-
Posts
17663 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mru
-
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[CENTER][IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16066.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16065.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16063.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16067.jpg[/IMG] [/CENTER] -
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
obiecane fotki... [CENTER]jeszcze w kloszu [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16034.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16043.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16045.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16048.jpg[/IMG] [IMG]http://i326.photobucket.com/albums/k434/mru_magda/DonDiego/SDC16050.jpg[/IMG] [/CENTER] -
Śnieżka, śliczność w typie goldena - odnalazła swoje miejsce! :D
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
szerokiej drogi! -
[CENTER][COLOR=DarkOrchid][B]słuchajcie, enia mi jeszcze wszystko na pw napisała i - sytuacja jest marna żeby nie powiedzieć nagląca [SIZE=3][COLOR=Black]szukamy DT pilnie :([/COLOR][/SIZE] jak już im zlikwidowali "budę" to... :shake: [/B][/COLOR] [/CENTER]
-
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[quote name='MakS'] Mam też prośbę- Maks przygotował dla Diego i Gacka prezent- możemy się jakoś spotkać przed świętami w celu przekazania podarków? trzymaj się[/quote] oczywiście, Kasiu :) z przyjemnością... i dzięki za dobre słowo... -
Szczęśliwy pieso w dobrym i kochającym domku:-)
mru replied to iskierkaaaa's topic in Już w nowym domu
opowiedzcie co u niego? czy nadal tam jest? -
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
ja nie wiem jak tam można być szczęśliwym :shake: mam parę fot Diego na aparacie, ale to w weekend zapodam juz zdjęliśmy mu klosz, od razu zaczęli się z Gacusiem bawić i hasać no i nie tłucze nas po nogach. ładnie zagojone wszystko, jutro zdejmujemy szwy. -
możesz mi evita podesłać muszę zostać w pracy dłużej i tak i nie mam co robić [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL] chyba, że przesyłać nie możesz - o tym nie pomyślałam :roll:
-
MICHULEC z pogryzionym oczkiem-czeka na domek w DT
mru replied to Rodzice Maciusia :)'s topic in Już w nowym domu
RM, koniecznie pisz do ludzi z mapy dogo poszukaj swoich okolic poproś o pomoc - zawsze to więcej ludzi na wątku będzie biedak :( -
pisałyśmy... :roll:
-
dziękuję. bardzo... :oops: kurcze co z Milką zrobić... :shake::shake::shake:
-
ja np. nigdy się nie boje i o tym nie myślę. nigdy. z Atosem (był u nas 15 lat i był praktycznie pierwszy) było tak, że się bałam - myślałam o tym, że jak to w ogóle będzie jak go nie będzie - jest z nami odkąd mam 6 lat. ale z Mojżeszem, z Łacią, z chłopakami - nie. nawet jak któreś było już chore. ja nie wiem, zawsze mam głupią nadzieję i nie dopuszczam myśli, że to już zaraz czy za ileś czy w ogóle nie, nie wyobrażam sobie tego. nie mam leku przed odejściem tylko... jak to przychodzi to... boże, Dymek - może Ty tam gdzieś jesteś tylko pod krzesłem Kasi leżysz i Cie nie widziałam rano...?
-
[quote name='enia'] a najgorsze jest to,że poszłam obadać ich prowizoryczną budkę a tam nie było nic! tylko goła ziemia zagrabiona, teraz to już nie wiem gdzie ona śpi........ [/quote] o cholera jak to!? o nie :( no musiało do tego dojść... a dzieciaki się kręcą? [CENTER][SIZE=4][B]MILKA POTRZEBUJE TYMCZASU![/B][/SIZE] [/CENTER]
-
dzięki dziewczyny, że skaczecie Szorstkiem bo ja to... szkoda gadać :(
-
dokładnie sbd ja tu siedże w pracy Wy piszecie, że Wam przykro ja czytam i jakaś część mnie myśli - co oni kurde? przecież Dymek to nasz Dymek i jak wrócę do domu to podbiegnie i zatańczy mi przy nogach podgryzie mnie za rękaw no co oni!? przecież będzie warczał i szczekał na chłopaków a potem gryzł sobie świńskie ucho no a na koniec, jak już zrobi się cicho to połozy się z Kasią a jak rano przyjdę do niej po ubranie to podniesie głowę i popatrzy na mnie leniwie ja się zaśmieję, bo jego broda będzie odgnieciona i w zależności czy ma humor czy nie obczaja jeszcze podejdzie do mnie lub położy się z powrotem... więc o co im chodzi? i wtedy sobie przypominam że ja tu w pracy kartki wysyłam a on nie żyje że wcale go nie ma i nie będzie już i wtedy mi się robi słabo, bo uśmiechać się w pracy t jedno a wejść do Was i przypomnieć sobie jego leżącego bez tchu już u weta to jakiś koszmar a najgorzej jest zaraz po przebudzeniu. bo wtedy wszystko jest prawdziwe.
-
malawaszko, tak bym chciała się obudzić z tego koszmaru, przecież to niemożliwe... Isadorko, dzięki ja sama nawet bym nie umiała wyszarzyć zdjęcia... kochani, będę miała dla Was parę jeszcze dymeczkowych prezentów tylko... nie teraz jeszcze, bo ja nie chcę tzn. nie chcę go jeszcze żegnać zbiorę wszystko i Wam pokażę jestem to Wam winna :( Isadorko, szkoda że go nie poznałaś jakie to straszne :( że akurat miałaś w sobotę przyjechać... wątek za TM :( a jednak prawda... boże jak on mi na schodach płakał jak go niosłam wtedy :placz:
-
terierkowaty JORDAN bez łapki. Przemiły kumpel szuka domu! W-wa
mru replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
bardzo się cieszę -
BŁONIE, bida na bidzie :( psy do odstrzału, ONkowaty śpiący pod blokiem!
mru replied to mru's topic in Już w nowym domu
[CENTER][IMG]http://i249.photobucket.com/albums/gg232/mrufczak/razem/DSC00807.jpg[/IMG] :placz::placz::placz: [/CENTER] -
terierkowaty JORDAN bez łapki. Przemiły kumpel szuka domu! W-wa
mru replied to pumcia02's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania_sami']cicho tu.... A jordanek zostal dzis wyciagniety na spacerek do lasu.[/quote] aaaaaa :multi::multi::multi::multi::multi: to najlepsza wiadomość tego okropnego dnia