] [B] Kontakt w sprawie adopcji: [/B][SIZE=4][EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] tel.: 501 258 303[/SIZE] [U]więcej informacji o psiaku wkrótce - zapraszam do śledzenia wątku![/U] [CENTER][B] podlinkowany banerek od oli164: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=117459"][IMG]http://images34.fotosik.pl/329/17865aa5490671a6.png[/IMG][/URL][/B] [/CENTER] [CENTER] [/CENTER] [SIZE=1] (tekst jest [I]częściowo :cool3:[/I] cytatami z wypowiedzi pidzeja :) )[/SIZE]
-
zacytuję Age_S [I] Witajcie, to Miki, którą zabrałam z Krzyczek 26.06.2008- krzyczkowy numer 150. Mieszka teraz w Zielonce k/ Warszawy i jest po prostu cudowna. Mądra, grzeczna, zachowuje się jakby była u nas od zawsze, rozumie co się mówi i błyskawicznie się do nas przyzwyczaiła. Ma osobistego kumpla (też sierotka-przybłęda) z którym już bardzo się zżyła. Apetyt ma teraz już ogromny i mnóstwo energii.. Jej ulubione zajęcie to kopanie dołów w celu polowania na myszy.. Wielki z niej stróż, bo szczeka na podwórku na kazdego kto przechodzi drogą. To zdjęcie z Krzyczek: [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/C:%5CDocuments%20and%20Settings%5Cstefaniaka%5CMoje%20dokumenty%5CMoje%20obrazy%5CSunia%20adoptowana%20jeszcze%20w%20Krzyczkachprzez%20Ag%C4%99%20Maksiow%C4%85%20je.jpg[/IMG][/I] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/SuniaadoptowanajeszczewKrzyczkachpr.jpg[/IMG] [I] A tu juz w domu, z dziewczynkami:[/I] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/C:%5CDocuments%20and%20Settings%5Cstefaniaka%5CMoje%20dokumenty%5CMoje%20obrazy%5Cmiki%20i%20dzieci.jpg[/IMG][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/mikiidzieci.jpg[/IMG] [I] i tak sobie wypoczywamy:[/I] [IMG]http://www.dogomania.pl/forum/C:%5CDocuments%20and%20Settings%5Cstefaniaka%5CMoje%20dokumenty%5CMoje%20obrazy%5CMiki3.jpg[/IMG][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/Miki3.jpg[/IMG] [I] a to Czarnul, towarzysz Miki:[/I] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/P1010436.jpg[/IMG] mam nadzieję, że nic nie pokręciłam :roll: ale szczęśliwy piesek... oba ;)